Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jan Paweł D. (Krakelura)

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1095
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez Jan Paweł D. (Krakelura)

  1. @valeria Hmmm, no wiesz... to zależy do czego... ;)
  2. @valeria To tak jak ja. @Lach Pustelnik I to i to w pewnym sensie balony ;) @Stary_Kredens Ale coś mnie naszło, aby właśnie o nim.
  3. @Stary_Kredens Dziękuję, ale nie wierzę aby wiersz był aż tak zły i nie do odcyfrowania.
  4. Kimże jest ów starszy mężczyzna w bieli, którego inni wystrzelili w kosmos, by od tamtej pory straszyć nim dzieci, że czuwa nad nimi wisząc nad głową i może spaść za jedno brzydkie słowo o nim. Jego wzrok przenika zasłony, wyczynia cuda niepojętą mocą - za jego sprawą pękają balony, samoloty lądują bez podwozia, jego krew w fiolce jest czysta aż świeci, bo palcem nie tknął nikogo i poznał prawdę o wszystkim dopiero po śmierci.
  5. @Bogumił Przecież tam nie byli tylko chłopi, tam przyszło wielu ludzi, jak sam zresztą wyżej napisałeś ;))) W tamtym czasie były to pewnie jakieś szkła przyciemniające czy coś. Ciekawe czemu jedni widzieli Słońce skaczące po niebie, inni zbliżające się do nich, inni widzieli tylko rozbłyskujące kolory... Czyżby Matka Boska dała im wszystkim inne cuda? Czy raczej to wynika z indywidualnych i subiektywnych iluzji optycznych powstałych na skutek patrzenia w Słońce ? Jedna wielka bzdura, nic niezwykłego tam się nie wydarzyło. Ja nawet myślę, że oczekiwanie od Boga że będzie robił takie cuda, to nieuświadomione infantylne bluźnierstwo, ponieważ powinieneś wierzyć, że to on stworzył cały niesamowity wszechświat z niczego, to już jest cud, a Ty oczekujesz od niego czegoś jeszcze, że np. Słoneczkiem ci z nieba pomacha. "No fajnie Panie Boże, ale może coś jeszcze, bo nuda". Bluźnisz. :) W dodatku albo tak naprawdę nie wierzysz w Jego istnienie, albo wierzysz bardzo słabo, bo potrzebujesz dowodów w postaci spektakularnych cudów. :)
  6. @Bogumił Relacje były różne, nie wszyscy widzieli to samo, było wiele rozbieżności w relacjach, a ludzie patrzący przez filtry słoneczne nie zauważyli niczego niezwykłego. @Lach Pustelnik Dzięki :)
  7. @Bogumił Poza tym po co Ci takie cuda? Jeśli masz silną wiarę to cud masz przed oczami, choćby ogromną kulę ognia jaką jest nasze Słońce, jedną spośród biliardów w ogromnym kosmosie, czy naprawdę musisz zobaczyć jak ona fika koziołki na niebie? Nie wystarczy Ci, że jest? Chyba, że nie masz silnej wiary i potrzebujesz takich fajerwerków.
  8. @Bogumił Ale co dziwne? że obserwatoria nie zarejestrowały ruchów Słońca? Faktycznie to dziwne, a nie zarejestrowały, bo żadnych ruchów Słońca nie było. Przyszli tam ludzie, w dużej mierze bardzo religijni z gorącym oczekiwaniem na cud, podłoże do zbiorowej psychozy było doskonałe, wystarczyło popchnąć kamyczek: patrzcie na słońce... i się zaczęło, od długiego patrzenia słońce zaczęło się ruszać i wirować, ale TYLKO w ich oczach, spróbuj popatrzeć dłużej w słońce jak się nie boisz uszkodzenia wzroku. Jak jest odpowiednie napięcie to nietrudno wywołać zbiorową psychozę. Między bajki to można włożyć to, że Słońce zaczęło wykonywać takie ruchy, które by spowodowały katastrofę kosmiczną i przeczyły prawom fizyki. To mi się wydaje bajką, natomiast złudzenia optyczne spowodowane długim wpatrywaniem się w słońce i ruchem chmur na niebie jak najbardziej mnie przekonują. Obserwacje astronomiczne prowadzi się od starożytności. Co jest bardziej prawdopodobne? że Bóg nałożył zaćmę na całą ludzkość poza tą zebraną w Fatimie, czy, że to ten tłum uległ złudzeniu i psychozie, ponieważ chciał zobaczyć to co zobaczył, a oni chcieli zobaczyć cud, więc go zobaczyli.
  9. @Polman Ok, mnie też wiele dziwnych rzeczy spotkało, i nie jestem zagorzałym sceptykiem co do istnienia świata duchowego, jednak mam wątpliwości, czy to co widziałem nie było spowodowane zmęczeniem, nadużywaniem pewnych substancji, rozstrojem nerwowym, czy chorobą psychiczną, której u mnie ostatecznie nie stwierdzono. A być może po prostu doświadczyłem tzw. zjawisk nadprzyrodzonych, tego również nie wykluczam.
  10. @Polman @Polman Nic mnie z tego nie przekonuje, wiesz Polmanie ile z tych płaczących, krwawiących figur okazało się zwykłym oszustwem? Ja ich nie potrzebuję, do kościoła nie chodzę, a jak już w nim jestem, to zapewniam Cię, że nie drwię, nie śmieję się, i nie dlatego, że boję się gromów z oczu ukrzyżowanego Jezusa z drewna.
  11. @Bogumił Nie, nie napisałem tego pół żartem: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/obserwatorium-astronomiczne;3949533.html
  12. @Bogumił Nie wydarzył się. Żadne obserwatorium nie zarejestrowało dziwnych ruchów słońca. Nie było objawienia, nie ukazała się Matka Boska. Bóg nie pomachał słoneczkiem do ludzi.
  13. Zdajesz sobie sprawę jak ogromne jest Słońce, w związku z czym żeby wywołać taki efekt, musiałoby poruszać się z prędkością przekraczającą kilkakrotnie prędkość światła... tu masz sensowne wyjaśnienia tego cudu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_Słońca
  14. @Bogumił Ale jak nie znajdziesz argumentu, który by obalał prawdziwość mojej wizji, to jest to g.wno a nie argument :) Ja Ci tylko mówię o tym co nauka twierdzi na temat najbardziej prawdopodobnych cech wyglądu Jezusa, i ma na to dobre argumenty. Wszelkie wizje i objawienia są wątpliwe i są jedynie kwestią wiary., a nie nauki. Nauka może jedynie wyjaśnić jakie biochemiczne procesy zachodzące w mózgu stoją za podobnymi zjawiskami. Znane są przypadki zbiorowych halucynacji i sugestii, to jest ludzki umysł i jeszcze dużo o nim nie wiemy. Dla mnie prywatnie, najpiękniejszy Jezus jakiego ktokolwiek mi przedstawił to Jezus o twarzy Wiliama Defoe. Nie potrzebuję tych fatimskich ani innych objawień i fajerwerków.
  15. @Bogumił Ani zaprzeczyć, ani potwierdzić. Nauka za to potrafi podać przyczyny podobnych wizji, neurologiczne, i biochemiczne :) Ta gówno warta nauka potwierdziła, że to Ziemia krąży wokół Słońca a nie odwrotnie :) Ale masz rację, Jezus narodzi się powtórnie, w Polsce, w tradycyjnej, katolickiej i białej rodzinie, i będzie czarny. A ja powiem Ci o czymś, jako dziecko miałem sen, śnił mi się Jezus, dobrze pamiętam ten sen pomimo upływu lat, i w tym śnie wyglądał bardzo podobnie do tego wizerunku jaki stworzyli naukowcy, tylko rysy miał odrobinę delikatniejsze, i ciut dłuższe włosy, ale nie tak długie jak ten z obrazów. Nie przypominał tego z naszych wizerunków. Milczał i patrzył mi głęboko w oczy. Skąd taki sen?
  16. Żaden naukowiec nie potrafi obalić ich prawdziwości, jak i nikt nie jest w stanie jej potwierdzić. Są niefalsyfikowalne i nieweryfikowalne, zatem nie są problemem nauki. Masz rację, Jezus urodził się niebieskookim blondynem o jasnej skórze, w miejscu gdzie tacy ludzie się nie rodzili, ze względu na warunki naturalne, ale Jezus był wyjątkiem, żeby podkreślić, że jasna skóra i niebieskie oczy są lepsze od ciemnej skóry i ciemnych oczu :))) To że ktoś coś widzi to jest fakt, ale natura tego zjawiska jest zawsze dyskusyjna. Ja również widziałem wiele dziwnych rzeczy :) Wiesz ile jest technik wprowadzających umysł w taki stan żeby widzieć różne niesamowite rzeczy: narkotyki psychodeliczne, specjalny sposób oddychania, medytacja, głodzenie się, brak snu... nie wspominając o sugestiach indywidualnych i zbiorowych, oraz chorobach psychicznych. Słabe masz argumenty, bo genetyka, archeologia i kulturoznawstwo potwierdzają, że ludzie w tamtym czasie i miejscu wyglądali tak jak wyglądali :)
  17. Oj tam, nawiedzona zobaczyła twarz mężczyzny ze swojego kręgu kulturowego, bo tym wzorcem była przesiąknięta jej erotyczna wyobraźnia. https://deon.pl/po-godzinach/nauka-i-technologia/czy-tak-wygladal-jezus,373846
  18. @Bogumił Nie, masz rację, Jezus urodził się w Europie, miał jasną skórę, jasne włosy i niebieskie oczy., ideał ubermenscha. Widzę, że Jezus o ciemnej karnacji i semickich rysach, jest trudny do zaakceptowania? Wizerunek nie przedstawia konkretnej osoby, ale typ etniczny jaki występował w tamtym rejonie, powstały na skutek adaptacji do warunków środowiskowych. Mało prawdopodobne jest aby Jezus wyglądał tak jak ten wyobrażony na obrazach w naszym kręgu kulturowym. Był Żydem, o ciemnej karnacji, wyglądał bardziej jak dzisiejsi uchodźcy. :)))
  19. @Bogumił Chyba o czymś nie wiesz. Naukowcy opracowali najbardziej prawdopodobny wygląd Jezusa na podstawie badań i w zgodzie z tym jak wtedy wyglądali ludzie w tamtym rejonie, i wg. tego Jezus miał ciemną skórę:
  20. Caravaggio, genialny malarz homoseksualista... jak myślisz, kto mu pozował do postaci Jezusa w Wieczerzy w Emaus? Można by puścić wodze fantazji...
  21. Jestem za tym żeby udowodniono tę hipotezę, to by potwierdziło moje przekonanie, że święte obrazy są czystym bałwochwalstwem, bo nikt nie wie jak wyglądała Maria matka Jezusa, ani jak wyglądał Jezus. W związku z czym na każdym obrazie przedstawiającym Jezusa bądź Maryję, może być namalowana twarz dowolnej osoby, a kto wie do ilu świętych obrazów mogła być modelką np. jakaś nierządnica w której zakochał się malarz, twórca świętego obrazu. Był taki przypadek w historii sztuki, kiedy malarz portretował jako świętą wyrzuconą z zakonu za rozpustę zakonnicę, w której był zakochany...Dobrze, że walczysz o uznanie tej hipotezy, że to nie Matka Boska pozowała do obrazu, bo na zdrowy rozsądek to naprawdę mało prawdopodobne. Co więcej, powiem ci Bogumile, że gdyby ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że to nie Maria matka Jezusa we własnej osobie pozowała do obrazu, byłoby to świetnym argumentem przemawiającym za tym, że domalowanie jej tęczowej aureoli nie jest żadnym przestępstwem. Powiem ci na ucho, że nawet mi po głowie chodzą obrazy przedstawiające "matkę boską", do których chciałbym żeby mi pozowała dziewczyna z Ukrainy pracująca w sklepie nocnym, miałbym naprawdę ubaw po pachy, gdybym mógł dożyć dnia, w którym ludzie zaczną się do nich modlić, to by było naprawdę zabawne. A ona ma twarz, która by pasowała do świętego obrazu. Nawet miałem na myśli, żeby je zatytułować: Matka Boska Olejna (jako że malowana farbami olejnymi) i Matka Boska Kolejna (jako że byłaby namalowana w następnej kolejności), a do obu obrazów miałaby pozować ta sama modelka. :)
  22. Pamiętaj też, że każdy medal ma dwie strony. Jeżeli osiągniesz jakikolwiek sukces, spotka cię zawiść, bądź pewny, że komuś sprawisz ból. Mogę Ci podać przykłady, które znam: pewien znany malarz dostał posadę na ASP, zaczęły go spotykać przykrości, docinki, w końcu stał się "bufonem", bo ile można znosić hejt i zawiść? Również ci, którym się nie udało stwarzają "gwiazdorów". Takim artystom, którym coś się udało na akademii stwarza się wiele trudności, i spotyka ich przykrość ze strony dawnych "kolegów". Czy człowiek ma się pogrążyć w rozmyślaniach o tym, że komuś nie wyszło? Bądź pewny, że jak coś ci się uda to koledzy ci to wypomną, w taki bądź inny sposób, w końcu masz ich dość, patrzysz na nich podejrzliwie, nie ufasz im, i dla własnego zdrowia psychicznego zaczynasz ich traktować z wzajemnością.
  23. @Marek.zak1 Ja tam kupuję swojej dziewczynie kwiatka, albo lizaka, albo wino... Czy jak idę z kwiatem dla niej po ulicy, to się obnoszę? Mam nie kupić? Też kiedyś byłem samotny. Nie zawsze kogoś miałem. Dużo osób popełnia samobójstwa podczas świąt, bo wtedy czuję się szczególnie samotni. Zawsze się komuś cierpień przysparza, i nie da się przejść przez życie nie nadepnąwszy nikomu na palec. Niemniej myśl w wierszu szlachetna, pomyślmy o tych odrzuconych, i nie czepiam się.
  24. Wczoraj na ten przykład, odwiedziła nas koleżanka mojej dziewczyny, poszliśmy do pubu, i zagadał do nas chłopak, czy nie chcemy piwa, bo jego znajomi kupili dużo piw i wyszli zostawiając go z niezłą baterią... Na co ja powiedziałem, że owszem i wziąłem jedno od niego. A on chciał się dosiąść do czterech ładnych dziewczyn, takich dobrze zrobionych. One na niego popatrzyły z pogardą i wyższością i odmówiły. Na co ja do swojej dziewczyny mówię: zobacz, fajny, sympatyczny koleś, dobrze mu z oczu patrzy, a one go tak potraktowały, zero szansy, i wolą w swoim gronie siedzieć, nawet się nie uśmiechnęły do niego... Więc zaprosiliśmy go z tą baterią do nas do stolika, pogadaliśmy o życiu i jeszcze przy okazji nawaliłem się jak meserszmit i to całkiem za darmo. W tym czasie podjechało pogotowie i policja do mieszkania obok pubu, okazało się, że ktoś właśnie popełnił samobójstwo... Może i w związku z walentynkami, kto wie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności