Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

karolina pękala

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0
  1. karolina pękala

    skaza

    Igła zszyła mi usta Krwawią w zimą noc, gdy jestem sama Przeszłość pozostawiła znamię, skazę, Której życie nie jest w stanie zamaskować Bez intuicji, bez samej siebie Pytam się kiedy koniec.....
  2. karolina pękala

    ****

    Smutny dzień obudził mnie Wokół mnie ciemnosć Wrony skrzeczą Przepowiadają przyszłość To, Co w niej ukryte To niepewność każdej godziny Swobodna nostalgia, która nie pozwala przestać myśleć Otacza każdy dzień Przeplata go ciemnym długim warkoczem Który wije się jak wąż i wzbudza pożądanie A zarazem grzech każdej nieprzespanej nocy...
  3. karolina pękala

    zmiana

    igła zszyła mi usta krwawią w zimną noc gdy jestem sama przeszłość pozostawiła znamię skazę której życie nie jest w stanie zamaskowac bez intuicji bez samej siebie pytam się kiedy koniec
  4. hmmmmmmmm sztuka jest sztuką sama w sobie hm... kiepskie te pana rymowanki a tak poza tym to mogłby pan odwiedzić czasem słownik ort.
  5. pszyszedłeś jak gość odtąd nie ma mnie jesteśmy my ty i ja wplątani w wirującą falę uczuć i namiętnośći odkrywam twoją duszę kawałek po kawałeczku a ty zapatrzony w lustrzane odbicie widzisz siebie we mnie wtopionego w istną ciszę gestów znaczących tyle co nic
  6. ucieknijmy stąd zostawmy szal nad brzegiem morza nie myśląc o jutrze spójrzmy prawdzie w oczy rozdzielmy nasze spojrzenia na dwa podróżujące okręty i bez ustanku szukajmy siebie nawzajem otulmy się własnymi marzeniami aby było jak najcieplej bez zimna i osłody spójrzmy w przyszłość wplecioną w rytm tykającego zegara odmierzającego czas przyszłym pokoleniom i zarówno nam samym wplećmy się w nasze dusze spragnione osłony przed kimś obcym stojącym w zaciszu własnej wyobrażni stańmy nad brzegiem morza i stąpmy złocistym piaskiem splatającym nasze ciała i tak bez ustanku nim nastąpi koniec
×
×
  • Dodaj nową pozycję...