Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

zamiatacz_ulic

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    377
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

35

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wysłałem moje spostrzeżenia odnośnie działania serwisu POEZJA.ORG, do administratora, przytaczam: Witam. Rozumiem, że finanse mogą być ograniczone, ale warto się zastanowić nad zmianą programisty strony, dla mnie, kod strony to porażka zupełna, poruszamy tematy nie związane z poezją, lecz pod względem informatyki, można za małe za małe pieniądze zrobić wiele więcej programistę z np. ukrajany, który przepisze, poprawi kod strony żeby miało to ręce i nogi. Proszę o poparcie mnie w tej kfesti działanie serwisu jakoś nie jest "spójne". Pozdrawiam.
  2. Bez Polski jest BIAŁY Kanadyjski jest w odcieniach fioletu, trudno zrozumieć przesłanie strata, kochany. jeżeli słowa napisane oddają ten czas, tą rzeczywistość to bardzo współczuję.
  3. Zgubiłem się w krainie, gdzie nie rosną poziomki próbowałem porozmawiać o kobietach z przyjacielem zdeprymowanym przez kobiety lecz to mi się nie udało do dziś a te moje tępe miecze z czasów Apokalipsy Coppoli podążającego za Conradem poprowadziły mnie w światy nie znane do Jądra Ciemności W krainie gdzie nie ma łez i nie ma Kobiet mężczyźni co dnia szykują się na łowy by dać kobietom czego oczekują Tak dziwnie czasami bywa rozsypane paciorki tego i tylko TEGO Różańca jeżeli masz tą niepowtarzalną możliwość zobaczenia tej chwili i ułamka sekundy To będziesz mógł.
  4. Witam. Bardzo mi przykro, nie znam twórczości The Monkey ani Jacka Bierezina, dlatego na ten temat nic nie jestem w stanie powiedzieć, ale wątpię by takie płyty, jak: ciemna strona księżyca (The Dark Side of the Moon), hotel Kalifornia, czy island poszły w zapomnienie, trochę dzięki znajomym moje muzyczne postrzeganie trochę się zmieniło jakiś czas temu, (czysta psychologia) Teraz mnie fascynuje JAZZ i BLUES, W JACO siebie próbuje odnaleźć.. Może tyle o mnie. A tak a muzom, Gdybyś zdjął te ciemne okulary, Byś mógł zobaczyć zupełnie inną rzeczywistość. Jak zawsze serdeczne Pozdrawiam. P.S. 1) Nasze anunaki chyba miały coś na rzeczy. 2) Jak byś był przypadkiem (kłania się Kieślowski), daj znać wcześniej coś CI ugotuję, a ja tylko jestem namiastką Anthoy'ego.
  5. Oj bym nie wytłumaczył. not yet to cytat z filmu, ale Panu go nie polecam, nie ma tam disco polo w podkładzie muzycznym, tylko muzyka w klimatach Dead Can Dance, z uwagi na współautorstwo Lisy Gerrard, a po za tym kto tam by zrozumiał Ridleya Scotta. Pozdrawiam.
  6. Witam. Odpowiedz. fragment: od szefa kuchni w Rio de Janeiro po gwiazdę seriali kulinarnych Jeżeli ma Pan więcej pytań, to proszę pisać pomogę zrozumieć, a może wystarczy wolniej czytać? Pozdrawiam.
  7. zamiatacz_ulic

    Helena

    Witam. W zasadzie to cytat nie publikacja ale jeżeli Pan skontaktuje mnie z autorem to na pewno go spytam. Jeżeli będzie miał zastrzeżenia to zdjęcia zamienię na słowa. Pozdrawiam.
  8. Dziwnie mój umysł dokonuje wyborów filtruje informacje kataloguje ustawia priorytety ciągle zmagamy się co ważne a co nie i tak całe życie siłujemy się a ja chciałbym popłynąć z suzanne zaufać komuś lub by ktoś oswoił mnie nim na planecie jeszcze nikomu nie znanej wreszcie odnajdę Różę swą.
  9. Wybaczcie, ale. Uwielbiam gotować, obcować w tych przestrzeniach pomidory doprawiać czosnkiem z nad Świdra nubijskim szafranem oliwą z pod Saragossy gdzie krzaki oliwek pamiętają jeszcze polskie szrony pod napoleońskimi flagami zapach i odgłosy mięsa przemieniającego się w plastrach kabaczka przyprawionego czubricą w kulinarną poezję smaku i mieszającego się z muzyką dobiegającej z pokoju z rozsypanych nut poskładanych przez Miles'a w niesamowitą całość, choć czasami nie zrozumiałą. Dziwne jak tak genialny Anthony zrezygnował z życia życia które mu dawało wszystko, wszyscy marzą choć o skrawku tego co On na co dzień miał od szefa kuchni w Rio de Janeiro po gwiazdę seriali kulinarnych pogodna twarz i uśmiech skrywały szalony koniec. A jednak uwielbiam gotować uciekłem przed tym dzięki tej pasji i mogę powiedzieć : not yet.
  10. zamiatacz_ulic

    Helena

    Witam. Generalnie zdjęcie mi się podoba, piękna Pani też mi się podoba Trochę w innej tonacji barw bym Ją widział, przecież zaczęło się LATO Na wszelki wypadek Pozdrawiam.
  11. Witam raz jeszcze. Zapomniałem napisać, że ja tam żadnych wierszy nie piszę ja tylko uczę się pisać na komputerowej klawiaturze. Jeszcze raz Bardzo Serdecznie Pozdrawiam. P.S. A może byśmy tak mój Miły wpadli na dzień do Tomaszowa.......................
  12. Pozdrawiam. Bardzo Dziękuję za słuszne uwagi, jest to wprawka do testu muzycznego utworu napisanego przez mojego serdecznego kolegi w tekstach piosenek często jest wiele powtórzeń, nie przewidzianych zwrotów, by znowu wrócić do głównego tematu, by w ten sposób słuchaczowi dać możliwość np. refrakcji lub zostawić przestrzeń do własnej interpretacji. Pozdrawiam Bardzo Serdecznie.
  13. Dzięki . Napisałem to wszystko gdy niepewnie umykając przed ulewą w sandałach przeskakiwałem by ominąć niezliczone kałuże, które wypełniały przypadkowo i bezładnie całą moją drogę do domu. Muszę się przyznać Tobie że mała mżawka którą notabene uwielbiam, nagle w mgnieniu oka zmieniła się w siarczystą ulewę, to mnie zaskoczyło. Pozdrawiam Serdecznie.
  14. Witam. Na wstępie chciałbym bardzo podziękować za pochylenie się nad tym co napisałem, napisałem lecz nie przeczytałem tak naprawdę do końca, ale przecież prawdopodobnie, podobno końca nie ma, i znowu niesforne zapętlenie, (oczywiście w mojej głowie, ale tak naprawdę to do końca tego nie wiem), Cezar przekraczając Rubikon, prawdopodobnie też miał takie dylematy jak ja sam, lecz Helena trojańska, ups, nie trojańska, ta wyrwana z jakiejś książki kartka jaką Pan swym ostrym piórem zacytował (przypis tłumacza), a może cudze ganicie swego nie znacie (przypis tłumacza)...... OJ nie ta bajka, przecież w przypadku Cezara to była Kleopatra, Przepraszam, ciągle ten niesforny mój umysł, w zasadzie nie umysł lecz klawisz oczywiście komputera, coby Pan nie pomyślał, że odsiaduję zasłużoną karę, oj znowu tym razem, ... tym razem Dostojewski mi przyszedł do głowy, w zasadzie to nikt nie jest bez winy, ale od czasu do czasu oderwać się od trosk dnia codziennego i coś rozsądnego przeczytać, n.p. Zbrodnię i karę myślę wczytując się w Pana twórczość to może by Pan zweryfikował swoje poglądy na temat innych ludzi zwłaszcza tego co piszą. Ale i tak to tylko zabawa w pisanie na temat upływu czasu, a może deszcz obmyje to co napisałem wtedy, może będzie przyswajalne również dla Pana. Jeszce raz POZDRAWIAM i Uściski UśMIeCHU.
  15. Cisza w deszczu Między drzewami chowam się by krople deszczu obserwować dążące do Ziemi w ciszy deszczu jego szumie delikatnych ugięciach liści drzew pragnących wilgoci podległych grawitacji jak ja sam Między drzewami chowam się by błądzić znowu jeszcze raz ujrzeć w deszczu twych oczu blask znowu będąc na zewnątrz i w środku pośród konarów ociekających kroplami deszczu drzew a jednak tak bym wtulił się w nie jak w ciebie to uczucie mi mówi każdego dnia ty i ja w świetle gwiazd szukamy siebie nawzajem celebrujemy chwile wsłuchujemy się w siebie szukając odbicia w oczach swych ciemnej strony Księżyca a jednak tak nie jest Między drzewami chowam się by zapomnieć te wszystkie chwile gdy dotyk twych dłoni tak bliski zniewalał mnie teraz wspomnienia taka dotkliwie ranią nie mogę tego pojąć jak miłość której tak pragnę może uwieść mnie w twych oczach zamyka się mój świat na zewnątrz nie mogę uciec do wewnątrz by usnąć móc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności