Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Oxyvia

Użytkownicy
  • Zawartość

    7621
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

195 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

964 wyświetleń profilu
  1. Nie oszpeci jej burzy wołanie

    Chciałabym to wiedzieć Waldku, bo może wtedy wszystkim żyłoby się lepiej, piękniej i łatwiej ogólnie rzecz biorąc. To na pewno. Ale konflikty są nie mniej potrzebne niż miłość. Dlatego zresztą występują nawet między najbardziej kochającymi się ludźmi.
  2. Twoje oczy

    Tyle od wujka Google: Befana - Bydgoska Fabryka Narzędzi Befama - Bielska Fabryka Maszyn Włókienniczych A dawna wrocławska fabryka wag to tylko Herrmann. Nic więcej Google nie mówi. :)
  3. Nie oszpeci jej burzy wołanie

    U nas też wieje i leje. :) Co do światopoglądów - mój jest taki, że wszechświat (czy może wszechświaty, bo podobno jest ich nieskończenie wiele) nie mają początku, więc na początku nie mogła być miłość. Moim zdaniem przez cały czas - od wieczności po wieczność, że tak powiem - motorem tworzenia się wszystkiego jest właśnie walka i nierówność, i dążenie do równowagi, która jest nieosiągalna (na szczęście). A miłość w mózgach istot żywych jest jednym z programów obronnych i wspomagających wszelkie dążenia, która są korzystne dla danego gatunku. Jest więc odpowiedzią na "waleczny" charakter świata, który istniał wcześniej - zanim powstały istoty, które umieją kochać. Ale oczywiście każdy ma prawo do własnych poglądów i wiar czy niewiar. :) I nie wiem, dlaczego miałabym Cię zganić? Ja także życzę Ci radosnego wieczoru.
  4. Grudniowo

    No bo są tu takie treści: No czy nie smutno? ;)
  5. Niobe z sąsiedztwa

    W ten sposób to ja niestety też nie znajdę. Mam wielką, grubą księgę z wierszami Różewicza, ale musiałabym znać tytuł, żeby go tam ewentualnie odnaleźć. No cóż, trudno. A może pamiętasz jakiś fragment tego wiersza, jakąś frazę? Wtedy byłaby szansa na znalezienie go w internecie. Ale nie jest to bardzo ważne. :)
  6. Twoje oczy

    Do czasu. :) Co do czasu? Do czasu ładny czy do czasu smutny? Czy do czasu rozstanie?
  7. UPADEK

    Nie bardzo rozumiem, o co chodzi w tym wierszu. Jakaś apokalipsa? Katastrofa planety? Ale dlaczego? Co się tu wydarzyło? Nie kapiszę, jak mówi moja córka. :) I rzeczywiście - rytm trochę szwankuje, a i rymy gramatyczne nieco psują odbiór. Po prostu wiersz chyba nie jest do końca przemyślany i dopracowany, ani od strony treści, ani od strony formy.
  8. Nie oszpeci jej burzy wołanie

    Bardzo ładny wiersz, ale dla mnie utopijny. Bo niestety świat nie jest zbudowany z miłości - ja go widzę inaczej. Dla mnie motorem tworzenia się świata i jego rozwoju jest konflikt, różnica, dążenie do równości i równowagi, która nigdy nie nastąpi. A miłość jest takim programem wpisanym w mózgi ludzi i zwierząt, mającym za zadanie powodować wzajemne chronienie się, współpracę, scalanie jednostek w rodziny i inne grupy, w których oczywiście jesteśmy znacznie silniejsi i odporniejsi niż w pojedynkę i samotni. Dlatego, kiedy miłość kogoś "dopadnie", czuje się szczęśliwy. I oby nikogo nie spotykało rozczarowanie. :)
  9. Twoje oczy

    Bardzo ładny wiersz i po Twojemu smutny: miłość, rozstanie, niespełnienie, rozpacz, żal.
  10. Niobe z sąsiedztwa

    Właśnie. Dziękuję Ci za ten komentarz i za zauważenie tego słowa w wierszu - ono właśnie na to miało zwracać uwagę: świat bezdomnych i wszystkich wyrzuconych na margines życia jest tak jakby światem równoległym - tak jakby nie naszym. Tak nam się wydaje. (Dopóki sami się tam nie znajdziemy; czego nikomu nie życzę, oczywiście). ************************************************************************************* @Andrzej_Wojnowski i @Jacek_Suchowicz - dziękuję Wam za serduszka. :)
  11. Niobe z sąsiedztwa

    Jak też wielu innych poetów. :) A czy mogłabyś przytoczyć ten wiersz Różewicza lub choćby jego tytuł? Po prostu jestem ciekawa tego wiersza. Rzeczywiście rzadko powstają w mojej czaszce wiersze białe. Ale czasami się to zdarza. :) Dziękuję Ci za bardzo miły koment. Nie każdy myśli w ten sposób: że los bezdomnej alkoholiczki i wariatki jest wzruszający, bolesny i smutny. Dla mnie jest, i to bardzo - nie mogę zapomnieć tej nieszczęśliwej kobiety. Dlatego napisałam ten wiersz.
  12. Niobe z sąsiedztwa

    Bardzo Ci dziękuję , Kocie. Nie wiedziałam, jak zareagujesz, bo wiem, że nie przepadasz za białymi. Ja zresztą ogólnie też raczej nie. Ale niektóre wiersze białe są tak piękne, że aż mi dech zapiera (dosłownie). Najbardziej chyba urzekł mnie wiersz ks. Jana Twardowskiego z tym słynnym cytatem: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Dobry wiersz biały może być nie mniej wzruszający niż dobry wiersz rymowany. :) I wcale nie jest łatwiej go napisać. Bolku, dziękuję Ci za ten wspaniały wpis i wejście w świat wiersza - tak, ten świat jest prawdziwy i to zdarzyło się naprawdę. Bożenko, dzięki za koment i za przejęcie się wierszem, i za te przymiotniki: przejmujący, wyjątkowy. Niestety nie umiałabym tego zapisać w innej formie. Kiedy jakiś temat mną owładnie, to razem z nim równolegle rodzi się od razu forma, nierozerwalnie, ponieważ obraz wywołuje w mojej głowie słowa, a słowa układają się w formę wiersza. Po prostu w mojej głowie powstał taki wiersz i nie potrafiłabym go zmienić na inny. Pozdrawiam. :)
  13. Naucz mnie kochać

    No to świetnie, może do nas wpadniesz latem? Może z bratem albo z kimś innym? Jeszcze się namówimy. :) Pozdrawiam.
  14. za dużo

    A gdzie Autorka twierdzi, że jej utwór ma być akceptowany bezwarunkowo? Ja tego nie doczytałam... Natomiast Autorka też ma prawo wyrażać własne zdanie o swoim utworze, nawet go bronić i argumentować swoje twierdzenia. To każdemu wolno. :) Nieeleganckie są podjazdy osobiste, ale to już pisałam. Och, naprawdę, przestańcie się już kłócić! :((( Niestety na ogół nie. :(((
  15. Niobe z sąsiedztwa

    przychodziła z sobie tylko wiadomej rzeczywistości równoległej ulicy podobnej do nieskończenie wielu innych światów widywano ją w klatce schodowej rudery w zimnym podwórzu o zapachu stęchłego zapomnienia dosiadała się do kamiennoszarych wagabundów żyjących na krawędzi murków chodników skwerów i parkanów szwendaczy o których nikt nie wie skąd się biorą ich pieniądze na gorzkie nieba w powszednich butelkach i tylko wtedy ożywają nabierając niewesołych odcieni i barw a ona wydawała z siebie przeciągły krzyk płacz złorzeczenia tak jaskrawo zakrwawione bólem że każdy milkł porażony chociaż nie mógł słuchać czasem trzeźwo stąpała tuląc do piersi zawiniętą w kocyk najczulej i najdelikatniej jak tylko matka potrafi lalkę w kształcie i rozmiarze niemowlęcia nie mieliśmy wątpliwości umieściła w kukle wezbrane macierzyństwo czując że mała tam jest kiedyś odwieziono ją do zamkniętego świata który nie jest równoległy do niczego tam w chłodnych okowach psychotropów które nie zastępują gorzkich haustów nieba dość szybko przesiąkła przez ściany materii do sobie tylko wiadomego sposobu bycia w końcu nie miała innego wyjścia i nikt już nie wspomina Niobe z sąsiedztwa która nie nosiła przy sobie nawet imienia
×