Skocz do zawartości

Leszek

Wprawni poeci
  • Zawartość

    1807
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

147 Excellent

1 obserwujący

O Leszek

  1. wbrew

    I to w tym najsympatyczniejsze Waldku, że się podoba. Dziękuję za podobamisia. :)
  2. Teatr

    Treść podoba mi się, a właściwie podoba mi się liryka wypowiedzi. Pierwsza strofa zaczyna się rytmicznie przez trzy pierwsze wersy, ale dalej powstaje pewne zawiedzione odczucie czytelnicze, który spodziewał się kontynuacji warstwy rytmicznej wymuszonej akcentami i średniówką, a dostaje to co poniżej w warstwie akcentowej: /--/--/--/- /--/--/--/- /--/--/--/- -/-/--/--/- -/--/-/-/-/- -/-/-/-/-/- /--/-/-/-/- -/-/--/--/- /-/-/--/--/- /-/-/--/--/- -/--/-/-/-/- -/--/--/--/- /-/--/-/-/-/- /-/--/-/-/-/- /-/-/ /--/--/- /-/-/--/-/-/- "/" sylaba akcentowana, "-" sylaba nieakcentowana.
  3. nad czystą

    Joasiu dość kategorycznie stawiasz tezy: to nie treść wprowadza tu rytm, bo tak się nie da - rytm wprowadzają akcenty, ich rozstaw, a ściślej - rozstaw zestrojów akcentowych. Fakt, że rytm w wierszu nieregularnym może przyśpieszać lub zwalniać w związku z przedstawianą treścią, ale to jest jeszcze trudniejsze, bo całość i tak musi się trzymać kupy i czytelnik nie może mieć wrażenia, że czyta dwa osobne wiersze, szybki i wolny. Mam jednak poważne wątpliwości co do ich prawdziwości. Przytoczę swój wiersz w nieco innym zapisie wiersz jest niewinny tabula rasa wydaje z łona pokraczne słowa gniew zło potrafi wpisanym nakazać czy pikanterii do niewinnych dodać niekiedy w bólu się rodzą mitrędze zdeformowane nim nabiorą kształtu kapią kleksami spisane na krętej i w oburzeniu to moje nie żartuj po wielu zmianach wychodzą na ludzi lecz cóż to znaczy oczekiwania spełniają jednych a brzydzą drugich przygasa spopielony zamiar na kartce nie ma już nic ani słowa złamane pióro nie ma chęci skrobać Przeczytaj go jako opowieść, w której wyrazy są powiązane semantycznie w treści znaczeniowe. Pojawiają się przystanki np. w wyliczaniu, albo zaprzeczeniu, dopowiedzeniach. O takim sterowaniu rytmem pisałem. Nie jest on wyznaczony średniówką, czy akcentami, ale właśnie semantyką opowieści. Dobrze, że przytoczyłaś mistrza pióra K.I. Gałczyńskiego, bo na przykładzie jego nieregularnego wiersza łatwo zauważyć, że rytmem sterują opisane przeze mnie zjawiska, a nie forma i akcenty. Prośba o wyspy szczęśliwe A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością. Poniżej rozpisałem akcentowanie wiersza, gdzie "/" to sylaba akcentowana, a "-" to sylaba nieakcentowana. Wyraźnie widać, że w wielu miejscach akcentowanie zmienia się, a jednak nie powiemy o tym wierszu, że jest nierytmiczny. -/--/--/-/- /--/-/--/-/--/- /--/--/--/-/-/--/- /--/--/--/-/- /--/--/--/-/- -/--/-/-/--/--/- /--/--/-/--/-/--/- /--/-/--/-/--/-
  4. szeroko otwarte

    Podołasz, podołasz, a w razie czego pomogę. :)
  5. szeroko otwarte

    Kocie, świadomie zrezygnowałem z interpunkcji, aby nie sugerować odautorskiej interpretacji. Kiedyś mój wiersz "jałmużnik" doczekał się kilku innych od mojej interpretacji i dopiero jak zajrzałem w strofy, to dostrzegłem, że takie ścieżki są możliwe do odczytania. Każdy czytelnik odbiera wiersze przez pryzmat własnych odczuć, doświadczeń i dzięki temu wiersze nie są szaradami do rozszyfrowania, a stają się punktem inspirującym do własnych przemyśleń. Co do pointy, to odautorsko jest odwrotna do nastroju i do konkluzji odczytanym przez Ciebie, ale to nie przygana, a potwierdzenie wcześniejszych moich słów. :)
  6. szeroko otwarte

    Chcieć to móc Nata. :) Staram się aby delikatna muzyka asonansów towarzyszyła moim zapisanym słowom. :)
  7. szeroko otwarte

    Powtórzę: ech Ty. :)
  8. wbrew

    trochę i straszno i śmieszno zarazem w płocie zmurszałych sztachet przybywa ktoś jest za karę inny powie w darze dostał kolejną zegar trzymał w ryzach splątane nitki w unikalny plecie nostalgicznym wzorem pełna smaku jesień retrospekcjami kadr w camera obscura wsącza minione w bieg zwichrzonych myśli miejsca osoby zaczynają się wynurzać z pamięci przy nich pytajniki wykrzyknik zależnie od wyrazistości spojrzenia od zdarzeń w których czas zwiosenniał gdzie prowadzą ścieżki nie wie nawet ślepy pod górę czy z górki przez kwieciste łąki chociaż posrebrzony pragnę liczbom przeczyć nie dać się szaremu w barw szlachetność zwątpić w błogostanie sączę łyk po łyku trunku pod chmurami w górach w plątaninie duktów
  9. nad czystą

    Ten klub ma więcej członków niż się wydaje. Bożenko, moja ocena Twojej postawy portalowej jest o niebo wyższa od Twojej samooceny i te wątpliwości natychmiast rozwiewam. :)
  10. nad czystą

    Waldku nikt tego za nas nie uczyni. Jeśli większość nie sprzeciwi się rozpierającej negatywnej mniejszości, to będziemy trwali pod jej butem.
  11. nad czystą

    Uśmiechnę się do wnikliwego czytania. Masz rację, że coś zaburza melodię wiersza, a jednocześnie powiem, że jej nie masz. Skąd bierze się tak różne spojrzenie i różna ocena rytmu. Nie tak dawno, bo w 2005 roku, nie miałem pojęcia o średniówce, akcentach, rytmie, sylabizmie, czy sylabotonizmie. Szybko jednak odrobiłem zaległe lekcje i pozyskaną wiedzą dzieliłem się i dzielę z innymi. Chochlik poszukiwawczy sprawił, że jednego dnia "pouczałem" tych, którzy podobnie jak ja kiedyś, nie mieli pojęcia o "wymuszaczach" rytmu, które wymieniłem powyżej, a drugiego wybrałem sobie i umiłowałem, formę nieregularną, która te wszystkie zasady łamie. Różnicę najogólniej można opisać tym, że wiersze klasyczne mają rytm wymuszony formą, a wiersze nieregularne treścią, czyli można w nich znaleźć rytm semantyczny, który zwalnia i przyspiesza wraz z biegiem akcji, czy refleksji. Nie twierdzę, że ta forma jest u mnie już ostatecznie dopracowana, bo nadal ją kształtuję, ale zawodzę tych, którzy szukają u mnie roztratatanych strof. Wiersze nieregularne to jakby uwspółcześniona klasyka, która ma wiele wspólnego z wierszem wolnym, ale "wyposaża" go w melodię rymów w tle ( u mnie asonansowych).
  12. nad czystą

    Bożenko, wielu początkujących i nie tylko niewprawnych poetów, podpisałoby się pod słowami wiersza i doświadczyło nagonki. Sam kiedyś odszedłem z tego portalu, gdy zdominowały go osoby o wszystkowiedzącym ego. Kiedy zacząłem swoją przygodę z poezją i oddałem swoje strofy internetowi, to zadziwiła mnie skala chamstwa, niszczenia ludzi, kategoryczności stwierdzeń i tym podobnych zachowań, które dzisiaj rozwinęły się we wszechobecnym hejcie. Jest to podobne do zjawiska "fali" w wojsku, gdzie "stare wojsko" z nawiązką oddaje młodym to, czego sami zaznali, a przecież poeci to wrażliwi ludzie i powinni wiedzieć, jak bolą razy skierowane na bezbronną i ujawnioną duszę. Od kilkunastu lat walczę z takimi zjawiskami, ale w wielu miejscach jest to walka z wiatrakami. Są jednak pozytywy, czego przejawem jest zmiana na tym portalu, ale czy na długo? Krzykaczy, pieniaczy ludzi, którzy nigdy nie odpuszczają i muszą mieć ostatnie słowo, nie brakuje, a Ci cisi i wyważeni, wolą usunąć się w niebyt, niż dać odpór narastającym zjawiskom. Tym samym ustępują pola i chamstwo siada wyżej na grzędzie, niszcząc kurnik i gdy nie ma się już czym karmić idą dalej, jak koczownicy, i niszczą kolejne miejsca. Jedynym sposobem na takich ludzi jest ignorowanie ich, czyli wyrzucanie poza nawias społeczności. Niestety błoto na naszych twarzach, i niesmak, na długo nie pozwalają zapomnieć. Można by długo pisać na taki temat, ale nie jesteśmy bez szans, o czym przekonuję się od dziesięciu lat. :)
  13. nad czystą

    wiersz jest niewinny tabula rasa wydaje z łona pokraczne słowa gniew zło potrafi wpisanym nakazać czy pikanterii do niewinnych dodać niekiedy w bólu się rodzą mitrędze zdeformowane nim nabiorą kształtu kapią kleksami spisane na krętej i w oburzeniu to moje nie żartuj po wielu zmianach wychodzą na ludzi lecz cóż to znaczy oczekiwania spełniają jednych a brzydzą drugich przygasa spopielony zamiar na kartce nie ma już nic ani słowa złamane pióro nie ma chęci skrobać
  14. Niech odejdą żale

    Właściwszym byłoby napisać, że w języku polskim akcenty przeważnie lub zwykle padają na przedostatnią sylabę. Ze względu na miejsce usytuowania taki akcent nazywany jest paroksytonicznym. Od tej reguły są liczne wyjątki np. w zapożyczeniach zakończonych na -ika/-yka, jak słusznie przytoczyłaś, akcent pada na trzecią od końca sylabę. Takie akcentowanie nazywane jest proparoksytonicznym . Dla zainteresowanych podaję link do dość zwięzłej ściągi w tym temacie, gdzie przytoczono wiele wyjątków, w tym akcentowanie oksytoniczne na ostatnią sylabę, czy akcentowanie na czwartą sylabę od końca: http://sciaga.pl/tekst/68639-69-akcent_w_jezyku_polskim
  15. a kiedy?

    Lubię jak dyskutuje się o literaturze i podpiera się źródłami pochodzącymi z podręczników akademickich polonistyki. Ponieważ mam w biblioteczce domowej przytoczony Zarys teorii literatury Michała Głowińskiego i innych współautorów, to sięgnąłem do niego i w indeksie terminów znalazłem dwa odniesienia na str 48 i 434. W obu autorzy odnoszą się do upodobnienia zwierząt do ludzi w bajkach , w których mamy z takimi zjawiskami do czynienia. Nic więc nie znalazłem na temat materii nieożywionej, której nadaje się cechy ludzkie. Ponieważ mam także Słownik terminów literackich również Michała Głowińskiego i innych współautorów, a wiem, że tam dość precyzyjnie opisywane są wszelakie terminy literackie i to z przykładami, to pozwolę sobie zacytować definicję antropomorfizacji z tego podręcznika: Antropomorfizacja - szczególny przypadek animizacji, polegający na przypisywaniu tworom nieożywionym, zjawiskom natury i kosmosu, roślinom i zwierzętom oraz pojęciom abstrakcyjnym cech fizycznych, psychicznych lub zachowań właściwych człowiekowi. W odróżnieniu od personifikacji, z którą w teorii poetyki bywa często utożsamiana, antropomorfizacja jest mniej skonwencjonalizowana literacko, a poza tym uczłowiecza tylko wybrane rysy przedstawionych zjawisk, nie likwidując ich naturalnej przynależności i nie narzucając im ludzkiej postaci. Np. Oto krużganki z wolna pełznąc szukały drzwi i mknąc wokoło domów szły pochyło, zaułek kulał, obok płot żywicą pachniał i czerwienią i tylko kędzierzawy sad wstydliwie krył się w głąb podwórza. (J. Śpiewak, Jesień) Tak więc cechy telefonu z wiersza Alicji idealnie wpisują się w przytoczoną wyżej definicję.
×