Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'mądrość' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 7 wyników

  1. Jakby ktoś Was się pytał jakie Domy się Wam najbardziej podobają to odpowiadajcie że właśnie takie. Taka zabawa słowna a ukrywa w sobie wielką Mądrość.
  2. Niektòrzy ludzie boją się śmierci i raczej nie chcą o niej rozmawiać. Chcą być wciąż młodzi i długowieczni a trudne myśli wolą odganiać. Starają się żyć tym co doczesne, pragną zapomnieć, że przyjdzie koniec, bo tak przeraża ich ciche przejście na drugą dotąd nieznaną stronę. Więc wyznaczają wciąż nowe cele żeby uwagę własną odwròcić od faktu, że jest czasu nie wiele, By szukać sensu lub go nie zgubić. Czy trzeba bać się chwili ostatniej? A może warto spojrzeć jej w oczy? Może tak będzie o wiele łatwiej, być w gotowości, nim nas zaskoczy... A ona chadza drogami swymi. Nikt nie przewidzi kogo odwiedzi. Nie gardzi złymi ani dobrymi. Jest rzeką pytań bez odpowiedzi. Choć tak nam bliska, pełna tajemnic; choć nieuchronna, to nieproszona. Swą misję musi przecież wypełnić. Za dłoń trzymając, gdy człowiek kona.
  3. Czarnymi ulicami Czołgają się w błocie Jęczący, skomlący Ludzie bez głów. Własnymi cieniami Opatuleni, Wstać nie mogący Ze swoich snów. Szarymi kredkami Pomalowani, Przed siebie patrzący W Księżyca nów. Oliwnymi skrzydłami Leci ponad nimi Gołąb niosący Strzałę bezboleści. Lecz zamiast w górę Patrzą na swe stopy W cieniu Kruka Wróżby złych wieści. By się wyzwolić, Cierpienia zakończyć Jedynie potrzebne Uniesienie głowy. Lecz nie mogą Tego wykonać, Bo im przeszkadza Obcej wielbienie mowy. Kai, 2016 r.
  4. Samotnikai

    Ecce Homo

    Gwiezdny Bracie śpiący na Wielkim Dachu Z kryształem w głowie i szmatą na ramieniu, Co mądrości w księgach nie szukasz, A w najzwyklejszym odnajdujesz kamieniu. Szepnij do wiatru świadomości, Niech zatrzęsie liśćmi mego ducha I rozwieje wszystko co dotąd Tak lekko trafiało do ucha. Niech kurz kłamstwa osiądzie Na tej korzennej cytadeli, Na kłódkę liter zamkniętej, Uwikłanej paragrafem topieli. I otworzę ołtarzom wrota, Kozioł tutaj mnie zastanie, Nim symbolami pluć pocznie, Zadam wtedy jemu pytanie: Kim jest? Jak nie pustką między cząsteczkami... Kim? Jeśli nie długiej ewolucji epokami... No kim? Jeżeli nie marnymi świata strzępkami... Pentagram krzyży mi rysujesz, Sam już nie wiesz, czy jesteś sobą! Stań się więc mną pasterzu, Jak ja już dawno stałem się Tobą. Kai, 2014 r.
  5. nnnnnnnNapisali w 'Kobieta i zycie .. ''lizanie nog lepsze niz mycie'' :-) ..''ale nie..ze swoje.. ..to sie robi we troje..'' i tez napisali.., ze ona ..widziala elektrona ze smiechu teraz kona bo jej sie wydawalo tylko.. pomylila ze szpilka :-)
  6. ElPisario

    Mędrzec

    Jak mogę coś znaczyć ,skoro na tym świecie w chwili gdy ja stoje wy stadem biegniecie? Ja myśle o istnieniu, które jak liść nieopodal gruszy, a na was z nieba otępienie pruszy jak płatek śniegu. Zdolność życia w was zamraża, piękne chwile wam zubaża. Biegniecie za tym co bez znaczenia, marnując możnośc wielkich rzeczy tworzenia. Z opaskami przez życie jak ślepiec na łowy, a waszą zwierzyną będzie byt bezcelowy. Gnajcie dalej ,nowe pokolenie też będzie gnało. Przyjdą też tacy jak ja, lecz ich będzie za mało. Bo wy głupcy,dzieciom z narodzeniem przekażecie stan chorobowy. Zepsujecie już na starcie ich wrażliwe,młode głowy. Tylko i wyłącznie wasza w tym leżeć będzie wina, bo mnie nie słuchaliście... Mnie człowieka ,co słowem jak nożem głupote rozcina. Nie myślcie,że po życiu tak niegodziwym ujrzycie niebiańskie obłoki. Wasz grzech w hierachi boskiej na zbawienie zbyt wysoki. Przyjdzie dzień gdy w postaci natchnienia zagośći we mnie i przed światłością księgi głupiec na kolana legnie. Wstanie wyprastwany, wraz z swoimi bliskimi, obok gruszy, gdzie choroba już nie pruszy. Tam jak i na całym świecie odtąd każdy będzie wspominał o mędrcu co słowem,jak brzytwą głupote rozcinał.
  7. Awaria duszy usunięta - trzeba podliczyć sumienie poprzez smutku odkręcanie myśli rozprostowanie zezem zerkanie w dnia uchylone okno bo miniona doba wydłużyła znów przeszłość o 24 godziny i lustro też pociemniało kiedy zamglił się wzrok starczą ślepotą. Za to modlitwy podpora za nieznajomych tą nadzieją żywi iż dopiero u schyłku jesiennego zmierzchu słońce rozświetli do środka gęstwinę Bożych winnic.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności