Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6511
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez Jacek_Suchowicz

  1. Jacek_Suchowicz

    spełnienie

    zaś na dnie serca smutek się czai pod tym uśmiechem ukryty nic nie poradzisz ot problem cały jesień pozbiera profity choć satysfakcja zorała skronie dojrzałość ma własną ścieżkę by wiosną latem napełnić dłonie przekazać życia pałeczkę pozdrawiam Jacek
  2. dzięki:) Pozdrawiam ps rozumiem że nic nie pasuje - nie bardzo wiem o co biega
  3. Jacek_Suchowicz

    letnio

    oj śpiesz się śpiesz by spełnione już dopełnić niech dzban uczuć się przeleje od nadmiaru każdej nocy wraz z dywanem schodzi czaruś co posmyra połaskocze stopy weny wnet kolejny na klawiszach szybko przemknie już nie letni lecz gorący cały w pąsach i nie ważne że się może na mnie dąsasz ale serce czytelnika trochę zmięknie pozdrawiam
  4. Akurat idę ulicą przechodzę pod loggią zawłaszczył trotuarem aromat kawowy po powrocie do domu wyczaruje sobie lavazzę oraz lody z mgiełką śmietankową Pozdrawiam
  5. dzięki Pozdrawiam domowy ... własny wypiek - bardzo dobry ale inne "chleby," które spożywamy są niezbędne Pozdrawiam
  6. Jacek_Suchowicz

    Krok po kroku

    pewien rymarz z miasta - nazwy już nie pomnę co przez życie produkował jeden przyrząd który z d miał coś wspólnego - mówiąc skromnie postanowił dziś odmienić image wygląd całe życie ślęczał nad tym nieraz długim ścierwem co na tyłkach potrafiło trzymać gacie oprócz tego też zostawiać niezłe pręgi gdy łeb młody myślał czasem ciut inaczej jak pomyślał tak i zrobił .... dokończę chyba za tydzień - życie goni Pozdrawiam Jacek
  7. a jeśli nie ma jutra ni wczoraj a teraźniejszość ciężko ogarnąć bo czas zabiorą - pojęcie sto lat będzie jak chwila najmniejsza marność Pozdrawiam
  8. wiersz rzeczywiście dla danej chwili przylazł do głowy spłynął na ekran gdy Cię zatrzymał to bardzo miłe aby przekazać sentencji zestaw interpretacja jest owszem owszem pragmatyzm zieje z tego podejścia na zakończenie tylko dopowiem szerokie spektrum ma tu chleb szczęścia pozdrawiam zostawiam interpretacje czytelnikowi Pozdrawiam
  9. Spadają jak manna – nie z nieba, ze stołu, gdzie kipi obfitość. Pomogą, gdy wielka potrzeba, gdy myślisz, że wszystko to nicość. Czy na mnie specjalnie czekały, gdy taszczę ciężary tej chwili, w przestrzeni akurat za małej, bym stanął i mógł się posilić? Choć wokół jedzenia jest dosyć, aromat sam ślinę przełyka. Z daleka w zachwycie tkwią oczy, podchodzę – nic nie tknę – to lipa! Łaknienie natychmiast przechodzi, ogromny apetyt – nie na to. Kształcony ni
  10. Jacek_Suchowicz

    Miasto

    "dutknęłaś tym palicem" przebiegłe witryny choć na chwilę wiążą wzrok nikomu niepotrzebne budząc pragnienia zaczarowanych własnym światem żądz niesie wypasiony kolorami trotuar i chociaż wszyscy podążają ku śmierci to jacyś kretyni wmawiają: "jesteśmy podzieleni" Pozdrawiam
  11. po latach znów się widzimy świat niby ten sam nie inny znów płonie ciało i dusza ty masz małego Sylwusia nareszcie trafił się chłopak rodzinkę wdziękiem rozkochał w zielonym groszku na tyczkach znanych na buzi ryskach maleńką myszką na nodze jak u mnie przebacz mi Boże czmychnąłem szybko bez trudu uprawiać ślubny swój ugór lecz w oczach groszek na tyczkach zielona w grochy spódniczka wciąż pytam siebie czy śniłem czy może wszystko zmyśliłem :))) pozdrawiam
  12. dziękuję wszystkim tekst wzięty w cudzysłów - więc wiadomo że nie jestem autorem dostałem go w dniu wczorajszym na tzw okoliczność od jednej z moich cór ujął mnie na tyle, że postanowiłem go wkleić tutaj zwłaszcza że niektórzy z Was piszą podobnie może znajdzie się autor kartki - którego dane chętnie tutaj umieszczę Serdecznie pozdrawiam :))) ps Brawo Sylwek - sam wiesz, że człowiek zakażony rymowirusem nigdy się z niego nie wyleczy
  13. "dziękuję że znosiłeś to czego nie sposób było znieść że potrafiłeś skombinować np lodówkę że dawałeś mając puste kieszenie że wybaczałeś choć nie przepraszałam że kochałeś gdy kochać się nie dało że mnie wychowałeś i że to wszystko Ci się udało" E.
  14. Jacek_Suchowicz

    Ostoja

    lekcja zrobiona na odczepnego bo w każdym wersie potknięcia słychać choć myśli przednie tekst do niczego a przecież można go tak napisać: i zawiruje słońce błękitem wypełni światłem duszę i skronie. a w słowach znajdziesz dźwięczącą ciszę strofy nie wiedzieć czemu zdziwione świat się obróci na palcach lekko bezdomna cichość zgarnie pytania. lecz wcześniej muszę zajarzyć deczko aby brak rytmu - nic nie zasłaniał Pozdrawiam
  15. Jacek_Suchowicz

    Ostoja

    jak zwykle czekam koło rozpaczy lecz dzisiaj słońce letnia pogoda rozpacz paruje czy coś to znaczy (a mi za grosz nic nic nie szkoda) następnym razem obok rozpaczy (jeśli się jeszcze gdzieś tam uchowa) przyniesiesz wersy ciężkie od znaczeń z leciutkim sercem jakie ma owad Pozdrawiam
  16. ładne i smutne Pozdrawiam.
  17. skąd taki ponury brak wiary pesymizm najbardziej zaszkodzi poetom powszechny fakt znany że cudne się w błysku urodzi :)))))) Pozdrawiam
  18. "no i ..." a słowa są ciepłe lub zimne i strofach składają się w zdania brzmią godnie lub czasem naiwnie by w rytmie strofami poganiać autorka pazurki wyostrzy by sensy w nich płynnie zamykać w środkach wyrazów nie pości by powstał maleńki unikat Pozdrawiam
  19. podejrzewam, że masz dość tej zabawy, ponieważ rękawicy nie podnosisz - ale jak skrobniesz coś fajnego to pióro samo niesie Pozdrawiam
  20. smętkowi się ponieść nie damy dzień nowe radości przynosi a ptaki niech lecą w nieznane bo szczęścia ciut więcej jak grosik a pośród szarości i brązów złocienie błyszczą w prześwitach i schodzą z cokołów posągi energia powraca do życia Pozdrawiam
  21. Jacek_Suchowicz

    Czas

    rzadko się zdarza jest odwrotnie czas szydzi z ludzi i się śmieje pałeczką mrozu serca dotknie z wiekiem twardnieją jak kamienie pozdrawiam
  22. tu raczej aria z Ptasznika z Tyrolu: Pozdrawiam:))
  23. nawet nie mam co komentować masz wianuszek pań co rano chcą ptaszka inne wieczorem - oczywiście słuchać Pozdrawiam
  24. na nic lodówka ni otomana kiedy się tworzy na monitorze i chociaż w głowie wizja nieznana wybrać coś możesz więc w zgodnym rytmie już płyną strofy czasem ktoś przerwie ot sprawa przykra choć się barmuszysz szybko tekst kończysz pozdrawiam Sylwka :))
  25. dama całuje i z uśmiechem kawę studzi. cierpliwie czeka kiedy wreszcie się obudzi niechaj szaleje i zapłonie jak pochodnia niech mu trawi trzewia płomień w noc w ciągu dnia pośród koronek każdy skrawek ciała pieści i miecz w pochwę słodkim jękiem cały zmieści nim spostrzeże pożerając kawał tortu że to nie wenus z Milo ale z Willendorfu Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności