Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Zawartość

    4744
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Alicja_Wysocka

    Uciekające pejzaże

    Dołączam się do gratulacji :)
  2. Alicja_Wysocka

    Nihilizm przy fajce (czyli moje eksperymenty z pentametrem jambicznym)

    Ciekawe ilu odbiorców się zorientuje, że "w" należy czytać jak sylabę. "w" nie jest sylabą.
  3. Alicja_Wysocka

    XII

    Wiesz co Tomaszu, raczej podziękuję. Ty nie musisz rozdzielać testu od grafiki, a ja nie muszę czytać i tyle w temacie, pozdrawiam serdecznie :)
  4. Alicja_Wysocka

    XII

    Chyba się trochę uparłeś. Jaki to problem dla Ciebie przepisać sam tekst? Dla mnie jest problem, bo tło ciemne, litery ciemne i malutkie. Niby ma przyciągnąć uwagę, a utrudnia. Chyba Ci nie zależy na czytelnikach i komentarzach :(
  5. Alicja_Wysocka

    XII

    Nic nie widać. Można poprosić sam tekst?
  6. Alicja_Wysocka

    dom

    W sam raz, leży jak szyty na moją miarę, serdeczności :)
  7. Alicja_Wysocka

    Znowu przez chwilę

    Bardzo przyjemna lektura, zabieram pod poduszkę :) Na sześć gwiazdek.
  8. Alicja_Wysocka

    W ogrodzie deszczowych dni

    Ładnie, rytmicznie, nastrojowo :)
  9. Alicja_Wysocka

    Dno

    Słabo widać tekst :(
  10. Alicja_Wysocka

    Uwielbiam dobre zakończenia, a Ty?

    Może były bardzo stylowe, drogie, lub miały wartość sentymentalną. pozdrawiam :)
  11. Alicja_Wysocka

    Uwielbiam dobre zakończenia, a Ty?

    Tego nie da się przewidzieć, może jeszcze spróbuje ułożyć sobie z kimś życie. Może to i niewielkie pocieszenie, ale póki co, ma gdzie mieszkać, ma zabezpieczenie finansowe, (dom). W niektórych krajach nie da się na to zapracować przez całe życie.
  12. Alicja_Wysocka

    Uwielbiam dobre zakończenia, a Ty?

    Możliwe, ja tego nie wymyśliłam, dostałam od nie pamiętam kogo. Pozdrawiam :)
  13. Alicja_Wysocka

    Uwielbiam dobre zakończenia, a Ty?

    Oby nie, ale kto wie, może się przydać, pozdrawiam ciepło :)
  14. Alicja_Wysocka

    Uwielbiam dobre zakończenia, a Ty?

    "Pewna kobieta po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna, pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń. Drugiego dnia przyszli, zabrali jej rzeczy i meble. Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru, butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do konsumpcji. Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy, pozdejmowała z końców zatyczki, a do środka włożyła połowę krewetek i sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy. Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum. Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną. Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć. Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali, przewietrzyli cały dom. Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy, wyprali dywany. W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek sprayów odświeżających. Wymienili wszystkie drogie dywany. Nic nie działało. Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawet służąca się zwolniła. W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów. Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy by kupić nowy dom. Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu, zapytała go, co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, nie wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny. Wysłuchała go ze spokojem powiedziała, że bardzo tęskni za domem, że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób, by odzyskać dom. Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papiery do podpisania" Tydzień później mężczyzna oraz dziewczyna stali w drzwiach starego domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu... łącznie z karniszami. UWIELBIAM SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA, A TY?
  15. Alicja_Wysocka

    Podszepty księżyca

    Na pięć gwiazdek, pozdrawiam :)