Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Uriel_Aod

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0
  1. Uriel_Aod

    ***Przewrotnie***

    Odstawiłem cel na potem, wszystkie wartości niesione, jak herb i sztandar. Wszystko to co po drodze, zaczęło być tym co droga. Deszcz zaczął padać, który moczy serce do dna i udowadnia że bardziej może...; że do dziś i przez lata, a nawet teraz za oknem. Zamknąłem się w sacro-patologii, zerwałem słowa matki ze ściany i pusty ołtarz został. Tylko stosy szkieł, usprawiedliwionych doznań. Świat mówi, nie krzyknę inaczej, przecież. Zbudowałem z pytań od nowa, resztę. Tyle wystarczy, żeby nie wiedzieć. Wymknąć się kocią ścieżką zgrabnie, zamanifestować sprzeciw. Bo wszystko przecież zbrukane do dna. Tak po prostu i bez mojej wiedzy. O! Niesprawiedliwość, dlaczego? - Na dachu moje klatki, czyściłem kraty. Błyszczały jak kilka dni słonecznych. Jak prawie, prawda. Mogę ciągle zaprzeczyć. Chcecie?
  2. Uriel_Aod

    Herbert Tourette

    Nie chcę już zwiedzać. Tylko się ubrać w zwykłą kurtkę i wyjść przechodzoną ścieżką, bezmyślnie. Dotrzeć do sklepu i znaleźć produkty, w wysiedzianych miejscach. Od zawsze tam są przecież. I nie czekają, nie myślą i nie chcą. Wysiadują... Nie! Proszę, nie teraz. Chcę uciec: od bredni, gadania do siebie, mówienia do pralki, że lubię jak mruczy i kręci; od wykrzywiania się w lustrze jak głupek, przed modlitwą: "Powołany - Czyż Nie Było Lepszych". I słowami chcę władać, co są marno-puste. Mówić w zakochaniu same kocham, kocham! Zamknąć się w pokoju i w końcu posprzątać, sterty śmieciowierszy - zaświadczeń choroby. Jestem nosicielem zespołu Tourette'a, w ciężkiej odmianie - żyjącego słowa.
  3. Uriel_Aod

    Oczy w kolorze kawy

    @Kajetan_Kass xDDDDD dzięki !! kawa kawa tak, kawa :P
  4. Uriel_Aod

    Oczy w kolorze kawy

    dziś jako wartownik świtu wróciłem z krainy astralnej jako pierwszy świadek dnia krzyczącego znad szczytów i sięgam do mrocznych ziaren wróżąc brzęczącym młynkiem budzących się źrenic karmę powszedniego życia różdżką żywiołów, łyżką w miksturę sypię kryształy czaruję nią wir, jest tornado szepcząc zaklęcia pradawne tajemnych ksiąg gdy aromat wyłania się z czarnej magii przed rytuałem wypicia
  5. Zamykam w kroplach co było. To nie jest deszcz, na który się czeka. To mój wybór wytchnienia. W poczuciu błogiego ciepła, odbieram przeszłości prawa bytu - moim prawem do trwania teraz. Widzę moje stopy - za długie paznokcie jak grzechy do strzyżenia. Pozbędę się ich dla czystości. Minie czas zanim wyrosną nowe. Dziś będę światłem. Zamkniętym w świątyni mędrcem, kapsuły błogosławieństw mżawki - pasażerem. Umyję się dzisiaj dokładniej. Wetrę olejki z zapachem, w ciała nieskazitelności pragnienie. Wyfrunę za boskim gołębiem jak znad rzeki Jordan. Wolnym na chwilę człowiekiem, uwolnionym od zmartwień. Z nadzieją, że wszystko zabrała, święta prysznica woda. Nim znowu pokryję się światem.
  6. dzięki to moje pierwsze haiku
  7. księżyc nad górą gniazdo na szczycie drzewa nasz dom jeszcze dalej
  8. Uriel_Aod

    Online

    co raz mniej zielonych punktów gasną jak światła w domach ostatnia twarz ostatnia księga zastygły osie życia bez nowych wspomnień w zdjęciach spotkań wydarzeń humorów boje się że wszyscy umarli
  9. Uriel_Aod

    po mieście

    słucham skały wieżowiec nic nie słyszę mur krawężnik koryto strumienia porusza się jak z ciała gdy ktoś krwawi umarł pusta woda ochłap deszczu mały wodospad kończy się kratami ścieków otchłań kamień nic nie mówi zmieniony nie świadek oskarżony niewinnie w betonowym krzyżu nawet nie płacze skazany na ścianę wśród innych braci proszę go przepraszam wybacza gdy kona spuszczam głowę w modlitwie za kamienie martwe w alei nagrobków domów drzwi uchylone ktoś wdycha miasta przeciąg wybrał nie zdążę widziałem setki podobnych człekokształtnych cieni krzyczałem do nich że istnieje człowiek na cmentarzu ziemi
  10. Co oznaczają wykrzykniki postawione tuż obok wierszy na liście???
  11. Rymy nie wszędzie i to przeważnie jak są to częstochowskie. Nie posiada nic nadzwyczajnego. I poetyckiego też w nim jest niewiele. Jednak widzę coś w Twojej ręce .... Pracuj a napiszesz coś na prawdę dobrego. Coś gdzieś tam jest :)
  12. Zakończenie pachnie patosem. Ogólnie: widziałem setki wierszy opartych na jednej przenośni, jednym zabiegu, jednej grze słów... Nie wnoszą one niczego , nie posiadają klimatu, są bezużyteczne i bezuczuciowe choć piszą o uczuciach w inny ( nieciekawy) zawiły sposób. Inność i zawiłość NIE JEST ATUTEM! Tutaj mamy także do czynienia z błędem. Popatrzcie na sens, interpretując na jaki chcecie sposób, a przy tym zwróćcie uwagę na spójność znaczeniową poszczególnych części "wiersza".
  13. Po co ja ten wiersz przeczytałem O MÓJ DOBRY BOŻE.... wstęp wcale sie nie łączy z resztą... Niby klimatyczny wstęp ,wprowadzenie do czegoś... anafory ... potem proste klepanie... a dalej w dół częstochowskie rymy ... beznadziejnie jeśli chodzi o wykonanie. Kompletnie nie tak.... Zero warsztatu. Pracuj nad formą jakąkolwiek. Beznadziejnie proste jest to co napisałaś. Nie chodzi o to ze proste jest złe, ale prostota wykonywana w prawdziwie artystyczny sposób staje się największą głębią... Nikt nie urodził się od razu poetą. Do tego trzeba dużo pracy i nauki. Popracuj nad tym co piszesz. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Brak płynności... ten wiersz leci... i to po schodach.... niepodoba mi się.,
  15. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa tak to skomentuję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...