Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ewula

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Odpowiedzi dodane przez Ewula


  1. Powiedział kiedyś ksiądz – poeta

    „Nie bójmy się kochać ludzi

     

    tak prędko odchodzą

     

     

    Ja wypatrzyłam ciebie w archipelagu gwiazd

    czy spłyniesz do mnie z nich szczęśliwą drogą

     

     

    wyśniłam sobie ciebie

    i wysłuchałam także

    wymarzyłam – i w smutku i w radości

     

     

    o czasie, kiedy piwonie są zapachem w ogrodzie

    gorący promień słońca chce się tutaj rozgościć

     

     

    wyśniłam sobie ciebie -  ja to wiem

    nie wiem jednak, czy przyszedł dla nas czas właściwej pogody

    czuwałam z tobą dniem i nocą w każdym moim śnie

    szeptem błagałam, żebyś nie odchodził

     


  2. Dzień dobry,

    Mógł pieścić stale. .. Polecam obejrzenie tańca baletmistrza Siergieja Polunina do słów Hoziera " Take me to chuch". Zrozumiesz.

    " Soubresaut ma wiele zalet, balet ma wiele zalet- niesie grację, piękno, błogosławieństwo, ulotność, prawdę itp... Obejrzyj taniec, namaluj obraz swoimi oczami...

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za cudowna opinię i like'a Ewa


  3. Tuż za zakrętem, przy piaszczystej drodze

    z tyłu budynku, niedaleko okna

    na łące przysiadła wśród ciszy

    rodzima wiosna

     

    budynek był dawnej świetności

    z szaro-białego piaskowca

    na drzwiach napis przytarty

    ku pamięci - czytane do środka

     

    do wnętrza kierując

    przechodnia wędrującego

    barwami zapraszała

    flaga polska

     

    przechodniu popatrz na łany zbóż

    podziwiaj polskie chabry

    zatrzymaj wzrok na polskim maku

    co w płaszcz czerwony się stroi

     

    odczytaj słowa modlitwy

    odczytaj ten napis przytarty

    o wzgórzu nad Monte Cassino

    które wśród maków stoi.

     


  4.  

     

    Na oknie, w salonie przestronnym

    na marmurowym parapecie

    stał storczyk wyniosły i dumny

    on - w korporacyjnym świecie

     

    Storczyk o sztywnych ramionach

    on dobrze się w życiu ustawił

    niemy świadek interesów życia

    elegancki, klasyczny jak  od Prady

     

    Storczyku służący wyższym sferom

    kwiecie na usługach  elit

    przeglądający się w kryształach żyrandoli

    brylujący na galach  i rautach

     

    Ty, książę  wśród kwiatów ozdobnych

    Szczycący się swą zamożnością

    Na marmurowym  parapecie

    Zakwitłeś niezwykłą pięknością

     

     

     

     

     

     

     

     

     



  5. Nazywają ją po angielsku

    Daisy – imię  dziewczyny i kwiatka

    po polsku po prostu stokrotka

    z wianuszkiem niewinnych płatków

     

    oczko u niej żółciutkie

    jakby słońcu kolor skradła

    do niego wznosi swoją główkę

    żeby rosa w nadmiarze opadła

     

    stokrotka, łąkowa psotka

    trawy przyjaciółka

    rano po porannej kawie

    stokrotka dywany tka

     

    rano po porannej kawie

    gdy promień słońca krople rosy zmienia

    stokrotka, majowa trzpiotka   

    wiosnę wyprowadza z cienia

     


  6.  

    Na oknie, w salonie przestronnym

    na parapecie drewnianym

    stały trzy  storczyki  ozdobne

    o płatkach jak z morskiej piany

     

    pierwszy storczyk ramiona

    do światła prosząco wznosi

    on szumi białymi kwiatami

    on o uwagę prosi

     

    drugi storczyk purpurą

    atłasem się okrywa

    on kontrast w sercu niesie

    purpura z kontrastem szczęśliwa

     

    i ten trzeci, ten ostatni

    o woni wanilii i lata

    kilkanaście wonnych kwiatów

    kwiat tuli się do kwiatu

     

    o bylino, co przynosisz światu

    paroletnie piękno storczykowe

    orchideo pękająca z dumy

    po miłość, po szczęście wznieś głowę

     

    storczyku wielokwiatowy

    wielobarwny, pełen gracji

    delikatny, silny, szykowny

    który szykiem zachwycasz  świat cały

     

    Storczyku najdoskonalszy

    chełpiący się dorodnością

    na moim parapecie drewnianym

    zakwitłeś czystą pięknością

     

     


  7.  

    Kwiaty

     

    Wiosną kwiaty się prężą ku niebu

    Śnieżyczka  jest pierwsza na mecie

    po zimie która była sroga

    leśne runo z trawami się plecie

     

    Przylaszczka fioletem okryta

    delikatny przedwiośnia kwiat

    wypatruje Stokrotek, swoich braci

    lecz jeszcze to nie jest ich czas

     

     

    Konwalie grają dzwonkami

    nuty na wietrze składają

    a drzewa wysokie jeszcze bezlistne

    echem odpowiadają

     

     

    Cała gama kwiatów oczy me cieszyła

    w lasach, na łąkach i w dolinach

    bliska i daleka przestrzeń ukwiecona

    zwiastowała ciepłe godziny

     

     

    Tysiące barw gra cichutko w lesie

    wtula się w jego wnętrze

    jak w swój instrument muzyk zasłuchany

    grając oddaje swoje serce

     

     

    Siedzę zapatrzona w kwiatowe cuda

    otumaniona lasu zapachem

    tutaj na ziemi  w przebiśniegów gąszczu

    zauroczona wiosennym hałasem

     

     

     

     


  8. Przy płocie w ogródku działkowym

    gdzie biel do fioletu się wdzięczy

    zapach był wielokwiatowy

    zapach powietrze wyręczył

     

     

    delikatna to kompozycja

    biel lekki fiolet rozcieńcza

    i fiolet był  wielokwiatowy

     i kolor powietrze wyręcza

     

     

    powszechnie przecież wiadomo

    gdzie zapach tam i kolor i kwiat

    o krzyżykowym kształcie

    podpowiada majowy wiatr

     

     

    Bo nie ma takiego drugiego, który przy płocie się wdzięczy

    Bzu wiosennego, polskiego z nutą fioletowej tęczy

     

     

     


  9. Kiedy patrzę w twoje oczy 

    Długimi rzęsami okryte 

    Na twarz rozświetloną uśmiechem 

    Na usta  koralem spowite 

    Na zęby tak śnieżnobiałe 

    Że konkurencyjne dla gór szczytów  

    Na dołki w policzkach wesołe 

    a każdy z nich woła - przytul 

    Na zarost ciemny i gęsty 

    Pocieram twój policzek starannie 

    I dłonie z długimi palcami 

    Pieszczę opuszkami zgrabnie 

    Twoje dłonie są silne i męskie 

    Moich pieszczot spragnione 

    Pieszczę także twoje włosy gęste  

    Przygładzam, bo każdy  kosmyk w inną stronę 

    Pieszczę twoje uda, stopy i długie kształtne ramiona 

    W pieszczotach zakochana 

    W pieszczotach zatracona 

    Twoja postać o brzasku 

    Adonisem się staje 

    By za dnia, w słonecznym blasku 

    Mityczną utrzymać postać 

    W nowiu księżyca i smugach gwiazd srebrnych

    Tajemnicą pozostać 

     

     

     


  10. Wiosno, patrzę na ciebie z uwagą

    wdycham zapach wiecznie zielony
    podziwiam kolory kąpiące się w kropli rosy
    wyraźne, odgadnione

    Pozdrawiam ciebie zieloności poro
    i słowiki, czyżyki i ważki
    i wiosenne mazurskie jeziora
    z postacią siwo-białej czapli

    Pozdrawiam twoje pagórki, doliny
    lasy i strumienia bieg
    i śniegiem już nie spowity
    skalisty, tatrzański brzeg

    Wiosno, poro pobudki porannej
    po zimowym długim śnie
    otulasz mnie  żywymi barwami

    wiosną  ja w magii tkwię.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności