egzegeta

Użytkownicy
  • Zawartość

    2740
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. egzegeta

    Kantor wymiany marzeń

    Osobiście, nie jestem aż tak wymagający i nie powiem, że to dopiero pomysł na wiersz; Marysiu tytuł ciekawy, nie ckliwy, nie wyimaginowany, właśnie tytuł mnie zwabił. Odnośnie do wiersza, wiem, że nie lubisz wierszy - zagadek (wolisz Jolkę :) ale 8. przykazanie Dekalogu winno być przestrzegane aby wiersz był ciekawy, intrygujący; dla przypomnienia: 8. Wiersz niechaj będzie niedosłowny, „niedomówiony” i otwarty; jako propozycję podrzucam takie wersy do przemyślenia: Teraz zadaję sobie pytanie czy coś straciłam na tej wymianie w myślach poczucie winy za brak nadziei mogłam minąć ten kantor Zawsze pozdrawiam z sympatią. PS. jest pytanie wymianie można zamiast "wymianie" wstawić synonim - "transakcji"
  2. egzegeta

    impuls...

    Marlett przepraszam, że mojego serca nie było wśród serc. Już jestem. Chyba nie zauważyłem tego wiersza. A to jest ta półka, do której obecna tu młodzież nie sięga - musi jeszcze podrosnąć, musi wyrosnąć z laurek:) Kochana, więcej takich wierszy proszę. Czytać między wierszami, to tak, jakby czytać więcej, niż wprost napisane, a to właśnie bardziej boli. Pozdrawiam Cię Poetko. PS. A dla Ani mam taką podpowiedź; najczęściej neurolog uderza młotkiem w kolano :)
  3. egzegeta

    Jestem pogodna

    Alexandro nie wypowiadam się do całości tekstu. Skupiłem się na pierwszej strofie, otóż: Bryza w słowniku PWN oznacza wiatr wiejący nad morzem; definicja meteorologiczna inaczej ujmuje to pojęcie, choć podobnie. Zatem bryza w trzecim wersie jest powtórzeniem dwóch pierwszych wersów. Ponadto; jako że jestem przeciwnikiem wszelkich jaków (spójnik - jak) bo np. na przykładzie pierwszego wersu można tak: jestem pogodna jak słońce chylące się do snu jestem pogodna jak muzyka przy świecach jestem pogodna jak słowik w majową noc etc. itd. to pierwszą zwrotkę przykładowo widziałbym tak: Jestem pogodnym wiatrem wiejącym od morza świeżym zapachem rozpienionych fal I to byłoby tyle. Przepraszam, że bez achów i ochów :) :) pozdrawiam
  4. egzegeta

    bez wątpienia

    Alicjo tę opcję też przewidywałem; zatem nie ma sprawy. Jak za "klasyką" nie przepadam, to Twoje zawsze sensowne, dojrzałe, z przyjemnością łykam. Również pozdrawiam :)
  5. egzegeta

    bez wątpienia

    Alicjo już kiedyś tu byłem, teraz wpadłem, gdyż zauważyłem Twój piękny wiersz w "Ostatnio komentowane"; a wpadłem, by zgłosić :) moją uwagę, która nasunęła mi się przy pierwszym czytaniu; skoro w ostatnim wersie zwracasz się do niego czyli w drugiej osobie, to czy w pierwszym wersie nie lepiej by brzmiało: "może czytasz" zamiast czyta?
  6. egzegeta

    Wisława Szymborska

    no prawie osobiście, bo filmików z nią multum :):)
  7. egzegeta

    Wisława Szymborska

    Marlett w tym tylko szkopuł, że mój googlowy z wszystkich języków tłumaczy z wyjątkiem angielskiego :):) Pozdrawiam z podobnej szerokości geograficznej:)
  8. egzegeta

    Cisza

    Marcinie czy nie uważasz, że pierwszy wers byłby lepszy w taki brzmieniu: w tej ciszy przecież znicze mówią o jaką przestrzeń chodzi. A do Beatki, też wersaliki na początku każdego wersu mi nie leżą, ale to nie jest feler, coraz częściej u znanych, to się spotyka, nawet tu u naszej orgowej, http://pisarze.pl/index.php/poezja/14711-wiersze-tygodnia-ewa-klajman-gomolinska.html Pozdrawiam
  9. egzegeta

    Wisława Szymborska

    Wiesiek, kurcze, po jakiemu Ty tutaj publikujesz :) :) Dziękuję w imieniu Wisi :) i pozdrowienia ślę nieustająco hen na antypody
  10. egzegeta

    Wyzwolona

    Ten wiersz od wczoraj każe do siebie powracać. W ostatnim czasie, to rodzynek na tym portalu. Zbyt hermetyczny, by go od razu zrozumieć, ale zrozumienie nie jest tu istotne; istotne są tu obrazy z niebanalnymi metaforami. Ze względu na hermetyczność i nietuzinkową kompozycję, pozwala na różne interpretacje. Jedna z nich przywołuje biblijną niewiastę z Magdali. Dalej będę tu zaglądał, by wgryźć się głębiej w sedno. Piękny wiersz.
  11. egzegeta

    Femme fatale

    Choć rzadko tu się loguję, to od czasu do czasu czytam niektóre teksty, m.in. Twoje. Wg mojego skromnego widzimisię, najbardziej one bliskie są ładnej poezji. Co rzuca się w tym tekście jako nadmiar, to kobieta fatalna; tytuł zgubę przynoszę tańczę jak Mata Hari jak syrena i na końcu - femme fatale. A przecież można tylko musnąć ten tekst jednym, góra dwoma synonimami kobiety fatalnej, a skupić się nad iście poetyckim przesłaniu, wtedy tekst stanie się pełnoprawnym wierszem :) Życzę wyrafinowanej weny i pozdrawiam
  12. egzegeta

    Dziewczyny bądźcie piękne

    Marysiu, bardzo zgrabnie, aż wstyd mi za le_mala :) - weterana tut. orga. Pozdrowienia ślę Wam Obojgu :) PS. Te dwa percingi w dwóch języczkach, to ci dopiero perwersja :)
  13. egzegeta

    odnośnie do tego lasu

    Joasiu zaskoczyłaś mnie dokumentnie tym polem grzybowym ( w oryginale Ager boleti 2017 techn. mieszana), czyżbym Tobie wysyłał coś w tym temacie? Bo fakt faktem, należę do nielicznych, którzy telewizor mają w niskim poważaniu, a właściwie w niepoważaniu i od prawie roku zakryty jest starym prześcieradłem służąc jako podpórka pod ten obraz. Albo jesteś jasnowidzką, albo telepatką, albo pamięć tym razem mi się nie spisuje. :( :) A wiersz? Naczytałem się ostatnio brunoschulzowych Sklepów cynamonowych - najpiękniejszej prozy poetyckiej, no i spróbowałem w tej krainie płynącej metaforami, wykorzystując niektóre wątki od naszej orgowej bety_b. No i wyszło, co wyszło. Dziękuję z pozdrowieniem
  14. egzegeta

    Doświadczenie ''Wolność''

    Nawet ciekawie ujęta rozprawka psychologiczno-socjologiczna, albo odwrotnie? W każdym razie egzystencjalna. Że też w taki upał naszła Cię tak "naukowa" wena :) Pozdrawiam efemerydalną Panią Joannę Dark :)
  15. egzegeta

    Dla taty

    Ładna dedykacja, zwłaszcza pierwsza strofa z wiersz prawdopodobnie świeży, ale jeśli zostanie wygładzony - a są momenty wymagające szlifu, będzie wtedy wierszem dobrym. Tato może być dumny i usatysfakcjonowany. Pozdrawiam