Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Waldemar Kubas

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    386
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O Waldemar Kubas

  • Tytuł
    Waldemar Kubas
  1. Jacku, miło słyszeć, że przyczyną braku czasu jest Twój „szkrab”. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :)
  2. Justyno, dziękuję za zrozumienie i miłe słowa. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Wald.
  3. Jacek_K, trochę niepokojąco zabrzmiały słowa: "czas jaki mam do dyspozycji jest niezmiernie krótki". Ale myślę, że nie kryje się za tym nic złego. Ja również cieszę się, że mogłeś pomóc, i dziękuję. Owszem, dopracowane szczegółów wpłynie korzystnie na całość. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie.
  4. Nie dotarło do pana to, że w przekładach Barańczaka oraz Iłłakiewiczówny czy może Marjańskiej występuje właśnie kobieta. Wygląda na to, że nie słyszał pan nawet o tak podstawowej kategorii przy analizie utworu literackiego, jak interpretacja. A przecież każdy utwór literacki, z chwilą ukazania się w druku, staje się samodzielną jednostką, samodzielnym bytem i może podlegać najróżniejszym interpretacjom, niezależnie do tego, co sam autor (owego utworu) sobie myślał na jego temat. Pan tego wszystkiego zdaje się nie wiedzieć, o czym świadczą pańskie słowa: „Nie ma żadnych podstaw twierdzić, że PL był/była artystką”. Z uporem maniaka powtarza pan: „nie ma czegoś takiego jak pokój przyrodni”. Chodzi oczywiście o metaforę użytą przez Teresę Pelkę. Nie zaprzeczy pan jednak, że są siostry przyrodnie oraz bracia przyrodni. W jednych ze swoich wcześniejszych komentarzy wskazywałem na to, że w odniesieniu do sytuacji w wierszu, wprowadzona przez Teresę Pelkę metafora „pokój przyrodni” jest bardzo trafną i piękną przenośnią, zwłaszcza że antycypuje ona późniejsze „pokrewieństwo”, które odkrywają dla siebie kobieta i mężczyzna, owi „przegrani” bohaterowie wiersza.
  5. Wcześniej nie było do końca jasne, bo przynajmniej dla mnie zarysowałeś swoją interpretację bardzo skrótowo. Ale teraz, po tym dopowiedzeniu, wyjaśnia się wiele. Twoja interpretacja jest trafna i jak najbardziej przekonująca. Tym samym rozszerzyłeś pole wszystkich możliwych interpretacji pięknego wiersza Emilii Dickinson. Miło mi. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Jacek_K, słusznie zwracasz uwagę, że w tej dyskusji dotyczącej wiersza nikt się nie odniósł i nie poruszono dotąd tego, co się nazywa interpretacją utworu. I sam podajesz jedną z możliwych interpretacji, z którą można się pewnie zgodzić, choć prawdę powiedziawszy nie do końca ją rozumiem. Nie za bardzo wiem, co chcesz wyrazić słowami: „zmarł za piękno, czyli stchórzył, lub zdezerterował”. Wprowadzenie żołnierza jako tej drugiej osoby, która też spocznie w grobie, jest jak najbardziej na miejscu. Ale zupełnie nie rozumiem, kiedy piszesz, że do obu „dołącza się tytułowa pelka”. Myślę, że interpretacja tego wiersza nie musi być jakoś szczególnie skomplikowana. Po pierwsze, przyjmuję za Teresą Pelką, że osoba, która umarła dla piękna, to była kobieta. Ale zauważ, że kobietę wprowadził w swoim przekładzie Barańczak, jak również Iłłakiewiczówna bądź Marjańska. A więc wiemy już, że dla piękna umarła kobieta, natomiast mężczyzna, który do niej dołączył i spoczywa w sąsiednim grobie, umarł za prawdę. Co to dokładnie może znaczyć, że kobieta umarła dla piękna? Piękno jest kategorią, która przede wszystkim funkcjonuje w sztuce. Najprościej zatem przyjąć, że kobieta była artystką. To oczywiście szerokie pojęcie. Mogła być muzykiem, w szczególności śpiewaczką lub kompozytorką, albo na przykład malarką, poetką czy pisarką. W każdej z tych dziedzin, w których na ogół dąży się do uzyskania piękna, można sobie narzucić tak wysokie wymagania, że się im nie sprosta. I choć w oczach postronnych ludzi dajmy na to uchodzimy za tych, którzy osiągnęli pełny sukces, to my sami, u schyłku życia możemy mieć poczucie, że w gruncie rzeczy najważniejszego w sztuce nie osiągnęliśmy, a w rezultacie nasze życie jest przegrane. Podobnie może wyglądać sprawa, gdy ktoś postawi na poszukiwanie tej tak zwanej prawdy. Można jej szukać w różnych obszarach, można też uderzyć w najwyższe tony i usiłować ją znaleźć ogólnie w życiu, czy nawet szerzej, w świecie, lub poszukiwać prawdy filozoficznej, teologicznej czy wręcz ostatecznej. Oczywiście wtedy też czeka nas porażka. Paradoksalnie jednak ciągle nie brak ludzi, którzy stawiają na piękno, jak również są tacy, którzy poszukują prawdy, cokolwiek by to znaczyło. I to jest ich celem życia. Ale poszukiwanie prawdy nie musi mieć od razu wymiaru głęboko filozoficznego. Iluż to na świecie jest ludzi, którzy dotkliwie skrzywdzeni przez innych, czasem całymi latami poszukują w sądach prawdy i sprawiedliwości. Niekiedy ta walka o sprawiedliwość trawa przez całe ich życie, nie doczekują sprawiedliwego wyroku i umierają jako ci przegrani. Dla piękna natomiast umierają przede wszystkim artyści. Jednym z nich był van Gogh. Ale artystką, która również umarła dla piękna, była sama Emily Dickinson. Nie doczekała przecież uznania za życia i zmarła jako poetka niespełniona. Piękno tworzyła wyłącznie do szuflady. Na szczęście po latach została doceniona.
  7. Po wpisie Administratora powyżej być może się nieco spóźniłem ze swoim komentarzem. Ale skoro już go napisałem, to nie będzie: Kot szarobury napisał, cytuję: „Patrząc na te dwa przykłady, Autorka postu dość swobodnie obeszła się z oryginałem”. Nie rozumiem tej nieco zawoalowanej przygany w odniesieniu do Teresy Pelki? A Stanisław Barańczak, czy też Iłłakiewiczówna lub Marjańska, w zależności od tego, która z nich jest autorką drugiego z przekładów obok przekładu Barańczaka, to już nie obeszli się dość swobodnie z oryginałem?! Niech Pan będzie konsekwentny. Ale z tym byłby problem. Ponieważ w stronę owych wielkich nazwisk to już Pan nie ma śmiałości kierować tej samej przygany, bo jedynie by się Pan ośmieszył. Pańska niechęć w stosunku do Teresy Pelki ujawnia się również w pytaniu, które Pan publicznie stawia i za którym kryje się chęć wyrzucenia tłumaczki wraz z jej niewydarzonym przekładem na zbity pysk, w każdym razie poza zagrodę poetycką, gdzie mają wstęp jedynie ci tzw. poeci. Już tłumacze nie, choćby nawet znakomici. Pańskie pytanie, w którym zawarta jest niewątpliwie troska o ów ogródek, brzmi: „Czy ta publikacja nie narusza zasad regulaminu?”. Ciekaw jestem, co tak Panu przeszkadza, że nie chce Pan widzieć w zagrodzie poetyckiej przekładów. Czy przypadkiem nie to, że Pańska twórczość na tle uznanych poetów, choćby nawet przetłumaczeni zostali dość swobodnie (czytaj: marnie), wypadłaby dość blado?! A tak na marginesie. Dobrze, że zamieścił Pan przekłady poetyckie wiersza Emilii Dickinson wybitnych poetów. Albowiem dla bezstronnego czytelnika, który jednocześnie jest wrażliwy i posiada słuch językowy, okaże się, że przekład Teresy Pelki wcale nie ustępuje przekładom owych wybitnych poetów. Ba! Jest nawet lepszy od tego drugiego niezidentyfikowanego przekładu.
  8. Nietrudno zauważyć, że Teresa Pelka, Autorka przekładu wiersza Emily Dickinson, niemal od samego początku spotkała się z niechęcią komentatorów. Po wpisie bowiem Justyny Adamczewskiej oraz Waldemara Kubasa, przyszedł czas na Egzegetę, który, powołując się na regulamin, podał w wątpliwość samą zasadność zamieszczania na portalu nie „swoich” wierszy, a więc w tym przypadku przekładów cudzej twórczości. Egzegeta z całą szczerością wyznał, że „jego osobiście nie interesują przekłady wierszy” (dość dziwne wyznanie jak na poetę), ale w końcu to jego sprawa i mnie nic do tego. Dodał, że interesuje go, „czy ta pozycja/przekład jest trafiony na tym portalu”. I pozostawił tę kwestię do rozstrzygnięcia Administratorowi portalu poezja.org. Jednocześnie podał adres serwisu, na którym jego zdaniem tego typu literacka aktywność mogłaby znaleźć swoje miejsce. Na szczęście Administrator nie okazał się niewolnikiem regulaminu i pozostawił piękny wiersz Emilii Dickinson na forum, czym dał wyraz nie tylko swojej wspaniałomyślności, ale i kultury, które zasługują na najwyższe uznanie. Na Egzegecie przekład Teresy Pelki nie zrobił żadnego wrażenia. Przytomnie stwierdził, że ilu tłumaczy, tyle różnych tekstów. I dopiero ewentualne porównanie drugiego, trzeciego, kolejnych, mogłoby dać odpowiedź, który z nich najlepszy. Te poniekąd oczekiwania Egzegety stały się ciałem, bowiem niebawem nastąpił cały wysyp nowych przekładów sporządzonych na portalu ad hoc. Zanim przyjrzymy się im bliżej, warto wspomnieć, że przez jakiś czas toczyła się dyskusja i zastanawiano się, „dlaczego to tłumaczenie Teresy Pelki) trafiło tutaj”, a więc na forum poezja.org. W związku z tym padały różne przypuszczenia i hipotezy. Generalnie wypowiedzi komentatorów charakteryzowały się zarówno dystansem, jak i wyraźnym sceptycyzmem. Komentatorka o nicku Czytacz zapytała mnie wprost, skąd ta moja pewność, to moje niezbite przekonanie, że Teresa Pelka przełożyła wiersz Emily Dickinson znakomicie. W tle tego wszystkiego tliło się ogólne przekonanie, że mój entuzjazm nie ma właściwie solidnych podstaw, jest sztuczną wydmuszką, zwykłym nieporozumieniem. I w takiej właśnie atmosferze, obok przekładu Teresy Pelki powstały na forum kolejne tłumaczenia. Najpierw dwa równoległe autorstwa Freemena, a następnie, po paru godzinach przekład Jacka K. Freemen znalazł w Internecie tłumaczenie wujka Google’a i nie omieszkał udostępnić go czytelnikom wraz ze swoimi przekładami. Przekłady Freemena szczególnie spodobały się Sylwestrowi_Lasocie i przyznał im pierwsze miejsce ex aequo. Na drugim znalazło się tłumaczenie Teresy Pelki, natomiast najgorzej wypadł w jego ocenie (i słusznie!) wujek Google. Sylwester_Lasota sporządził swój ranking w chwili, gdy jeszcze nie przybył ze swoim tłumaczeniem Jacek K. A później nie interesował się już swoim rankingiem. Kiedy sobie na nowo przypomni o nim, możemy być pewni, że Teresa Pelka spadnie z drugiego miejsca na trzecie. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy posypią się następne tłumaczenia. Teresa Pelka prawdopodobnie z każdym kolejnym przekładem będzie spadać coraz niżej. No ale kto jej kazał wyskakiwać z jakimiś głupimi przekładami. Z góry było wiadomo, że tak to mniej więcej będzie wyglądać. Taki jest zwykle los prawdziwych artystów, kiedy znajdą się pośród zgrai amatorów i niedouczonych aspirantów. Już pierwsza zwrotka wiersza Emilii Dickinson pokazuje, jak niedościgłą tłumaczką jest Teresa Pelka. Oddajmy jej głos: Dla piękna umarłam, ale było mnie mało Upasowanej w grobie, Gdy spoczął ten, co umarł za prawdę W pokoju przyrodnim. Ileż niezmierzonego piękna i poezji najwyższego lotu jest już w tych czterech wersach zbudowanych na słowach właśnie takich, jak to ma miejsce wyżej! Jaka niesamowita wyobraźnia poetycka i talent autorki przekładu, by sięgnąć po takie jak te słowa: „było mnie mało upasowanej w grobie”. Czyste piękno. Czy na przykład taka odkrywcza metafora: „pokój przyrodni”, która jednocześnie antycypuje późniejsze „pokrewieństwo” kobiety i mężczyzny spoczywających w grobach obok siebie, które to pokrewieństwo sami dla siebie odkryją i które zasadza się na tym, że ona umarła dla piękna, a on umarł za prawdę. Nawiasem mówiąc, genialnym pomysłem translatorki było rozróżnienie osób, spoczywających w grobie, na kobietę i mężczyznę. Tłumaczenie nie musi być literalnie wierne, ale powinno być zawsze artystyczne. A ten warunek Teresa Pelka spełnia doskonale. Absolutnie nie dorównują tej przepięknej strofie analogiczne zwrotki z przekładów Freemena. Jedna z nich brzmi tak: Umarłem dla piękna, lecz jeszcze nie całkiem przywykłem do grobu, gdy tego co umarła za prawdę złożono w sąsiednim. Druga zaś brzmi tak: Umarłem dla piękna, lecz jeszcze nie całkiem przywykłem do grobu, gdy tego co umarł za prawdę złożono w komorze sąsiedniej. Niestety. Filologiczna zgodność z oryginałem odbywa się tu kosztem poezji i wartości artystycznych. Jeszcze gorzej sprawa ma się z pierwszą zwrotką w przekładzie Jacka K. Czytamy tam: Umarłem dla piękna, ale byłem wyjątkiem Dostosowanym do grobowca, Kiedy ten, kto umarł za prawdę, był ułożony W sąsiednim pokoju. Można by porównywać i analizować kolejne zwrotki zamieszczonych przekładów, ale szkoda na to czasu. Wniosek i tak jest jeden. Tłumaczenie wiersza Emily Dickinson przez Teresę Pelkę jest tutaj niedościgłe. Panowie, proszę, bez urazy. Ale Wasze przekłady to co najwyżej plon pracy rzemieślników, lecz nie artystów. Być może dlatego, że swoje przekłady zrobiliście w pośpiechu i na kolanie. Jeśli planujecie w przyszłości zostać prawdziwymi tłumaczami, przed Wami jeszcze dużo nauki, choć sukces wcale nie musi być gwarantowany. No ale najpierw musicie się nauczyć szacunku dla tych, którzy już tłumaczami są.
  9. Dzień dobry, z prawdziwą przyjemnością przeczytałem Twój przekład. Nie znam angielskiego i nawet mi przez myśl nie przeszło, by ewentualnie porównywać przekład z oryginałem. Zresztą jakiekolwiek teksty literackie obcych autorów czytam wyłącznie po polsku. Sięgnęłaś po piękny wiersz Emily Dickinson i nie mam żadnych wątpliwości, że przełożyłaś go znakomicie. Zachowałaś w przekładzie jego prawdziwe piękno i ogromną siłę wyrazu. Nie wiem, czy to jest Twój debiut translatorski, czy masz już na swoim koncie inne przekłady. Jeśli nawet nie, to myślę, że tym swoim przekładem dołączasz do grona najznakomitszych naszych poetek i poetów, którzy tłumaczyli na polski poezję Emily Dickinson. Gratulacje!
  10. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
  11. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
  12. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
  13. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
  14. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
  15. Komentarz zostal skasowany przez administratora forum, ze wzgledu na zlamanie regulaminu serwisu. Uzytkownik otrzymal stalego bana.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności