Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    9077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez Oxyvia

  1. Oxyvia

    Paroksyzm

    Bardo dobry wiersz. Oczywiście treść jak najbardziej prawdziwa, ekolodzy biją na alarm, ale finansjera bagatelizuje wszystko, co nie przynosi dochodu. No cóż, zawsze różne gatunki istot żywych zmieniały diametralnie warunki na Ziemi - i teraz pewnie nasza kolej. Sami tej zmiany nie przeżyjemy, ale pojawią się nowe gatunki i nowe ekosystemy, przystosowane do tego, co im zostawimy w spadku. Nie jest to nic nowego w dziejach Ziemi. Nawiasem, jedną z takich wielkich zmian warunków było to, że kiedyś nadmiernie rozmnożyły się sinice morskie i zatruły atmosferę wydychanym przez siebie tlenem. Wskutek tej katastrofy wyginęło wiele gatunków istot beztlenowych, ale mogły pojawić się gatunki tlenowców, między innymi homo sapiens. :) I tu akcent optymistyczny: sinice nadal mają się dobrze i nadal wydychają tlen do atmosfery, a nawet są głównym jego "producentem" na naszej planecie. Stąd nasze życie zależy głównie od sinic, a nie odwrotnie. Dopóki istnieją sinice, dopóty będzie na Ziemi tlen. Poza tym niewykluczone, że i ludzkości uda się przeżyć własną katastrofę. :))) Przyroda jest procesem, i to bardzo trudnym do przewidzenia. Nie mniej oczywiście alarm jest jak najbardziej słuszny. Zabiliśmy już bardzo dużo życia na naszej planecie.
  2. Oxyvia

    dziki sad

    Jemall, bardzo dziękuję za "ładne". Ale nie rozumiem, czego dotyczą słowa: "Lepiej późno niż wcale"?
  3. Oxyvia

    dziki sad

    Tak, ten cytat pasuje tutaj. Bo kiedy jesteśmy wolni, musimy być także odpowiedzialni za wszystko, co robimy, mówimy, tworzymy wokół siebie. Jeśli wszystko nam się zawali, to znaczy, że jesteśmy nieudolni, nieprzygotowani do wolności. tego właśnie wielu ludzi się boi. Dziękuję za wizytę i komentarz trafionym cytatem, Wiesławie.
  4. Oxyvia

    dziki sad

    Bardzo Ci dziękuję, Roklinie, za "podobaśkę" i długi, przemyślany komentarz. Cieszę się, że mój wiersz wywołał Twoje przemyślenia, bo przecież po to właśnie został napisany. Zgadzam się z Twoimi poglądami. Po co ciągle się kłócić? Przecież możemy mieć różne opinie polityczne i nie tylko, różnie głosować, ale tolerować się i szanować wzajemnie. Dlaczego nie? Ludzie na ogół są przerażeni wszelką innością, tym, co nie do koca rozumieją, a lęki budzą agresję. Ale jesteśmy ludźmi - istotami rozumnymi, więc lepiej próbować zrozumieć każdą odmienność i w ten sposób poszerzać swoje horyzonty, niż się przed nią bronić jak diabeł przed wodą święconą. Oczywiście, że możemy przestawiać klocki, ale tylko na własnym podwórku - tzn. trzeba pamiętać, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Niektórzy nie potrafią dostrzegać tej granicy. I tacy właśnie najczęściej dużo mówią o wolności, myląc ją z samowolą i z narzucaniem własnych wartości innym. Z kolei wieczni buntownicy to ludzie, którzy nie mają własnego zdania i zależni są od innych - jeśli ktoś mówi: "białe", to oni krzyczą: "czarne!"; jeśli ktoś twierdzi: "dobre", to oni zaraz: "złe!" i tak dalej. Ale jeśli zapytasz takiego, jaki ma pogląd na sprawę, która jeszcze nie stała się publiczna, to okaże się, że nie ma żadnego poglądu - zacznie się ciskać, gadać głupstwa, wykręcać, omijać temat unikami w rodzaju: "No przecież to jasne, nie muszę Ci chyba mówić! A sam nie wiesz?!" itp. :))) Taki śmieszny jest ten ludzki świat.
  5. Oxyvia

    dziki sad

    Sylwestrze, pewnie masz rację, ale słowo "dziki" tutaj oznacza dokładnie to samo, co "zdziczały". Czasem tak się mówi: dziki sad, dziki ogród, dzikie pole - w takim właśnie znaczeniu: zdziczałe, nieuprawiane, leżące odłogiem (albo mocno zaniedbane przynajmniej). Oj, tak - powaliło mnie to dokładnie. Odchorowałam. Dziękuję Ci za powrót i dokładne analizowanie wiersza, bardzo to jest miłe dla mnie. Obie Twoje uwagi są słuszne i jeszcze nad nimi pomyślę. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Oxyvia

    dziki sad

    Zagrożenie jest zawsze, tylko kiedy żyje się długo w czasach wolności i pokoju, to się o tym zapomina i traci się czujność. Co do Unii akurat - sprawa jest dyskusyjna, czy to dobrze, czy źle, że do niej należymy. Ale skoro należymy z własnej woli, to musimy się podporządkowywać unijnym normom - i to akurat nie jest zamach na naszą wolność. W każdej chwili możemy zrezygnować z członkostwa. Osobiście widzę jednak więcej korzyści płynących z członkostwa w UE niż rzeczy niewygodnych. Ale tak jak pisałam - jest to sprawa dyskusyjna. Natomiast w chwilach rzeczywistego zagrożenia niepodległości faktycznie umiemy się jednoczyć, i to jest nasza niewątpliwa wartość.
  7. Oxyvia

    dziki sad

    Ano, niestety, dobrze Cię rozumiem. Jednak muszę powiedzieć, że najważniejsze jest to, czym dziecko nasiąknie w domu rodzinnym. Moja córka nigdy nie zachowałaby się tak, jak te dzieci. Wychowanie, i to w najmłodszych latach dziecka, kształtuje jego osobowość, kręgosłup jego "JA" - i tego kręgosłupa raczej już nic nigdy nie zmieni, żadna szkoła ani żadne środowisko. Chyba że jest to słaby kręgosłup albo niezwykle silny nacisk, jakieś warunki ekstremalne; ale to naprawdę rzadkość.
  8. Bistor nie jest złą tkaniną i za granicą ciągle czasem coś się z niego szyje. Ale Polacy są źli na bistor, bo kiedyś musieli go nosić przymusowo, no bo niewiele było innych ciuchów. :))) A ja tę moją spódnicę kupiłam w latach 90., a nie w "komuniźmie". Była w butiku, z importu, "zagramaniczna". Bo na Zachodzie właśnie kolejny raz wróciła moda na bistor. :)
  9. A ja jeszcze mam spódnicę z bistoru, z klinów, na gumkę, haftowaną w kwiaty. I bardzo ją lubię. :) Ale nie jest to spódnica na lato, zdecydowanie. :))) Fajny wiersz, lekki, humorystyczny. Ale wyłapałam literówkę: nie gniotącą się prawie, jak trwa zieloną - trAwa
  10. Oxyvia

    dziki sad

    Dziękuję też za wszystkie serduszka. :)
  11. Oxyvia

    Wolność- to moje imię

    Mario, bardzo ciekawy wiersz. Z patosem, ale o wolności można tak pisać, to pasuje. Tak, wolność nie oznacza ani nieograniczoności (bo ogranicza nas wolność innych), ani bezpieczeństwa - bo w każdej chwili ktoś czyha na naszą wolność (zarówno osobistą, jak i narodową), i kiedy tylko pojawi się okazja, żeby nam ją odebrać i zająć miejsce po naszej wolności - możemy być pewni, że ktoś to zrobi natychmiast. Pozdrawiam Cię serdecznie.
  12. Oxyvia

    dziki sad

    Mario, dziękuję za miłe słowa na temat moich przemyśleń i wizji wolności. Cieszę się, że znowu myślimy podobnie. :) Zgadzam się, że wolność słowa, jaką mamy od kilku dziesięcioleci, jest ogromną wartością. Niestety sami ją sobie ograniczamy poprzez wzajemne napaści i wojny z powodu różnić poglądowych. Nasz naród jeszcze nie nauczył się wolności słowa i poglądów, którą formalnie sobie wywalczył. A Twój wiersz o wolności przeczytałam i zaraz idę go skomentować. :) Serdeczności. :)
  13. Oxyvia

    dziki sad

    A ja uważam przeciwnie: mamy wpływ na to, co dzieje się w kraju. To nie znaczy, że każdy z nas może rządzić Polską i dowolnie zmieniać jej oblicze - oczywiście, że nie. Ale wpływ ma każdy z nas, a nasz kraj jest wypadkową wpływów nas wszystkich - wypadkową tego, co każdy z nas sobą reprezentuje, co robi i kim jest.
  14. Oxyvia

    dziki sad

    Tak, Deonix, oczywiście - bo chodzi tu o wolność Polski i po polsku. :) Zagrożenie jest ciągłe i nieustające. I nie można o tym zapominać. Bo w każdej chwili historia może się powtórzyć. Ja też się zgadzam z uwagą Sylwestra, ale właśnie nie wiem, jak to zmienić. Jeszcze pomyślę. Dziękuję Ci za obszerny komentarz i przemyślenia. Zawsze głęboko wchodzisz w treść czytanych wierszy. Pozdrawiam.
  15. Oxyvia

    dziki sad

    Karenko, dziękuję za pochylenie się nad wierszem i dobre słowo o nim. Zgadzam się co do tego, że nie ma sensu się kłócić i wojować z powodu różnych poglądów. Możemy różnić się pięknie - i do tego starajmy się dorosnąć. Co prawda nie jestem wierząca, ale na ten temat też nie zamierzam się kłócić. :) Pozdrawiam serdecznie.
  16. Oxyvia

    dziki sad

    Bardzo Ci dziękuję za ten przemiły komentarz. Takie komentarze mnie umacniają i dodają życia. :) Pozdrawiam.
  17. Oxyvia

    dziki sad

    Zgadza się. W stu procentach popieram. W jednej ze szkół, w której nauczałam polskiego, powiedziałam na lekcji w kl. 4, że Janusz Korczak był Żydem. Podniosły się głosy typu: "Żydy do gazu!", "Hitler miał rację!" itp. Najpierw zapytałam spokojnie: "Słuchajcie, a powiedzcie mi, kto to jest Żyd?" Dzieci zamilkły, bo nie miały pojęcia. Więc ja na to: "Otóż Żyd to jest normalny człowiek, zupełnie taki sam jak wy, jak ja, jak wasi rodzice". Znowu się zaczęło: "Moi rodzice nigdy nie byli i nie będą Żydami!", "Żydziska precz z Polski!" itp. W takim razie wystrzeliłam: "A wiecie, że obrażacie Jezusa Chrystusa? Bo On też był Żydem". Chwila ciszy, a później wielkie zdziwienie: "Cooooo???" i dalej: "Akurat! Nieprawda! Co pani opowiada?" A wiedziałam, że dzieci mnie lubią i że mam u nich autorytet, więc wypaliłam z najgrubszej rury: "A gdyby się okazało, że na przykład ja jestem Żydówką?" Nie, tego nie mogli przeboleć! Jeszcze Chrystus - to tak, ale paniii? Taki wrzask się zaczął i taka kłótnia, że mało nie ogłuchłam - bo jedni na mnie napadali, a inni mnie bronili. A później rozpętała się wojna wśród rodziców w tej klasie, bo część z nich podpisała petycję, żeby mi odebrać wychowawstwo i nauczanie (podali kilkanaście wydumanych powodów, ale nie to, że "jestem Żydówką") - no i dyrektorka chcąc nie chcąc odebrała mi tę klasę, bo nie było sensu upierać się przy nauczaniu tych dzieci takich rodziców. A wówczas dostałam piękną książkę od tej połowy klasy, która mnie nadal lubiła i szanowała - z dedykacja i podpisami rodziców, którzy byli za mną. :) A to Polska właśnie...
  18. oczywiście decyzja należy do Waldemara. Nie zgadzam się jednak z tym, co twierdzisz, że wersja zmieniona przeze mnie mówi, że "sam ukrył swoje skarby w sercu". Oxyvio, ja zmieniłem właściwie tylko szyk wyrazów i jedną rzecz, o której za chwilę. Głównie dlatego, że wersja I była cokolwiek niegramatyczna, nie jak twierdzisz "stylizowana", podniosła, czy cokolwiek innego. Poza tym w mojej wersji to coś - jest "ukryte". W wersji Waldemara było "ukryłem", więc twierdzenie, że moja wersja mówi iż "sam ukrył swoje skarby w sercu", tym bardziej ma się nijak do rzeczywistości. Wybacz, ale mylisz się niestety. Janku, ja właśnie napisałam, że w pierwotnej wersji PL sam ukrył w swoim sercu to, co najcenniejsze - przeczytaj uważnie. :) Ale oczywiście nie upieram się przy swojej opinii. Pozdrówka.
  19. Witaj Waldku, a może tak: bo ja cenię nie co w szkatułce ani za obrazem ukryte lecz w swoim sercu A mnie się właśnie pierwotna wersja bardziej podoba - stylizowana na język dawny, archaiczny, podniosły, jaki często używają mędrcy i czarodzieje w baśniach; poza tym wymowa tego zdania jest taka, że PL ukrył to, co cenne, w swoim sercu, a nie w szkatułce czy za obrazem, więc nie musi się bać złodziei (wersja, że sam ukrył swoje skarby w sercu, a nie - że są w jego sercu ukryte, jak w drugiej wersji). :) Oczywiście dobry wiersz, prosty i trafiający w serce, jak to bajka z morałem.
  20. Oxyvia

    Warszawa III

    Bardzo dobry wiersz-list do rodzinnego miasta. Powrót do kraju dzieciństwa zawsze jest podróżą sentymentalną, pełną wspomnień, marzeń, idealizowania przeszłości... A później trzeba niestety wrócić do realnego świata, który zbudowało się całkiem gdzie indziej. Cóż, zawsze tak jest. Nawet wtedy, kiedy mieszka się całkiem niedaleko tej pierwszej małej ojczyzny. Zgadzam się z tym.
  21. Oxyvia

    Narodowy Triumf

    Zgadzam się z przesłaniem w stu procentach, bardzo też mi się podoba rytm marsza wojskowego, a także mocne słowo w poincie - tu akurat bardzo pasuje i jest na miejscu.
  22. Oxyvia

    dziki sad

    Dziękuję Ci za życzenia i wizytę, Waldemarze, miło Cię gościć.
  23. Oxyvia

    dziki sad

    Tak, być może. To znaczy, ja myślę, że wolność jest tak samo ważna dla każdego narodu i każdego człowieka, ale może my szczególnie się nią cieszymy, bo mamy ją od niedawna (od stu lat, ale te lata wolności były przerywane wojną i stalinizmem). Narody, które od wielu stuleci są niezależne, nie przywiązują aż tak wielkiej wagi do swojej wolności, bo jest ona dla nich czymś zwykłym. Tak, masz rację, wiem o tym. :) Może to poprawię na bardziej naukowy tekst. :))) (Ach, gdyby ci wszyscy moherowi święci wiedzieli, że wąchając kwiaty - wsadzają nosy w czyjeś narządy rozrodcze! Hi hi hi!) "Półdzika wolność" - miałam na myśli to, że nasz kraj jeszcze nie jest uporządkowany, ludzie nie bardzo umieją być wolni, myślą, że wolność to znaczy samowola i nieliczenie się z nikim, i niszczenie wszelkiej odmienności. A wolność - to przede wszystkim uszanowanie równych praw (m. in. do wolności) innych ludzi i grup społecznych. Ja też pozdrawiam serdecznie. :)
  24. Oxyvia

    dziki sad

    Dziękuję, Janko, za "ładny wiersz i przekaz", cieszę się. :) Tak, najgorsze przychodzi zwykle znienacka, dlatego zawsze jest zaskoczeniem, nawet jeśli powtarza się w historii jak koło. Na ogół nie jesteśmy przygotowani na najgorsze.
  25. Oxyvia

    dziki sad

    nasza ziemia powoli zarasta drzewostanem półdzikiej wolności o kwiatach ulotnych jak wiosna wydających gorzkie owoce zawsze zbyt szybkiej jesieni zasiewali ją matka i ojciec bym wyrosła jej bujnym kwiatem dziadkowie powróceni już ziemi jak żywotne nasiona wolności i wszystkie przeszłe pokolenia podlewały ją łzami i krwią dlatego w okresie kwitnienia tak silnie odurza jej zapach a w sezonie zbiorów oszałamia jej młode wino że ani się ludzie spostrzegą jak powrócą z wakacji tyrani i znów wezmą w opiekę nasz sad inni boją się jej niczym zbyt trudnej lekcji więc kiedy jest najbujniejsza gubią się w jej gąszczu szukając nowego pana rządów silnej ręki wolność powoli wzrasta co roku liczniej dojrzewa przez szyby zamkniętych okien zagląda do ciemnych wnętrz szukając wierności ogrodników zanim sczeźnie na mrozie połamana pozrywana potrzebna by najprawdziwiej żyć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności