Skocz do zawartości

Rafał_K

Użytkownicy
  • Zawartość

    74
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral
  1. myśli latają w przestrzeni tabletki w kieszeni pustka
  2. pociąg

    wiesz strofy potrzeby zmieniają się wiersze jak ludzie też zmieniają słowa w ładne opakowanie w prezent od losu miłość a jej koleje prowadzą do Ciebie moje wykolejenie
  3. ****

    kroki zimno i szaro trąbki davis i stańko uwiera w bucie życie cudze nucę nudzę pisze zamieniam cisze w siebie jestem magnesem dla brudu jak laleczka wu du ukuj
  4. wiersz for sale

    wszystko sprzedam wyprzedaż mnie ból ukojenie tłuszcz na brzuchu modne mięśnie fryzurę z caps lockiem brodę z delete do kosza kup wiersz jako coś modnego jak posiadanie dla posiadania jak wibrator do czyszczenia z łona dzieci narodzonych sprzedam zapomnienie dla nie pamięci boga siły z kosmosu cząstki mnie dla sensu życia sprzedam ja poeta
  5. od nowa

    bo kiedy zabraknie tego słońca drogi do końca zostać nie będziesz chciała upadnę w ten koszmarny dół w smród pustego ciała i wtedy chór bzdur odbije się echem od ścian czaszki jednym czego będę chciał to Twoje bladoróżowe ciało a ja na nim nakarmmy nasze myśli wszystkim i niczym to ten stan pomiędzy ja bez ciebie nędznik
  6. smak

    wgryzłem się w serce ziemi poczułem lasy drzewa krzewy ten smak zmienił mego dziadka ojca we mnie wiatr napełnił płuca jestem ucieczką dymu z komina moja matka kamienica świadomość brudna ulica umorusany dzieciak pijak
  7. wakacyjna przygoda

    chciał bym żeby mnie pacyfistę twoje ciało bez krwiste myśli żyzne zamieniło w wąsy ojca bezkrytyczne żebyś ponad wszystek zwiewna jak listek zawinęła mnie w to co oczywiste i w stek ojcowskich banałów konkretów miętówek i kału
  8. Szczękościsk

    tęsknię za naszymi wypadami na grzbiety bezdomnych psów nie mogę odnaleźć drogi do baru "pod zapchlonym kundlem" szukam siebie w przebrzmiałych tekstach piosenek mojej właścicielki chciałbym zapomnieć smaku pomadki wczorajszej kochanki i przestróg matki wariatki uważaj w co wdepniesz bo każdy zgrzyt oznacza inny lęk szukam
  9. List do matki

    w sam raz...jak dla mnie... Pozdrawiam...
  10. trzeźwość

    mógłbym pchnąć szarości życia w ochotę dogonienia oklasków lecz nie chcę przyklaskiwać sobie gdy tańczę na spojeniu jednego magicznego słowa mógłbym i dam sobie szanse odkryć nową drogę siebie w uśmiechu w zadowoleniu w wolności
  11. A ty kup sobie wibrator

    jeszcze dodał bym zapas baterii... Pozdrawiam
  12. nic poza

    moja potrzeba jak rysy na winylowej płycie która woła że jest po przez trzask dodaje smak muzyce jak dźwięk pieczonej części mnie oddaje siebie wkładając serce pod igłę adaptera by wydobywała moje potrzeby koić cieszyć uspokajać
  13. rachunki

    finansowo nawet stabilnie uczuciowo psychiatrycznie chaotycznie trzymam się magnetycznie matczynej mimicznej ekspresji na temat moich pretensji co do czasu abstynencji 9 miesięcy
  14. banał

    gwizdało biegłem jak w koszmarze pod górkę na ruchomych schodach zapiszczało w końcu dorwałem wrzątek na herbatę a dla ciebie czarną gorzką kawę i nigdy już nie ucieknę w zachwyt nad parującym ciałem wymieszałem nas w czaj zabulgotało wybuchło i nie ma nas nie ma pianki cukru na brzegu szklanki nie ma nas
  15. wściekły od wiary w ludzi

    w rozjaśnionym tunelu na końcu z bordową twarzą stoi bóg czaszki bóg skroni ból serca ból duszy a na zewnątrz apteka kolorowych szeptów pięknych ludzi z lekami na choroby kobiecości i ich potencje
×