Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6478
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sylwester_Lasota

  1. Pech, to też szczęście, tyle że do nieszczęść. Ciekawy, intrygujący tekst. Pozdrawiam :)
  2. Sylwester_Lasota

    Golgota

    A ja nie czytałem... :/ chyba.
  3. Oczywiście :))) Pozdro :)
  4. Wiem, że znacznie odstają, bo po prostu zabrakło mi już pomysłu jak je utrzymać w konwencji. Myślę, że jeszcze je zmienię, jak mnie natchnie :). Dzięki za sugestię i życzliwość. Pozdrawiam :)
  5. Chytry wół wciąż coś żuł, choć miał pusty żłób. Róg mu rósł, tak jak hak, rósł mu w przód i wspak. Drugi zaś chrupnął wpół, kiedy hulnął w bój. Żubr go zbódł gdy wśród pól raz w histerię wpadł. Gdy róg trzasł huk się wdarł w orzechowy sad. Skrzesał wół resztkę tchu, sam się w sobie wzmógł, ruszył w bój, żubr jak stół, z nóg bez ducha padł. Zbiegł się w krąg z pól i łąk ludzi duży tłum. Żubrem, co rzucił bór dla gumiennych pól, żywił się wsiowy lud przez tygodnie trzy, a nasz wół żuchwą żuł i na wszystko pluł. Przez dni trzy w bajce żył, bohaterem był. Krótki czas trwał ten sen, wnet się zmienił trend, wrócił jak pusty żłób, chłopski, hardy krzyk i w grze nerw mijał mu znów w oborze dzień. Chwały czar, pośród mar, tak jak bańka prysł. Wkrótce też został znów zaprzężony w pług. Syty chłop, orząc grunt, do utraty tchu, batem żrąc skórę mu, spłacał sknerze dług, za to że chytry wół żal do żubra czuł, o to że zeżre znów snopy żyta dwa. Fuknął więc i chciał biec, żeby zboża strzec. Dziki zwierz jednak też już w histerię wpadł. A ja tu, chcesz czy nie, tak zakończę wiersz: Rób jak chcesz, ale wierz, że Twym druhem jest nie ten co wiąże snop, lecz ten, z którym żresz. Czy już wiesz, że w ten wiersz wkradł się drobny byk? Jeśli już widzisz go, gratuluję Ci.
  6. Myślę, że literka d zginęła. Pozdrawiam
  7. No, niezły ten Marian, prawie jak ten, co ze schodów spadł:
  8. Na łóżku leży łyżeczka, obok nieduży talerzyk. Łyżeczka leży niegrzeczna, talerz się nieco wyszczerzył. A nóżki łóżka rzeźbione, a brzegi kołdry srebrzone. Srebrzy się na niej łyżeczka, talerz też srebrzy się z deczka. Któż tu je przyniósł, położył? Któż ich używał, nie sprzątnął? Czyż talerz na to zasłużył, żeby przepadać za kołdrą? Czy łóżko może być stołem? Albo sypialnia jadalnią? Cóż to za puste pytania? Odpowiedź każdy ma własną. Bo cóż to komu do tego, jak ktoś się żywi bądź sypia? Nigdy nie było żadnego, rzeczą niektórzy, wzornika. Jednak niejeden to powie: Jedzenie w nocy niezdrowe. Wiem to dobrze, bo przecież od wczoraj jestem na diecie. Przestrzeń pokoju rozjarzył przebłysk jutrzenki za oknem. Jak tylko oczy otworzę, ślady obżarstwa posprzątam. Tymczasem śni mi się wierszyk, co cały rzęzi i zgrzyta, A Ty już, nie po raz pierwszy, dotrwałeś do końca wierszyka ;)
  9. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej orać łan traktorem, niźli Audi mierzyć korek.
  10. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej chodzić jest piechotą, niż w Beemce być idiotą.
  11. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Najbardziej auto autolepiej (bez kryptoreklamy żadnej marki) Lepiej siedzieć w dobrym aucie, niźli znaleźć się na aucie.
  12. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Myślę, że z automatu przeczytałeś niż, zamiast niźli. Też mi się to czasami zdarza. Ja spadam. Miłego Łikendu ;)
  13. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    E, tam. Jest: 8 8 Drugi wers odbiega tylko trochę od pierwszego akcentowo, ale wydaje mi się że poniżej ośmiu sylab jest to ogólnie akceptowalne, chociaż też mi się nie podoba. Może próbowałbym to poprawić, gdybym traktował lepieje poważnie... ale tak się chyba raczej nie da. :)
  14. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej Lambo orać pole, niż się wcielić w byka rolę.
  15. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Więc może: Lepiej nago wleźć w pokrzywy, niźli wsiąść do Łady Niwy. ;) :)))))))))))))))
  16. Sylwester_Lasota

    Gorzej 11

    Humor nie wstał z łóżka... chyba ;)
  17. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej wsiąść do Łady Niwy, niż na niwie wleźć w pokrzywy.
  18. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepszy rower, niż dorożka, lepsza nóżka, niż pończoszka. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Lepszy Vauxhall, choć się trzęsie, niż podroby, choćby gęsie. o Czasem lepiej iść piechotą, niż idiotę wieźć Toyotą. oo Lepsza szczera na Ursusie, niźli jędza, choć w Lexusie. ooo
  19. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej wjechać w grząskie bagna, niż na radar dać się złapać.
  20. Myślę, że taka przypadłość została już dosyć dobrze opisana i zalicza się do grupy ogólnie zwanej lękami społecznymi. Sporo drobnych błędów w tym tekście.
  21. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Trudniej ufać włoskim Fiatom niźli rozbić cynku atom. Wiem, wiem, to nie jest lepiej. :))))))))) Lepiej gdy się sypie Łada, niż gdy żona u sąsiada. Ale, to już jest :)))))))
  22. Sylwester_Lasota

    autolepieje

    Lepiej gdy się sypie Łada, niż u żony ciągły szlaban. ooo
  23. Sylwester_Lasota

    Lepiej 32

    Trochę już wiedziałem, trochę doczytałem, wiem też, że klęski głodu zdarzały się w różnych częściach Świata, zbierając często obfite żniwo (vide Ukraina - 6-10 mil. ludzi). Mój tata jako młody człowiek trafił do niemieckiego obozu, tzw. Baudienstu. Był wysokim mężczyzną, ponad 180 cm wzrostu. Gdy go stamtąd zwolniono, ważył 36 kg. do końca życia powtarzał, że głód, to jedna z najgorszych rzeczy jaka może nas w życiu spotkać. Chcę tylko powiedzieć, że wiem, że głód to nie jest powód do żartów i miałem pewne opory przed wysłaniem tego lepieja na forum. A napisał się tak jakoś... sam (?). Pozdrawiam serdecznie :) Też to widzę, ale myślę, że już chyba tak zostanie. Przypomniało mi się pewne zdarzenie z dalekiej przeszłości. Czytałem w jakimś czasopiśmie anegdoty. Każda kolejna była śmieszniejsza od poprzedniej, byłem już nieźle uchachany, gdy Przeczytałem, o jakimś mężczyźnie, który wyskoczył przez okno z czwartego piętra szpitala, nie mogąc przerwać ataku czkawki. Początkowo rozbawiło mnie to jeszcze bardziej, potem doczytałem, że czkawka męczyła go nieprzerwanie od, bodajże półtora roku. Mówiąc szczerze, mocno zastanowiłem się, z czego naprawdę tak się śmieję. Myślę, że trochę podobnie może być z tym lepiejem. Może się mylę, ale zostawię go takim jakim jest. Dzięki za poświęcony czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności