Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'łzy' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 9 wyników

  1. Frohnixe

    bez łez

    moje życie bez łez nie byłoby już nim w pełni bo one przypominają mi że jestem żywiołem że mogę drążyć skały a me wewnętrzne źródło jest żywe
  2. Semper Reus

    Gniew

    "Gniew" Rozpala mnie; Gniew srogi i zaślepiający. Bezsensowny, choć uzasadniony. Jak potok emocji rwący. Rozpala mnie; Chęć pomszczenia krzywd. A to rodzi kolejne łzy. Rozpala mnie; Myśl jedna, najsłodsza i najgorsza. Niech poleje się krew. Nieważne gdzie i z kim. Pragnę ujrzeć czerwony potok. Rozpala mnie; Nienawiść w najczystszej postaci. Chęć odwrócenia dokonanego. I ja nie wiem i nie wiem. Czemu ciągnie nas do złego?
  3. Nie ma czystszej miłości niż ta, która wyszła z kąpieli łez
  4. pochyleni nad doczesnymi szczątkami wpatrzeni w kwiaty i w płomień zniczy może nie do końca świadomi że tam - gdzieś w górze jest istota ludzkiego bytu - dusza ona może już od dawna czeka na to jesienne z tobą spotkanie może to będzie pierwsza rozmowa a może dokończenie ostatniej może popłyną gorące łzy i przyjdzie nagłe olśnienie że Miłość jest Płomieniem - Wiecznym Płomieniem by po raz drugi się narodzić. Janusz Józef Adamczyk
  5. Czy ona czuła coś prócz ogromnego żalu wobec niego? Chyba nie. Bynajmniej tak mi się wydaje. Smutek, łzy i narastająca samotność... Tak wyglądała jej codzienność. Wraz z makijażem zmywała swój uśmiech, z prysznicem całą chęć do życia, nakładając krem pod oczy modliła się o jego magiczne działanie, działanie, które miało zapobiec spuchnięciu, nawilżyć suchą skórę, od pocierania jej ciągle w chusteczki. Czesząc włosy dostrzegała w nich braki, które pojawiły się od ich nadmiernego wyrywania. Myjąc ręce widziała czerwony strumień, kr
  6. Ala lubi historię co się kończą smutno. Czasem sobie przy filmie pokwili cichutko I husteczką ociera makijaż rozmyty Od łez słonych co z oczu płyną na poliki Kiedy słodko całuje-on ją- na ekranie Gdy splatają się dłonie i głos mu się łamie W tej dziewczynie coś pęka jakby nieuchronnie I wnet traci stabilność, chodź siedzi wygodnie Raz przy miłosnej scenie nieomal zemdlała Opuściły ją siły i głośno płakała Innym razem, pod koniec, w przypływie histerii Wyszła nagle z sali, bo puściły ją nerwy. Nie bawią jej pościgi
  7. Odnalazłem Cię na pustej łące Gdzie kwitłaś samotnie, samotny kwiat róży Rzęsy miałaś mokre od łez, powiedziałaś, że To rosa, która została po wczorajszej burzy Pragniesz by ktoś Cię zerwał, czujesz się Samotna, niewidzialna jak wiatr ulotny Nie mogłem patrzeć na Ciebie, zerwałem Cię Bo jedynie tylko czas może być samotny Wiatr unosi Twój zapach, on wypełnia mnie Kocham Cię, mogę dać więcej niż tylko słowo Twoje kolce wbijają się w serce, Przy Nim Zanim wzejdzie Słońce, zakwitniesz na nowo Czerwona jak łza, która zaschła na po
  8. Jasny płomień świecy zgasł Pozostawiając po sobie ciszę Słowa rozwiał wiatr, martwe życie To otchłań rozpaczy, w której piszę Szukam wiatru, który wskaże mi drogę Wiatru, którego nie można kupić I wsłuchuję się w jego szept Niemy szum, on każe mi zawrócić Zimny wiatr zalany łzami chmur Które przyniosły ze sobą kres Samotność skrada się za mną Jak milczący cień w blasku świec Nie mogę dogonić płynących łez Które powędrowały z Tobą do Nieba A Ty nadal poruszasz moje serce Tak jak wiatr porusza drzewa Łz
  9. Wpatruję się w morze gwiazd na Niebie Które cichy mrok rozerwał na strzępy Uczucie porwane przez przeźroczysty wiatr Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo którędy Zniknęło, samotnie przełykając płacz Kruche serce rozdarte jak błękitne chmury W lśniącej ciszy Nieba, otulają Księżyc I otulają świat, świat szary i ponury Noc pełna łez, zatapiam się w myślach A gwiazdy odbijają się na dnie Malediwy W blasku Księżyca, przy Tobie moje serce Bije mocniej, a nasza miłość nabiera siły Patrzę głęboko w Twoje serce, one już Nie pragnie nic jak noc nie pragnie Słońca Przy Tobie chcę marzyć, spogląd
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności