Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Grzegorz Wałek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0
  1. rzucani przez los przewalani z miejsca na miejsce i tak każdego dnia kruszeni przez czas jak kamienie to my to ty i ja nasze serca już stwardniały co dzień te same puste spojrzenia co dzień te same wyrazy twarzy co dzień wyciągamy te same zimne dłonie płonie ziemia i niebo płonie a my jak pomniki jak kamienie nie czujemy już nic z zimnych oczu nie popłyną nigdy łzy wrośliśmy w swe małe miejsce na ziemi potrzebni światu jak sterta kamieni głuchy nasz krzyk kiedy tak jak kamienie staczamy się w dół próżny nasz gniew gniew pomników gdy spływają po nas niszczącym strumieniem słowa co dzień ta sama kamienna duma nie pozwala drgnąć w środku wichury co dzień wyciągamy te same zimne dłonie płonie ziemia i niebo płonie a my jak pomniki jak kamienie nie czujemy już nic z zimnych oczu nie popłyną nigdy łzy wrośliśmy w swe małe miejsce na ziemi potrzebni światu jak sterta kamieni
  2. skąd w tobie tyle nienawiści człowieku co wierzysz w puste idee żaden z poglądów twych się nie ziści bo każdy znaczy już tak niewiele każdy ma prawo żyć tak jak żyje każdy ma prawo żyć tak jak chce bo w każdym serce tak samo bije czuje tak samo to samo wie twój lęk przed innym jest większy od ciebie ty boisz się że inny może być lepszy ten strach się tak łatwo przemienia w agresję bo nikt twej dumie zagrozić nie może twe durne hasła pisane na murach wulgarne okrzyki bez przeznaczenia swą złość nienawiść wykrzyczałeś mi w twarz i jak się czujesz i co z tego masz nikogo nie obchodzą twoje manifesty nikogo nie obchodzą twoje poglądy jesteś zwykłym tchórzem o tobie to wszystko jesteś nikim jesteś zerem jesteś rasistą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...