Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Seniorita Grzesznica

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0
  1. czarne skrzydła oplatają mój sen a ja czubkami palców gonię przeszłość śmierć tańczy gdzieś w odbiciu lustro śmieje się ze mnie gdy płaczesz wiatr kradnie kolejne pocałunki zachłannie wgryza się w moją szyję dłonie zaciska na piersiach
  2. Nie wcisnę już sensu w litery Nie ubiorę już myśli w słowa Kocham Pragnę Potrzebuję Proszę Pana, to banały Tylko dotyk jest prawdziwy Tylko uśmiech daje życie Trochę ciepła i bliskości Nic mi więcej nie potrzeba Proszę Pana, ja chcę wierzyć Chwytać sny w pajęczą sieć Biec po tęczy, tańczyć w deszczu Pić ze źródła Twej nadziei Proszę Pana, nie chcę mówić Niech Pan czyta w moich myslach Ja mam w sercu marzeń wiele Niech Pan weźmie jak najszybciej
  3. Proszę Pana, Pan się wstydzi Niech Pan zdejmie już ubranie Tam jest wieszak, a tu szafa Proszę Pana, ja nie gryzę Mogę tylko lekko drapać Proszę Pana trochę niżej Czasu mamy jeszcze dużo Czemu Pan się ciągle śpieszy? Łóżko skrzypi, a za ściana sąsiad chrapie Włączę radio, zgaszę światło Tam, na lewo stoi barek Może wina? Może wódki? Pan jest nadal taki spięty Jeszcze chwila, wezmę szlafrok, Zaraz wrócę, zamknę okno Pan tak bardzo drży na ciele ... Proszę Pana! Gdzie Pan poszedł? Jestem sama Niech Pan wróci Przecież miłości można się jeszcze nauczyć
  4. mialo byc lekko a adresatem nie jest deszcz, tylko ...
  5. Zamykam oczy Zrzucam sukienkę Tak bardzo lubię tańczyć na deszczu Rozdaję myśli Wyrzucam marzenia Po co mi szczęście Jeśli mam Ciebie?
  6. Samotność powoli rozchyla nogi - a ja- Rozdzieram kolejne powłoki milczenia Między nami ściana Paznokcie wbijam w ciszę Chcę być brutalna Bezwzględna I zimna Nie, nie potrafię Krzyczę ty mnie nie słyszysz Kolejny kieliszek rzucam za siebie Kolejny procent zagłusza sumienie Ręce związane Oczy zamknięte Nie, nie potrafię... Znów mnie zabiłeś [sub]Tekst był edytowany przez Seniorita Grzesznica dnia 20-06-2004 14:58.[/sub]
  7. Weź mnie Jak tabletkę na sen Weź mnie Popij szampanem Weź mnie do ust Zobacz jak płonę Dotknij Subtelnie Dotknij a ja ... Weź mnie i już zapomnij Wgryź się brutalnie w moje sumienie Zostaw swój adres w drodze do piekła Milczeniem duszy mi nie ukradniesz Jestem banalna Zbyt oczywista Weź mnie mimo wszystko [sub]Tekst był edytowany przez Seniorita Grzesznica dnia 20-06-2004 12:56.[/sub]
  8. Wspomnienia, Gwiazdy rozrzucone na niebie Twoje oczy... Już nie dla mnie śpiewają marzenia Utonę w blasku tej obojętności Kochasz??? Nie... nie we mnie miłość swą wlewasz! Noc łzami brzemienna opada ciężko na moje powieki Jęk cierpienia daje ukojenie Wśród ludzi wciąż błądzę Uciekam od ramion twoich rozpostartych Sprzedam duszę za twoją materialność, tylko spójrz!!! Krzyczę!!! JESTEM!!! Rozpływam się we mgle zapachu fiołków Odwracam twarz ku ścianie, nie boli gdy jesteś obok... Odchodzisz dalej w swoim śnie... Coraz głębiej tonę w bagnie nienawiści Miłość niszczy moje serce, bóg odchodzi w złotym niebie Samotna... nie ja... lecz... będzie trudno!!! Zapomnę!!! Nie, nie opuszczę twoich myśli Dalej, dalej, cicho, ciszej... Słyszę kroki twe w otchłani Nie, to tylko serce moje bije... wciąż i wciąż, dalej, ciszej... I bezgłośnie popiół stygnie, gdy spaliłam twoje ciało Iskry wzlatując ,gwiazdami się stały Na niebie naszych wspomnień...
  9. no coż, kazdy ma swoje zdanie, mi w sumie ten wiersz sie podoba, ale tylko dlatego ze jest dla mnie bardzo osbisty:) mimo wszystko dz8iekuje za krytyke, pozdrawiam
  10. Tak, czuję Cię Coraz mocniej i głębiej Tak aż do bólu Nie myśl już o mnie Przestań, zapomnij Cienie bliskości przykrył już mrok Nie ma czułości Sens już zgubiłam dawno po drodze Niewinność stała się tylko wspomnieniem Zabierasz mi wszystko Nie mam już nic Ciało się stało tylko zabawką Z oczu ukradłeś dawny blask
  11. ...świt... księżyc zbiera znów gwiazdy do swego koszyka słońce leniwe wędruje po niebie wiatr nawleka krople rosy na pajęczą nić mgła opada w fiolecie i złocie ...świt... zgrzyt zamka ciche kroki na schodach zmięta pościel ...świt... zamiast jaśnieć – niebo ciemnieje szarość przykrywa wszystkie kolory stoję w sukience utkanej z deszczu samotność oblepia moje ciało smutek powoli spływa po skórze uciekające sny wplątują się we włosy serce wiatr porwał z dłoni rozwieszam wspomnienia na murach mijam ludzi biegnących do pracy wsiadam do metra z szyby próbuję wydrapać resztki czystości wbijam paznokcie w obce ciało zabieram serca z zimnych manekinów dusze zamykam w pustych słoikach (lubię patrzeć, jak bezsilnie trzepoczą skrzydełkami, obijają się o ścianki i umierają) wracam do łóżka otwieram oczy uśmiechasz się proszę, zamknij już wieko
  12. ...na trawie znalazłam białe pióro... W ciszy białych ścian W miękkości skrzydeł Twych Ukryj mnie, proszę, przed światem złym Pomóż zapomnieć Ukołysz w ramionach Otul mnie puchem białych piór ...a ja już nigdy się nie obudzę...
  13. W potoku słów I morzu myśli Wciąż gubię siebie. Sens się rozpływa Wśród kropek, przecinków. Tak trudno zacząć Wszystko od nowa. Odwrócić stronę Otworzyć rozdział. Kartka tak bardzo bielą przeraża. Żadnych numerów Liter też brak. Nie mogę czytać Miedzy wersami. Nie ma przeszłości Nie ma tez jutra. Ale koniec nie może Przecież być smutny. Choć biel oczy razi A pióro złamane. Napiszę krwią Twoją Pierwsze zdanie: „Wdycham powietrze, otwieram oczy, Ciebie już nie ma – będę żyć dalej!”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności