valeria

Użytkownicy
  • Zawartość

    316
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. valeria

    Na ile zawita dzień

    wreszcie odpuść, ładny wiersz.
  2. valeria

    Morski

    też tak może być, wedle życzenia :)
  3. valeria

    Morski

    dziękuję pięknie. pozdrawiam Cię Olu.
  4. valeria

    Morski

    Zanurkuj głęboko, tam gdzie jestem syreną. Będę tropiła tajemnice, rozkoszując się zawiłą materią. Głaszczesz mnie po włosach, całujesz mokre policzki, czoło, a potem usta. Odczekam chwilę. Moje serce zalewa silne uczucie. Zostanę z tobą.
  5. valeria

    Tak bym chciała

    fajne takie muśnięcie:)
  6. Gdy przechadzałam się po polach Janic, to chciałam najbardziej dotknąć kopca z siana lub zboża. One są spięte delikatnymi, bawełnianymi nitkami. Razem głaskaliśmy. Z taką Kasią wędrowałyśmy po ledwo udeptanych ścieżkach. Mijałyśmy jeżyny, opuszczone szopy i nowe ogrodzone wypasy dla krów. Chciałyśmy również zobaczyć róże i podążyłyśmy tam, bo za świętym domem były przecudne, wyrastały z subtelnego drzewka na łodyżkach różowe i fioletowe, bez kolców, całe jak eustomy. Później dojrzałyśmy dużą, już prawdziwą, żółtą z pastelową na różowo obwódką. Wąchałyśmy ją. Obok koło starej, czarnej, zadbanej stodoły kwitły pachnące płomyczki. Na tle młodej, zielonej, wysokiej trawy były tak świeże, że zatopiłam się w nich. Odnawiający kapliczkę Belgowie życzyli nam: happy nice day.
  7. valeria

    Marzenie

    dziękuję, to ja valerka:)
  8. valeria

    Piosenka o miłości

    Melancholijne
  9. Mój dom będzie romantyczny, ze świerkowymi drzwiczkami, podłogą z bukowych desek i pomalowanymi na kremowo meblami. Nocą będą świeciły duże abażury sięgające rozłożonych kołderek, na których będziemy szaleć, a kwiaty, listki będą ciemnozielone, cytrynowe i pomiędzy nimi widoczne kolejne drzewko. Idealnie pasuję, smakuję tymiankowe chipsy i jeżyny. W ogrodzie z Tobą kawa w starej ceramice niebieskiego dzbanuszka. Wypieścisz wszystkie łodyżki i cegiełki dla mnie.
  10. Na śniadanie są kolorowe jajka, wybieram jedno małe, jasne, obieram, a żółtko mocno zielonkawe, smaczne. Są też niebieskie, te dają miękkie, śliczne kurki. Wreszcie chcę zobaczyć drugiego kotka i przypadkiem robiąc sobie zdjęcia, na murku wyleguje się czarny kotek, ma trochę białych plamek i co on wyczynia, zachowuje się głośno, słodko się sam bawi. Niebo tego dnia jest błękitne, mnóstwo przecinających się białych kresek, coś wyrażają. Na koniec zrywam sobie dojrzane jabłuszko, myję.
  11. Jestem pośród słodkich róż. Pachną jak maliny, najpiękniejsze te z żółtymi środkami, po brzegu różowe. Skrada się do mnie w trawie kotek, jest śliczny, bialutki, czyściutki, ale nie podchodzi bliżej, choć przywołuję. Jest też piesek, wygląda przez okienko, przez odwrócone serduszko i chce się ze mną bawić. Podchodzę, głaszczę go, kładzie się na ziemi i śpi z zamkniętymi oczami już, z brzuszkiem do góry szczęśliwy. Lubię stare, czarne drewno tuż obok, a nim gałązki ziół i Natasza zrywa czosnek do obiadu.
  12. valeria

    Wakacje w Pokrzywniku

    tak, masz rację. dziękuję.
  13. Opalałam się za jeżynami na trawie. Nie zauważyła mnie Una i zaczęła mocno szczekać, przestraszyła się, chciała przylecieć do dzieci, do Hani i do Oli na hamak. Wstałam, ale ona uciekła. Następnego dnia, kiedy jadłam w kuchni drugie śniadanie, przyszła, patrzyła i ja siedziałam na brzegu przy stole, oparła się, zaczęła mnie wąchać, poznawać i usiadła tuż obok moich nóg, które czasem polizała. Skończyłam twarożek i wodę z miętą pieprzową, odeszłam, a ona poleżała jeszcze i wstała później za mną. Uśmiechałam się, bo pięknie grzało słoneczko i poszłam pod złotą jabłoń się pobujać.
  14. valeria

    Gorący sad

    z ręką na piersi czuję dotyk ulotny smak twoich ust całuję znów delikatnie schodzisz w dół mojego ciała raz po raz odtwarzam skradziony pocałunek za domem a w łóżku poruszam się w strumieniu powietrza ciepłych moreli
  15. valeria

    Wakacje

    fajnie opisałaś.:)