Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

mamoh

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mamoh

  1. mamoh

    Wiersze

    Wiersze to nie wiersze smutek w nich niepotrzebnie, mnóstwo miłości nieotwartej i nas zamkniętych.
  2. mamoh

    Kolejność

    Kolejność jest kolejność na tym świecie stoję na torach okrakiem przepuszczam wagony jadę od wsi do miasta spóźniam się nigdy za wcześnie po kryjomu uciekam przed lokomotywą zasypiam na stacji rodzi mnie sen żyję machinalnie.
  3. mamoh

    Moje

    Moje mój narkotyk to alkohol najwięcej wylewany w seksie równoważnik dzień nie zmierzy nocy w kielichu kiedy tonę i klepię w dupę księżyc do roboty zrywać banderole odkręcać zakręcone i pić siebie jak krew do końca słońca.
  4. mamoh

    Nowy rok

    Nowy rok Jestem dla Ciebie tylko raz Moje myśli dziś są dla ciebie Tylko raz oddam oczy tylko raz dotknę Dla Ciebie ubieram się w noc i noc zabierze mnie w w bezmiar Nim nadejdzie poranek niebo rozbłyśnie. Przytulasz mnie spojrzeniem pierwszym oddechem gorącej herbaty
  5. mamoh

    rzygam poezją

    Trzeba nam tu moderatorów. Im większe gówno, tym więcej czytań, a chyba nie o to nam chodzi.
  6. mamoh

    Yeti alkoholik

    Yeti alkoholik chodzę po dywanie łamię zabawki dzieci płaczą mama sprząta już mnie nie ma
  7. mamoh

    Rady

    Rady Nie pisz więcej, jesteś za stary. Nikt nie przeczyta, na pewno umrzesz. Na co komu problemy z sercem. Radzę ci, kończ i nie zaczynaj. Serce zawsze można wyciąć, komuś się przyda. Twoje oddawanie nikomu nie służy, nawet nie użyźnia, tylko cuchnie, spuszczone z wodą i papierem do Nilu, przesyłka do Hadesu. Coraz wolniej myślisz i milczysz. Twoje życie to plagiat, kopia kopii. Autoplagiat, autodestrukcja. Samo ciało się pisze i nic nie znaczy. Pulsuje, puchnie, wiotczeje automatycznie. Terminuje się, mimowolnie, mimo chemii. Masz raka duszy, to najgorszy wyrok. Wyjdź stąd. Coś jeszcze?
  8. Rozmowa z synem Czy możesz przyjechać na działkę? Skosić trawę na zimę. Ja już nie dam rady, siedzę na plastikowym stołku ze społem w wannie. Ojciec się cieszy, gdyby żył. Nie dam rady, wszystko mnie boli, ręce, kolana, najbardziej krzyż. Cukinia leży na stole, pomidory w tym roku jak małe jądra, ale są i jeszcze trochę malin na krzakach dla twojej córeczki. A tak w ogóle co u Ciebie?
  9. mamoh

    Chciwość

    Bardzo osobiste albo nie....ale zmierza w poetycką stronę?
  10. mamoh

    Dywizjon 303 bis

    @fregamo dz
  11. Dywizjon 303 bis co prawda nie lata myśliwcem prowadzi busa po wyspie a ja nad nim w chmurach z dwoma aniołkami spuszczam bomby wprost na niego żeby złapał choć jednego mogę być zerem dywizjon 33 matka emigracyjna over.
  12. mamoh

    Skrzela

    Skrzela Puk, puk Podpływam do krawędzi. Mróz doskwiera rybie spojrzenie na żywiciela, pęknie szkło. Skrzela powinny być krwistoczerwone, bez uszkodzeń i plam. Jeśli są poszarpane to jestem nieświeży. Odpływam.
  13. mamoh

    Pies i pan

    Pies i pan pies wciąga ziemię jak narkotyk zwodzi nosem po ścieżce zwierzęcego żywota pan z nim na smyczy wpatrzony w ruch wahadłowy ogona
  14. mamoh

    Nowe puzzle

    @beta_b co jest?
  15. mamoh

    Żony

    mocne, dosadne....z udziałem wieloustnego. Dziś nie piję, piję zieloną herbatę.
  16. mamoh

    Ofiara

    @fregamo tylko ostrożnie...
  17. mamoh

    Ofiara

    Ofiara Tata, walnął połową świni w stół. Mama podskoczyła. Pili wódkę z krwi. Na progu kuchni, wpatrzony w ofiarę włączyłem się do wspólnego robienia kiełbasy. Czosnek, gorczyca, sól, pieprz, zmielone ręką mięso, wtłoczeni metalową rurką w kiszkę. Na pół roku, na święta, wystarczy.
  18. mamoh

    Blok

    @umbra palonao tak zostaję tu...póki co. @beta_b dziękuję:)
  19. mamoh

    malowany

    Tak trzymaj.
  20. mamoh

    Blok

    @Waldemar_Talar_Talar mieszkam z nimi i jest ok.
  21. mamoh

    Blok

    @Marek.zak1 ale to rzeczywistość:(
  22. mamoh

    Blok

    @fregamo dzięki, ale słyszę codziennie ten łomot:)
  23. mamoh

    Blok

    Blok Na parterze kołują inwalidzi. Na pierwszym śmierdziuchy: po lewej dym, po prawej pot. Na drugim babcia jak zombie i wzorowe małżeństwo, córka nie mówi "dzień dobry". Idę przez nich na trzecie. Tam mieszkam, kołuję, śmierdzę i piszę. Naprzeciwko płacze Izunia w ramionach dziadka-kierowcy po zawale. Na czwartym sąsiadka tłucze schabowe z raka męża i pustostan. Piątego piętra nie ma. Jest dach z pasem startowym. Wrony zapraszają do lotu.
  24. mamoh

    Proza wiersza

    @AnDante zgadzam się z Tobą, ale zrobiłem to celowo:)
  25. mamoh

    Proza wiersza

    @iwonaroma dziekuję @Marek.zak1 dziękuję a schodziłem może być? @Marek.zak1 a schodziłem może byc? dziękuję za podpowiedź :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności