Wieslaw_J._Korzeniowski

Użytkownicy
  • Zawartość

    1049
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Wisława Szymborska

    Wiem, wiem Wiktorze, nie było wersji polskiej, a więc skopiowałem tak :) Dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam się tym samym. Wiktorze, czy znałeś może osobiście Wisławę Szymborską?
  2. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Wisława Szymborska

    Zgadza się, skopiowałem i podałem na dole link skąd. :)
  3. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Wisława Szymborska

    Polish Poet and Nobel Laureate Wisława Szymborska on Great Love “Great love is never justified. It’s like the little tree that springs up in some inexplicable fashion on the side of a cliff: where are its roots, what does it feed on, what miracle produces those green leaves?” BY MARIA POPOVA “For one human being to love another,” Rilke wrote to a young friend, “that is perhaps the most difficult of all our tasks… the work for which all other work is but preparation.” Two generations later, the Polish Nobel laureate Wisława Szymborska (July 2, 1923–February 1, 2012) — another visionary poet with uncommon insight into the human psyche — examined the forbearance and hardiness of heart that love requires in a beautiful short piece simply titled “Great Love,” found in her Nonrequired Reading (public library) — a collection of Szymborska’s short, soaring essays inspired by various books she devoured during one voracious reading binge in the 1970s. Wisława Szymborska After reading the extraordinary memoir of the love of Fyodor Dostoyevsky’s life, Anna — the record of one of history’s truest and most beautiful loves, in the course of which Anna buoyed Fyodor through an inordinate share of hardship that would have sunk most — Szymborska reflects on a particularly trying period in the couple’s life and considers how true love swathes its bearers with a superhuman resilience of spirit: With an eye to the unseeing cynicism with which people often view what they don’t understand — especially the private universe of any great love, incomprehensible to the outside observer and often incomprehensible even to the lovers who inhabit it themselves — Szymborska likens great love to the blind optimism of plants and adds: Complement this particular portion of the endlessly rewarding Nonrequired Reading, which also gave us Szymborska’s meditations on why we read, the necessity of fear, and our cosmic destiny, with Anna Dostoyevskaya on the secret to a happy marriage, Fyodor Dostoyevsky’s compatriot Leo Tolstoy on love’s paradoxical demands, and Lebanese-American poet, philosopher, and painter Kahlil Gibran on weathering the uncertainties of love, then revisit Szymborska on how our certitudes constrain us, her ode to the number pi, and her stunning poem “Possibilities.” https://www.brainpickings.org/?mc_cid=2e4e083a85&mc_eid=c6beef5201
  4. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Kotek - propozycja zabawy. Zapraszam

    Samokrytyka żonatego byka (III) Siedział byczek na polanieTrzymał flachę na kolanieSiedział cicho i przeżuwał żyta kłosSiedzi byczek na kanapieI tak sobie w nosie drapieJuż nie został mu na głowie nawet jeden włosMa dylemat całkiem z bykaProblem mu się z rąk wymyka Prawie stracił mowy głos Traci zmysły, traci wolę I narzeka na swa dolę Co najgorsze pusty jest już trzos Wrócił byczek do oboryA tam powróciły zmory Nagle poczuł się jakby ktoś go walnął w nosWięc położył się na sianieWnet go ogarnęło spanieI zapomniał jaki ma rozhukany los
  5. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Kotek - propozycja zabawy. Zapraszam

    Samokrytyka żonatego byka (II) Myślał byczek, myślał żwawoPopijając myśli kawąMyślał, życie jest zabawąI nierozwiązaną sprawąSprawą zanurzoną w kłębach snówCzy obudzę się, pomyślał znówJeden sen nierówny jest drugiemu snowiTak pomyślał i sam sobie się pokłoniłSnem się przykrył w końcu całyMyśli grały jak muzykaNo i zasnął snem jak z byka
  6. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Kotek - propozycja zabawy. Zapraszam

    Samokrytyka żonatego byka (I) Żonaty byczek napił się whiskey łyczekI marzył o krówce, a może jałówcePił tak i marzył, marzył i pił takKrytycznie patrząc w przeszłości oddalający się kurzJednakże marzenia prysnęły w whiskey oparzeW kurzawie zaćmionych łezAż wreszcie zapomniał o co chodzi mu Słysząc w oddali śpiewne krówki: muuuuuuu
  7. Wieslaw_J._Korzeniowski

    To już poszło

    Temat rzeka - miłość! Dobranoc!
  8. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Siła przetrwania

    Justyno, rozumiem jak to jest, ale ja patrzę na wiersz ze strony duchowej, a nie stylistycznej, chociaż nie pomniejszam tych rzeczy, ponieważ wszystko ma swoje miejsce i bez technicznej strony, wyłapywaniu błędów, braku rymu, itd., wiersz byłby po prostu "kosz" jak to mawiał niegdyś jeden z poetów na poezja.org
  9. Wieslaw_J._Korzeniowski

    To już poszło

    ...a może miłość się reinkarnuje...w rozkoszy :))))
  10. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Siła przetrwania

    Ciężko jest zaakceptować śmierć kogoś bardzo bliskiego i znam to z doświadczenia osobistego, a czas nie jest najlepszym lekarzem w tym przypadku jak to się ogólnie przyjęło myśleć. Wiem jedno, powracanie do przeszłości jątrzy ranę. Wiem, zabrzmi to lakonicznie i powierzchownie, ale jest coś w tych wersach Adama Asnyka: "Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe." Siła przetrwania jest w tu i teraz, jest w nas samych. Smutny wiersz i bardzo osobisty. Pozdrawiam Cię!
  11. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Mama

    Justyno, przepraszam za ten znak zapytania po słowie 'pozdrawiam', chochlik namącił.
  12. Wieslaw_J._Korzeniowski

    GAJE 2

    Bez zrozumienia dla naiwniaka tego muszę powiedzieć słów parę mego. To oczywiste, że Maję znamy i wszyscy ją bardzo kochamy. Więc nie czepiaj się Maji kolego!
  13. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Widoki twarze chwile

    Waldemarze, fajnie to ująłeś: "szarość za jaką nie tylko malarz piękno widzi". Tak, słowami również można częstować jak uśmiechem. Pozdrawiam Cię :)
  14. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Jest

    Proszę bardzo i ja również dziękuję za to że jesteś Justyno! :-) Pozdrawiam
  15. Wieslaw_J._Korzeniowski

    Spowiedź upadłego mężczyzny

    Filozoficznie rozpatrując temat: nic nie dzieje się bez przyczyny, trudno powiedzieć dlaczego ktoś idzie taką a nie inną drogą, co i kto miał na to wpływ. Oczywiście wiele wyborów 'popełnia' się z premedytacją, inne z braku doświadczenia, etc. Wybaczenie sobie i komuś to początek do zdrowia umysłowego. Niełatwa często to rzecz do zrobienia, ale wykonalna. Pozdrawiam