Kobra

Użytkownicy
  • Zawartość

    540
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Kobra

    Syfstem zwabija III

    Ach Don_Kebbabo, to Tyś jest też Charles. Miło mi :-) Bawisz się nieźle słowem. To jest fajne!
  2. Kobra

    Kolokacja

    Sprytnie to wymyślił, prawda? :-)
  3. Kobra

    Do poety

    Prawda :-) Oby cały płot nie zniknął. :-)
  4. Kobra

    Kolokacja

    Czyli co? Komentarz też TAM?
  5. Kobra

    Do poety

    :-)))))))))))))))
  6. Kobra

    Do poety

    Ha ha ha!!!! Dobre! :-)))
  7. Kobra

    Do poety

    Hehehe ... :-)))
  8. Kobra

    Do poety

    No nie, są granice moralności. Co do wolności na portalu, pewnie komentować każdemu wolno, niemniej i TU SĄ granice. Granice normalizują funkcjonowanie. Po prostu.
  9. Kobra

    Do poety

    Zgrabnie Ci to wyszło Marcinie. :-)))
  10. Kobra

    tęsknota

    Janku. Dziś znalazłam więcej czasu i sorry, przetłumaczyłam sobie czcionką zapis. :-) Ta pochylona nieco mi utrudnia czytanie. I jestem zdumiona pięknem i liryzmem tekstu. Bardzo ładnie, z uczuciem. każdego ranka patrzę, jak wtulona we mnie dogasasz, pędząc gdzieś we śnie. pod powiekami majaczący lęk z blado zielonych tchnie oczu. w mokrej od potu koszuli, milcząco piękna, po półprzytomnej, z bólu, przemycasz się głowie, by móc cię czulej, niż to zwykle bywa objąć, wyplątać z gęstwiny snów i pościeli, objąć, zatopić w morzu zieloności, gdzieś tam we mnie wpatrzonym, jakbyś nie dowierzała, że w głowie tę samą mamy podróż. porusz powiekami, wróć proszę do mnie, bo wiosna w progu tak piękna. gdzieby nie spojrzeć, blask tych szmaragdowych oczu w gałęziach dzień wita, jak kiedyś, gdy oczu wierność odkrywał w chmurach. spróbuj wzrokiem objąć tę parę wróbli w krzewach, ze sobą i z piękna, wijących gniazdo skrzętnie, gdy ty wplatasz we mnie ręce obie i chłoniesz mnie od powiek. a mi wiersz tylko powierz swój, bym zapisać mógł w głowie każdy twój werset, po najmniejszą kropkę. w głowie wciąż urzeczonej, tęskniącej do tamtych oczu, wiecznie bajkowych, więc dziś, jak podpowie Camus: - idź jak przyjaciel obok mnie*, lub zawróć. objąć czasem pozwól - idź nie przede mną, nie za* - we mnie, na przekór sobie zdołaj to podnieść. i z piękna. przecież nie możesz odejść beze mnie. zbyt piękna i zbyt przeklęta ta nasza miłość, by w głowie zagościć mogła pustka. niemożliwa we mnie a do ciebie też niepodobna, więc łez z oczu nie wylewaj. poczekaj już tam na mnie, bym objąć mógł, co tu skrywać musiałem. pod powiekami odczaruj obraz wszystkich snów, gdy powieka mi zadrży. nie chowaj na później takiego piękna, na dobre porzuć smutek, nie zapomnę objąć cię w tamtej sukni majowej, kiedy na głowie kapelusz wstążką ci zwiążę, w kolorze oczu i wiosny, byś obok zawsze była i we mnie, jak łzy piekące pod powiekami. wciąż we mnie, gdy w głowie ślepiec, co dla piękna żył, a objąć umiał nie zawsze, choć z serca chciał, nie dla oczu. *Nie idź za mną - mogę cię nie poprowadzić. Nie idź także przede mną - mogę za tobą nie podążyć. Po prostu idź obok mnie jako przyjaciel.
  11. Kobra

    Encefalopatia

    Zaciekawił, ale potem się zgubiłam - bardzo długi. I nie wiem czy nieco właśnie nie przegadany. Wrócę. Choć początek naprawdę fajny.
  12. Kobra

    Memento

    Oooo bywają kobry łagodne. :-) Wiersz dotykający trudnych spraw. Dla mnie emocjonalny zapis. Ale to na plus.
  13. Kobra

    Do poety

    Oj tam, oj tam milczeć. Ja tam milczę, jak już nie mam sił mówić, albo pisać :-) Czasem taki dni dopadają każdego.
  14. Kobra

    Do poety

    Czyli ktoś Ci zalazł za skórę? :-P Ale pokory nigdy dość. To fakt.
  15. Kobra

    ...(dotknąć oddechu gdy się skrapla)

    Ale fajnie Ci wyszło! :-)