Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Barbara_Pięta

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Barbara_Pięta

  1. @Jay Jay Kapuściński Tak tak Jay Jayu - przerobię tego adoratora na parówki haha. Po 14 latach jeszcze mi się to nie udało :D, serdecznie pozdrawiam/B.
  2. Bieda Otwieram usta. spółgłoski nad nosem wisi ich kilka gruby i pusty dylemat niewydziergana szansa zwinięta w kłębek pozory pozorów upozorowane na fakty oparte na najprawdziwszych złudzeniach (ujętych w nawias) koniecznie pamiętaj o kolejności działań Ten palec to nie dlatego że Cię nie lubię
  3. Przyjemnie się czytało :). Pozdrawiam/B.
  4. Zakończenie mnie zaskoczyło ;). Ciesze się, że po długiej przerwie trafiłam na Twój tekst. Pozdrawiam/B.
  5. Choćby już w przyszłym wcieleniu :). dziękuję i pozdrawiam /B.
  6. nie odnajdę we mgle twojej dłoni porywem serca win nie odkupię kielichem wina podeprę zmysły utopię się w obojętności. nie patrzysz na mnie gdy to mówisz. zamarzam w środku lata obiecując to się już nigdy nie powtórzy. zawsze jest tak samo..
  7. Zazdroszczę rymów i płynności tekstu. Przeczytałam z wielką przyjemnością. Pozdr./b.
  8. @Waldemar_Talar_Talar Witaj Waldemarze Dziękuję, że się rozpisałeś. Lepiej, by niektóre odpowiedzi nigdy nie nadeszły.. Pozdr./b.
  9. Dziękuję Janko, pozdrawiam :)/b.
  10. też się uśmiecham i też gratuluję :D. Pozdr./b.
  11. będziemy dryfować, koniec świata nas ominie zostanie tylko kurz, dym i trakcja wysokiego napięcia ciemność i nieskończona przestrzeń. chmury prawie tak granatowe, jak mój szkolny mundurek powietrze przepełnione nicością. miłością nazwiemy pozostawienie nas samym sobie byśmy odeszli, jeśli przyjdzie nam ochota i nie powstrzyma nas nic. opadniemy na samo dno odpowiedzi, które nigdy nie nadeszły..
  12. wystawiam dupę do obiektywu siląc się na trzeźwość skłaniam się raczej w przód. zawsze jakaś przyszłość jeśli ma się mocne plecy, bez tego ani rusz zostaje tylko rów. melioracyjny? oni są kryci my nadzy. oni spadają na cztery łapy a my na pysk i nie ma zmiłuj. gra muzyka mity na nasz temat trzęsą się w posadach dymamy innych albo nas oni i wszystko jest gut w półfinale wygrało kilku lub kilka, gromkie brawa dla półzwycięzców. półdupki falują wdzięcznie wnet finał. radośnie ćwierkają zwieracze będziemy gotowi.
  13. Zuźko - kochanie, faktycznie, mało. Ja nawet w codziennym życiu mam tendencje do stosowania skrótów myślowych i jak widać ta "przykrótkość" przenosi się również na moje pisanie. Ale jedno jest pewne - grafomania mi nie grozi :D Ja to w ogóle taki litościwy człowiek jestem - staram się nie zamęczać Czytelników. Kurde, może przejdę do jednozdaniówek hahahahah:D:D:D Pozdrawiam cieplutko i dzięki za wiarę we mnie :)/b.
  14. Asherku, staram się jak mogę i w tej chwili tylko na tyle mnie stać. Dziękuję za odwiedzinki. A jak tam Wasza "Strefa Smaku", bo o ile pamiętam tak się Wasze przedsięwzięcie nazywa? Pozdrawiam serdecznie
  15. - Szukam białej kartki - oznajmiła filigranowa brunetka w średnim wieku. Mimo swoich czterdziestu lat wyglądała, jak kobieta-dziecko. - Lepiej nie mogła pani trafić - odparł z uśmiechem starszy jegomość, podnosząc się jednocześnie zza biurka wskazał ręką pokaźnych rozmiarów elegancką gablotę - ma być zwykła czy w kratkę? W razie czego mam również papier fotograficzny, no wie pani, do drukowania zdjęć, ehm.. staram się być w miarę dobrze zaopatrzony - usadowił się w swoim fotelu z wyrazem triumfu na twarzy. - Doskonale pan wie o co mi chodzi! - kobieta podniosła głos i zacisnęła dłonie. Na jej twarzy pojawił się rumieniec. - Tak, wiem. Dlatego przedstawiłem pani swoją ofertę - splótł dłonie, opierając jednocześnie łokcie na biurku - proszę, niech pani usiądzie - wskazał wolne miejsce po przeciwnej stronie. Spojrzała przeciągle na człowieka w nierówno zapiętym białym kitlu, spod którego wyzierała biało-czarna krata koszuli. "Chyba flanelowa. Tak na pewno flanelowa" - skwitowała w myślach, po czym zrezygnowana zatopiła się w miękkim foteliku. - Chciałabym, aby to pan był dla mnie białą kartką. - Ależ pani... pani... - Beata. - No właśnie. Pani Beato, fizycznie jest to niemożliwe - odparł ze śmiertelną powagą - przykro mi. - Wy wszyscy macie nas za idiotów, prawda? - w jej oczach pojawiły się łzy. - Ja nie uważam pani za idiotkę. Informuję tylko, że nie jestem w stanie zamienić się w białą kartkę. Gdybym to potrafił, prawdopodobnie występowałbym jako wielki iluzjonista, mag i cudotwórca w jednym na scenach całego świata. Podobnie, jak Dawid Copperfield. Tymczasem jestem tylko skromnym lekarzem, a przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości. To stawia pewne ograniczenia. Sama pani rozumie – rozłożył ręce w bezradnym geście. Kobieta wierciła się niespokojnie w fotelu, tarmosząc nerwowo kręcone włosy związane w dwa zabawne kucyki. Smutne piwne oczy wpatrywały się nieruchomo w twarz doktora. - Nie mogę uwierzyć, że nie czytał pan tej książki – powiedziała z dezaprobatą. - Zapewniam panią, że nie czytałem wielu książek – doktor Mordęga uśmiechnął się dobrotliwie. Beata zerwała się z fotela i energicznie gestykulując rzuciła podniesionym głosem: - No, wie pan: Rachel, biała kartka, doktor Padget, pograniczne zaburzenie osobowości.. – wymieniała po kolei lustrując uważnie twarz doktora. - Z tego, co pani mówi wnioskuję, że chodzi o książkę pt.: ”Uratuj mnie” autorstwa Rachel Reiland. Czytałem. - No właśnie! – wykrzyknęła Beata i spojrzała z wyrzutem na doktora – więc dlaczego mi pan od razu o tym nie powiedział? - Bo mnie pani o to nie pytała.
  16. Zajefajna miniaturka! Już dawno nie czytałam czegoś takiego :). Banan nie schodzi mi z gęby :D
  17. Bardzo ładne opowiadanie. Pozdrawiam/basia
  18. Świetne! Wciągnęło mnie jak diabli :D. Pozdrawiam/b.
  19. Meliso - jeśli chodzi o czasownik "otwarłam" lub "otworzyłam" to obie formy są poprawne, ale faktycznie częściej używane jest "otworzyłam". Pozdrawiam. Basia.
  20. Heh asherku, nic mi o tym nie wiadomo kurczę ;-). Pozdrówka/basia P.S. Choć nie ukrywam, że jest to moim marzeniem :D
  21. He, he, fajne to. Ubawiłam się :). Pozdrawiam/basia
  22. Staramy sie jak możemy asherku :D. Panie Johnie - ja głównie pożyczam od znajomych, potem oddaję. Nie mam zdolności kredytowej. A z butelkami to fajna sprawa jest w Niemczech. Jak już mi się trochę uzbierało szłam do Lidla, tam było takie pomieszczenie i nie wiem jak to fachowo nazwać - wrzucało się butelki do otworu w ścianie, plastikowe i szklane, w środku tylko słychać było jak są tłuczone i gniecione. Potem wyskakiwał paragonik i można sobie było zrobić zakupy. U nas niby też jest skup butelek, ale tylko szklanych. Jak na razie nic mi nie wiadomo na temat skupu butelek plastikowych. Co najwyżej można je wyrzucić do specjalnych pojemników. Ale kasy sie już nie odzyska, a szkoda.. A to że Polak lubi gnębić Polaka to jest bardzo smutne. Ciekawe, czy to się kiedyś zmieni. Chyba nie za mojego żywota :D Pozdrawiam/basia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności