Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

anna suszyna

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0
  1. deszcz lisci zoltych... a te kwiaty pragna zime powstrzymac
  2. jesien zbyt cicha... dzieci s'mieja sie, a liscie tan'cza
  3. cos pieknego. przypomina i romantyczna ksiazke i krajobraz niegdys widziany. i cos naprawde japonskie
  4. Dzienkuje :) Mysle, ze haiku - to wlasnie nastroj
  5. slonca za duzo. lisci zlociste szklo na cieplej szosie
  6. Moze, kiedy napiszesz cos takiego, ze komus zechce sie jeszcze raz poczytac twe wiersze, i jeszcze itd, i kazdego razu odnajdzie ten ktos w nich cos nowe i bliskie.;)
  7. wynikiem takiego komentarza jest, ze haiku - to wiersz "nienormalny":) a co do tresci - taka sobie aluzja na jedno sredniowieczne haiku. japonskie
  8. a zabka brunatna juz nie wierzyla w istnienie kaluzy
  9. kto mowil, ze trawa pamieta przeszlosc -taka mlodziutka
  10. w niezbyt zielonej trawie lekko i cicho wiatr hodzi tygrysem Blake'a
  11. Dzien'kuje, bede uczyc' sie dalej :)
  12. dom przy ulicy cicho tesknie za bluszczem. milczy wodotrysk
  13. Szary mur, brudno-bialy mur, zo'lty mur. Droga zwija sie miedzy nimi, gdzieniegdzie rozrzucano pochylone drzewa obrazkiem z ilustrowanego czasopisma. Szary mur znowu pilnie patrzy bladoszarym spojrzeniem, droga skreca na lewo - pomaran'czowe plamy porosto'w na bialawym tle nieskon'czonego muru, wyzej tylko niebo puste i bezdenne, nieokres'lonej barwy. Co to jest - podro'z? Gwiazdy pod nogami, czarny plaszcz i miecz w reku, srebrne fale, przerazajaca dzungla bylych filmo'w, turkusowy koliber nad zbyt jaskrawym kwiatem, ptak ognisty nad zielonym morzem paproci, zebry i smoki przechadzaja sie obok rudej z szarym ogonem wiewio'rki, kukulka i krokodyl znikaja w jednej ciemnoniebieskiej mgle, nikt nie s'pieszy ratowac' piekna ksiezniczke, kon' skrzydlaty przekomarza sie z niedz'wiedziem. Stulecie kreci sie niby seledynowa wstazka wspomnien' - jedwab tak przyjemnie chlodny,mozna zaples'c' warkocz, z wolna owinac' wstazeczka, a tam i dnie pelne slon'ca, i dzdzyste poranki, i droga, kto'ra zwija sie od szarego muru do muru bialawego, i przemijane stokrotki. Chlodno. Cieplo. Szary mur - ile jeszcze razy! Tylko by Minotaur nie nadszedl - tez mi wspolbiesiadnik. Zacznie gadac', ze labirynt zostal zbudowany tylko dla niego. Szary mur... A ciekawa jestem - jakie teraz stulecie?
  14. Mimo tego, ze nas'ladowac' kazdy uwaza za rzecz s'mieszna, tak mi sie zdaje, ze z naszej kultury jeszcze nikt nie uciekl, zeby tworzyc' bez tego, co bylo, bez s'wiadomych - czy nie bardzo - aluzji. Ahmatowa mowila niegdys', ze cala poezja - to, byc' moze, tylko jeden wspanialy cytat. A w tym, jak cnotliwie wyglada Arystofanes w szkole i jak martwo, nie ma nic dziwnego. Porowniac' , co zrobily podreczniki historii z madrego plotkarza Herodota - literatura starozytna jeszcze wydaje sie mniej skaleczona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności