Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kochanie' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 4 wyniki

  1. Kocham cię, zapewniał Kładąc dłoń na jej ramieniu Kocham, najdroższa, przesuwał dłoń Ku łona sklepieniu, Kocham - jakby bezwiednie dotknął palcem sutka Kocham, najdroższa, moja ty, malutka Moja ty żabko, moje ty śliczne kurczątko (gdy dłoń zaciskała jędrne piersiątko) Za to, że jesteś! Kocham cię platonicznie, Całym sobą ciebie! Kocham organicznie! Zalotami wzruszona i wyznaniem miłości Odezwała się w końcu, słowami czułości: - Przestańże wreszcie, najdroższy, mi tutaj pitolić Może zaczniemy się w końcu, na tej trawie Pierdolić? …… A kiedy ustały Ostatnie już dreszcze Spytała Kochasz mnie? Kochasz mnie jeszcze?
  2. Frohnixe

    * * *

    zapominam już że jestem twoja a ty mój najzwyczajniej
  3. Przysięgam, że Cię zerżnę, moje ty, Kochanie, I na nic się tu zda Twoje błaganie, Twoje nieporadne próby uniknięcia Mnie – w Ciebie - Najdroższa, dzisiaj wtargnięcia! Przyjdę do Ciebie wtedy, gdy już będziesz zasypiała, Gdy zobaczę w pościeli zarys Twego ciała, Nagiego. I ściągnę z Ciebie to nakrycie zbyteczne, I dam się ponieść żądzom. A żądze to wszeteczne! Wiem. Nasamprzód mocno mnie od siebie odepchniesz, Odwrócisz się ode mnie, skulisz i coś cicho szepniesz, Coś takiego bym dał Ci spokój, boś bardzo zmęczona, I do kochania się o tej porze nie całkiem nastrojona. W porządku, mój ty Skarbie, ja na to odpowiem, I dorzucę, że bez Twojej zgody nic z Tobą nie zrobię, Że skoro nie chcesz, to ja zaraz pójdę stąd sobie, Do łazienki. I tam, sam ze sobą - sobie to zrobię. Wiem, że się wtedy przeciągniesz, leniwie, jak kociczka, Wyprostujesz swe ciałko, zwrócisz ku mnie liczka, Spojrzysz i sprawdzisz, czy jestem podniecony, I zamruczysz… zapraszająco…. A ja – napalony – Ze sterczącym wysoko narządem stwardniałym, Sięgnę po Twoją dłoń, by dotknęła mej chwały… Uwielbiam bowiem, kiedy go wcześniej dotykasz, Gdy go gładzisz, masujesz, delikatnie smykasz, A ja w tym czasie zanurzam się swymi ustami, Pomiędzy rozwartymi, dla mnie, płatkami… Ale…! Zakończę już na dzisiaj te swoje udręki, Wszak nie przyjechałaś. Pójdę zatem. Gdzie? Do łazienki.
  4. Kochana laleczka z własnego świata, która chce postawić na swoim mimo wszystko albo kochać się bez granic, mimo wszystko. Tak dokładnie, przejrzyście, jak jeszcze nie było. Z namiętnością, której nie zaznał jeszcze nikt na tym ponurym świecie. Pragnę zasnąć w czyichś ramionach, przytulić się, kochać bez końca. Lalka z Krainy Wyobraźni, której czasem nawet nie ma. W świecie gdzie każdy dzień zadaje nowy ból a szczęście to zwykła ściema. Chcę przejrzeć się w lustrze z satysfakcją, wiedzieć że wszystko mam, kochany Amor niech ukuję mnie chociaż raz. Chociaż lekko zauroczy tym światem pełnym okrutności. Myśli pozytywnie nastawione są na labirynt każdego dnia rzucany pod nogi. Lecz wstaję, otwieram oczy i widzę jak burzy się mój domek z kart układany poprzedniej nocy. Widzę przeciwności, które w życiu mam a proste tory tylko u innych występują. W dość krótkim życiu moim już upadałam wielokrotnie. Boże rozdaj jeszcze raz, może tym razem tej talii nie rozwieje ten szalony wiatr, który hula w samotności. Chłód zranił moje ciało nieraz, padłam na kolana dość mocno obijając je. Chciałabym widzieć inny świat a nie tą szarą natarczywą mgłę. Nadchodzący chłód zbyt mocno rani skrzydła me. Co jest ze mną źle? Daj litość moim stopom, one wykańczają powoli się. Pragnę radości z życia, i za jaką cenę mogę dostać odrobinę łez radości? Jak wiesz to proszę, zaproś mnie. Porzucimy ten świat pełen szarości we dwie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności