Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

PunkRimbaud

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

29

1 obserwujący

O PunkRimbaud

  • Urodziny 12.08.1990

Ostatnie wizyty

132 wyświetleń profilu
  1. PunkRimbaud

    Dla R.W.

    A ostatecznie dać mi wódki Żebym utopił swój żywot A później wytarzał się W studni własnych rzygowin Bo moje tak zwane Przez waszą manierę Życie Nie jest więcej warte Więc wlewajcie we mnie Wlewajcie Chętnie przyjmę Każdą ilość Byle żeby Nie płacić Za swój pogrzeb
  2. PunkRimbaud

    Kieliszek

    Ploty szeptane za plecami lepsze, niż wódka i papieros? Hmmm. Ja wolę wódkę z papierosem, niż słuchać szeptów na mój temat.
  3. W kieliszku wódki Czy papierosie Można zobaczyć Więcej piękna Niż w ludzkich oczach Ludzkie oczy Ludzkie gesty I ludzkie słowa Szeptane za plecami To małe wojny O zasięgu światowym Walczyć nie ma jak I nie ma o co Bo opinie wasze Są warte mniej Niż grosz w portfelu A i tak ostatecznie Trafię do mogiły
  4. PunkRimbaud

    Noc

    Uuuaaaa, mniam.
  5. PunkRimbaud

    Krzyż

    Mmmm, aż się pośliniłem.
  6. PunkRimbaud

    Cisza

    Milczy rodzina Milczy sąsiad Milczy robotnik Milczy pies Milczy robak Milczy ambona Milczy telefon Milczy Facebook Milczy śniadanie Milczy papieros Wszystko istnieje Bezgłośnie W świecie gdzie człowiek Dla człowieka Jest obcym W świecie gdzie atom Dla drugiego atomu Jest wrogiem W świecie gdzie powoli Umierają przyjazne twarze W świecie gdzie każdy Umiera samotnie W świecie gdzie palę Samotnie papierosy I patrzę jak świat Staje w płomieniach
  7. O kurde, dobre. Całość też pyszna.
  8. W czasach gdy infantylna popkultura Dominuje nad człowiekiem Gdy pieniądz staje się Główną wartością Gdy internet zabija Ustną komunikacje międzyludzką Gdy umierają idee A za własne zdanie Można dostać po mordzie Gdy człowiek dla człowieka Jest obcym i nikim Gdy liczą się tylko Trendy i mainstream Gdy indywidualizm Jest na wymarciu Gdy ksiądz jest ważniejszy Od lekarza Słowa Kocham Cię Są warte tyle Co Spier Da Laj
  9. Jest 17 grudzień. Tydzień przed wigilią. Ludzie jak hieny już wystartowali do kupowania ton żarcia i alkoholu albo szwendają się jak bezmyślne kwoki po centrach handlowych szukając co to droższego prezentu. Zapominają, że szczere słowa wypowiedziane z głębi serca przy dzieleniu się jebanym opłatkiem są droższym prezentem, niż najnowszy smartfon czy inne gówno. Nienawidzę okresu przed świątecznego, świątecznego i po świątecznego. Potem jeszcze sylwester, wielkie huczne świętowanie czegoś co jest już nudną i smutną rutyną. Wielkie mi kurwa planowanie postanowień noworocznych jakby nie można było sobie codziennie powtarzać „nie będę idiotą”. Ale dla niektórych widać to za trudne zadanie. Nie ważne. Bo nic nie jest ważne. Te dwa dni w roku powodują, że zawsze czuję się jak zaszczuty kundel. Rodzina poumierała albo się ode mnie oddaliła. Znajomych, którzy przysłali by kartkę świąteczną z informacją „wpadaj do nas, miejsce dla nieznanego gościa zawsze się u nas znajdzie” nie ma. Nie kupuję żarcia. Opłatkiem dzielę się sam ze sobą. Co roku życzę sobie większej ilości durnego szczęścia jak pajac, który wierzyłby, że wigilia to naprawdę magiczny czas podczas, którego jak powiesz „zdrowia, pomyślności, stary” to to się na prawdę spełni. Bujda na resorach. W każdym razie nie spędzam wigilii, powiedzmy, jak każdy normalny człowiek. Zawsze sam z butelką wódki czy innego alkoholu w ręce, paczką fajek, gapiąc się bezmyślnie na ściany i słuchając muzyki grającej mi z gramofonu. Wesołych świąt, ty stary głupcu.
  10. PunkRimbaud

    Ostateczność

    @Alicja_Wysocka @Don_Kebabbo Mam różne odsłony duszy. Czasami muszę rzygnąć brutalnie na świat słowem, a czasami delikatnie pieszczę swoją rzeczywistość (czyli traktuję tak jak kobietę). Nie jestem stabilny w swoim życiu. Wszystko zależy od tego diabła z którym czasami piję wódkę... Nastroju, diable Ty jeden.
  11. PunkRimbaud

    Bez skrzydeł

    Och, piękne. Niczym pierwszy powiew wiosny.
  12. PunkRimbaud

    Ostateczność

    Trzy w jednym:)
  13. A gdy nadejdzie mój czas Spotkasz mnie w knajpie Ostatniej na krańcu świata Wypijemy lampkę wina Samotnych serc Wypijemy kieliszek Gorzkiej wódki Opowiem Ci o ulicach Które wytarły me ślady O ludziach, którzy Za wcześnie zapomnieli A ty mnie będziesz Nosić dalej w sercu Po czym szczęśliwy Wyjdę za kurtynę I pozostawię puste miejsce Na następnych Samotnych
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności