Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

dmnkgl

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    324
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez dmnkgl

  1. II Z najbliższych rzeczy pewno powiedzieć przychodzi, Jak Hawarda z Torebjoernem niezgoda się rodzi, Bo zdarzyło się tedy, że morze oddało Fiordowi Lodowemu wielorybie ciało. Prawo przybrzeżne mieli Torbjoern wraz z Hawardem Po obu fiordu stronach. Tu losu hazardem Zaszło, że to drugiemu przypadała ryba. Był to okaz wspaniały, sześćdziesiąt stóp chyba. Lecz co ludzie gadają, to przecież nie prawo, Przeto sprawę rozwiązać trzeba raczej żwawo Póki cielsko potwora jeszcze w wodzie stygnie. Idą do praw rzecznika, niech on spór rozstrzygnie. Rzecznikowi na imi
  2. @TheDiary44 Jak w ogólności jestem zwolennikiem równych wierszy, tak ten przez temat jest w moich oczach rozgrzeszony :) Nie mogę się czepiać konstrukcji wiersza, skoro peel prosto z mostu od tego wiersza się odżegnuje. Pozostaje mu tylko życzyć by kiedyś ten swój wymarzony wiersz napisał :) Pozdrawiam
  3. dmnkgl

    Wołyń

    Te dwie linijki zrobiły na mnie największe wrażenie. Co to musiała być za duma... Pozdrawiam
  4. @miauczenie owies @Allicja Dziękuję i zapraszam do lektury nadchodzących części :) @Pan Ropuch Niezbyt celowo, ale jednak wyszła mi antyteza twojego ,,serca do rymu" ;) Pozdrawiam
  5. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Pan Ropuch Wpadnie w edycji, obawiam się tylko, że dopiero za dwa lata i nie będzie wcale zmieniała puenty wiersza.
  6. @Sylwester_Lasota Z pomysłem, ironią i wyćwiczonym piórem :) Tak naprawdę większość roboty załatwia związek łaska-maska, ale tego nie widać jeśli się człowiek nie wgryzie. To z pewnością dotąd najlepszy utwór jaki czytałem w temacie pandemii. Pozdrawiam
  7. Saga Wierszem o Hawardzie z Fiordu Lodowego (Na podstawie polskiego przekładu Hávarðar saga Ísfirðings) Tekst powstał w celu popularyzacji sag islandzkich i ćwiczenia się autora w dłuższych formach ;) I Tak się starej historii treść wiersza zaczyna, Że Haward z Mchu Modrego miał Olafa syna. Był on rodu świetnego i choć już nie młody, To w młodości przeróżne odbywał przygody. Główny ciężar potyczek nań zawsze składano, Do czasu aż otrzymał ciężki cios w kolano. Szczęściem syn wdał się w ojca. Mężniał z każdą wiosną, Podobny do jesionów co z nich woje r
  8. dmnkgl

    serca do rymu

    @Pan Ropuch Miej serce i patrzaj w serce... ;) Pozdrawiam
  9. dmnkgl

    W Rapperswilu

    Niestety one już w dużej mierze się odbyły i nic pomimo początkowych zapewnień nie wskórały. Co do rozpropagowania... jestem tylko szaraczkiem i największy zasięg organiczny mam na tym forum, więc jeśli ktoś to czyta i może coś zrobić to byłoby super :) Uważam, że cała sprawa jest zbyt wąsko nagłaśniana, a zdecydowanie na to zasługuje. Pozdrawiam
  10. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Marek.zak1 (...)Jednocześnie koncepcja niemiecko-polskiego sojuszu była w Niemczech bardzo niepopularna, z kolei Hitler w prywatnej rozmowie z naczelnym dowódcą wojsk niemieckich Brauchitschem odbytej 25 marca 1939 przyznał, że ma to być (proponowane porozumienie z Polską) jedynie sojusz taktyczny w celu ochrony tyłów Niemiec podczas planowanego w pierwszej kolejności ataku na Francję, w dalszej kolejności Hitler planował rozgromić Polskę, przyłączyć do III Rzeszy ziemie po prostą linię między wschodnią granicą Prus Wschodnich a wschodnią granicą Górnego Śląska, a także utworzyć państwo ukrai
  11. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Pan Ropuch Mikołaj Kopernik pochodził z Prus (Królewskich co prawda, ale co za różnica), Maria Curie, to nawet nazwisko ma francuskie, nie mówiąc już o Chopinie ;) Prawda, ale akurat z III Rzeszą nie wiem czy byśmy się dogadali. Co to za negocjacje, jak ktoś wychodzi z pozycji żądania fragmentu twojego kraju?
  12. dmnkgl

    Epikurejska wiosna

    @Hooppkins Mi tam kominy nie przeszkadzają ( tzn. w wierszu, w życiu różnie bywa ;)) Pozdrawiam
  13. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Marek.zak1 Jak świadczy o kraju fakt, że wyrzuca się w nim muzea, by zakładać w ich miejsca restauracje, czy jak twierdzi ambasador szwajcarski, sale weselne? Miejsce w którym stoi muzeum nie jest przypadkowe, Plater wyremontował cały obiekt (z pierwotnej ruiny), żeby mogło powstać. Ono też jest częścią dziedzictwa narodowego. Jestem przekonany, że znalazłoby się dużo osób chętnych wesprzeć projekt, ale dostrzeżmy też absurdalność decyzji władz i nie gódźmy się na to, żeby nawet przyjaciele nami pomiatali (a tak to niestety się prezentuje).
  14. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Marek.zak1 https://niezalezna.pl/47623-planuja-likwidacje-muzeum-polskiego-w-rapperswil-nie-mozna-na-to-pozwolic A tutaj więcej na temat rzekomej kampanii. @Tomasz Kucina @janulek Dziękuję ślicznie :) Pozdrawiam
  15. dmnkgl

    W Rapperswilu

    @Marek.zak1 Cóż, w Szwajcarii nigdy nie byłem i w najbliższym czasie nie zamierzam, ale... Temat muzeum jest taki, że znajdowało się tam (z dwiema przerwami) od 1870 r. kiedy to zostało założone przez hr. Władysława Platera. Była to największa tego typu instytucja, o czym może świadczyć, że ekspozycja zajęła 13 wagonów, kiedy była przewożona do Polski. Oczywiście nie jest już to to samo muzeum co kiedyś, ale ciągłość placówki i znaczenie historyczne pozostaje. Byli tam wszyscy nasi prezydenci, chwaliła się tym miejscem szwajcarska ambasada, na stronach turystycznych zbiera bardzo przychy
  16. Gdzie błękit nieba rozmawia z górami, A te na ucho powtarzają falom? Gdzie te alejki słynące różami Co skradły serca najsroższym góralom? Gdzie cztery wieże dumnie wyprężone Nad cichym miastem drzemiącym w dolinie? Gdzie dachy skute historią i szronem I czas z prędkością brył lodowca płynie? Gdzie chopinowski nokturn zza ścian dźwięczy, Józef Piłsudski wciąż stroszy wąsiska? Gdzie miał swą przystań potok wysiedleńczy I mógł ojczyzny cień podziwiać z bliska? Gdzie duch szwajcarskiej wspaniałomyślności Co matką
  17. @Dźwięki Strun Ależ ja doskonale wiem skąd się to ,,tu" wzięło :) Właśnie o tę ,,siłę" mi chodzi, to jest zbyt nienaturalne wtrącenie, żeby się nie domyślić o co autorowi naprawdę chodziło. Kiedy mówię, żeby się go pozbyć, mam na myśli poprzestawiać słowa w wersie, użyć synonimów... cokolwiek tak na dobrą sprawę :) Pozdrawiam
  18. dmnkgl

    boso

    @janulek Jeśli to świadoma decyzja z tym rymem, nic mi do tego. Najgorzej jak ktoś postanowi pisać dokładnie, ale się mu potknie noga i na tym pozostanie ;) Swoją drogą, może ta piosenka tez kiedyś ujrzy tutaj światło dzienne? ;) Pozdrawiam serdecznie
  19. @Dźwięki Strun Popatrz na pierwszą strofę- równiutki 11-zgłoskowiec. Druga- 11, 11... 12, 10 -mam wrażenie takiego ,,rozchełstania". W pozostałych wersach też takie wahania się pojawiają. Jeśli to skorygujesz (czyli wyrównasz), to będzie naprawdę elegancki wiersz :) I może jeszcze rozważyć pozbycia się tego ,,tu". Pozdrawiam
  20. dmnkgl

    boso

    @janulek Bardzo podoba mi się ta czysta nadzieja peelki. Okropność sytuacji w jakiej się znalazła jest tutaj przekazana mimochodem, ale stanowi doskonałe tło dla wyczekującej bohaterki. I jeszcze ten symboliczny wschód słońca... Jak się do czegoś mam czepiać to wskazałbym 3 i 4 wers, bo ten rym tak średnio w mojej ocenie brzmi. Pozdrawiam
  21. Nie, i nie zamierzam ;) Tak samo o przygodach z weną, czy innych perypetiach z pełnym kałamarzem i pustką w głowie. Jest to samograj ostateczny, wobec czego (bez dużej dozy kreatywności) łatwo o miałkość w takim dziele. Tyle tematów do pisania, a my ciągle o jednym... A z waści to rzeczywiście oszust i krętacz ;) Pozdrawiam
  22. dmnkgl

    Śmierć boga snu

    @Andrzej_Wojnowski I Thanatosa. Kłaniam się @duszka Cieszę się, że da się wyczytać (jak widać) z tego wierszyka coś mądrego :) Inspiracją nie był spór na linii siły wyższe-człowiek, a po prostu obserwacja, że w dzisiejszych czasach sypia nam się gorzej, bo mniej dbamy o higienę snu. Wyszło co wyszło, jeśli się spodobało, to jest mi miło :) Pozdrawiam
  23. @Andrzej_Wojnowski Adaś Miałczyński się kłania, ale wiersz mówi przeciwko niemu. Trudno nam się pogodzić z tym, że nie wszystko się w życiu udaje. Trudno, ale to jedyna droga. Pozdrawiam
  24. Larum podniósł filozof- "Zabiliśmy boga!" Niech płacze wespół bogacz i dusza uboga!" Lud choć tłumnie się zebrał, to patrzy z ukosa. "Kogóż zabiliśmy?"- "Świętego Hypnosa!" "Jak go zabiliśmy?"- słychać nutę trwogi. "Pochwyciwszy w pościeli, złapawszy za nogi Zaciągnęliśmy boga aż pod miasta mury I daliśmy mu poznać co to są tortury. Wypaliliśmy oczy sztucznymi światłami I zmiażdżyliśmy skronie budzików gromami. Pasjami czas kradliśmy -sami zabiegani- Strąciliśmy świętego do stresu otchłani. Dzień zmieszaliśmy z nocą, zaś krzyki z muzyką Póki ciemność nastała
  25. @w kropki bordo Puenta mnie złapała mocno. Dołujacy ten wiersz, ale charakteru odmówić mu nie można :) Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności