Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Franek K

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    105
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

69

O Franek K

Ostatnie wizyty

96 wyświetleń profilu
  1. Leżał baca krzyżem po sumie w niedzielę Jak prawy katolik, tylko nie w kościele Leżeć wolał bowiem blisko swej chałupy Tam mu żaden z bliźnich nie zawracał dupy Czemuż że ty baco leżysz przy stodole? Robię to co lubię, a resztę pier….ę
  2. Franek K

    Coś ci powiem

    Pewien ginekolog miał poważny problem Był dość obcesowy w kontaktach albowiem Wciąż powtarzał stale Bardzo przemądrzale Badanym pacjentkom, słowa "coś ci powiem"
  3. Ale ważka poczuła wiosnę i postanowiła się trochę wyważszczyć :)
  4. Toż ja się już naczytałem aż mi wyblakły oczy :)
  5. Nie za ma co :) Mówisz, że to dobre?
  6. Jak mawia pewien radiowy klasyk: nuda, banał i sztampa...
  7. Wiersz popełniony jakiś czas temu, ale teraz spojrzałem na niego pod innym "kontem" ;) i zauważyłem, że nie jest doskonały :) Dokuczał ważce motylek Czemu obżerasz się tyle? Powinnaś więcej mieć ruchu Nie tylko myśleć o brzuchu Masz przestać ciągle podjadać Taka jest moja porada Ważka ważyła to lekce Wcale odchudzać się nie chcę W mym życiu jedna jest treść Ja żyję po to by jeść! Wolała wciąż się obżerać I duży problem ma teraz Zrobiła się taka gruba Że ciężko jest jej już fruwać Więc w końcu pod wpływem namów Stwierdziła, że kilka gramów Zrzuci by stracić na wadze Mając więc to na uwadze Zebrała się na odwagę Kupiła najdroższą wagę I jak to teraz jest w modzie Zaczęła się ważyć co dzień Lecz od samego ważenia Waga się wcale nie zmienia Lub zmienia się w złym kierunku Ach co tu robić? Ratunku! Cóż że ja na to poradzę Ktoś mnie oszukał na wadze To grubsza jakaś afera Tylko się na niej przybiera! Ważka chodziła jak struta Ta waga jest chyba zepsuta Bardzo mnie martwi ta sprawa Potrzebna jest jej naprawa Lecz waga była w porządku Zaczęła więc od początku Miast zżerać szynki, kotlety Poczęła przestrzegać diety Zjadała pora, marchewkę Paprykę, czy też rzodkiewkę I ćwiczyć wreszcie zaczęła Tak że waga w końcu drgnęła Co tu dużo więcej gadać Po prostu zaczęła spadać Ważka była wniebowzięta Odtąd co dzień uśmiechnięta Czuła się lekka i zwiewna Waga już jej niepotrzebna Szczęścia ona jej już nie da Chciała więc ją szybko sprzedać Kupców było wielu na nią Mimo to sprzedała tanio Bo nie chciała już uwagi Przykładać zbytnio do wagi: Wiem już że samym ważeniem I tak niczego nie zmienię Trzeba odmienić tryb życia Nie wrócę ja już do tycia Więc coś wam wszystkim poradzę Jak łatwo stracić na wadze Drożej kupić, taniej sprzedać Prościej się już chyba nie da
  8. Franek K

    ZASTĄPIĆ ŚMIERĆ

    Wszystko pięknie. Gratulacje. Ale o tych bolących łzach już gdzieś czytałem... FK.
  9. Franek K

    nostalgia gastarbeitera

    Bardzo ciekawy pomysł. Trochę mogłabyś/mógłbyś doszlifować formę i byłoby naprawdę elegancko. FK.
  10. Pisać, czy nie pisać? Oto jest pytanie... Chociaż bardzo trudne to odpowiem na nie Pisać zawsze warto gdy taka potrzeba Uchyla poetom to furtkę do nieba Bywa nieraz ciężko na tym łez padole Gdyż pecunia dzisiaj w ogóle nie olet Wciąż jednak jest warto upajać się słowem Wszak spiritus ciągle jest najbardziej movens Dość trudne zadanie mają dziś poeci Konformizm się roztył, dzięki, jakoś leci Czy zmienić potrafią coś poezji słowa? Może i niewiele, lecz warto próbować...
  11. Franek K

    Uda Uli

    Dzięki 😋
  12. Franek K

    Uda Uli

    A czy to nie ganz egal? W tym jest właśnie sęk. Woda zimna i trzeba się jakoś rozgrzać. Dzięki za ❤😏
  13. Franek K

    Uda Uli

    Czy to Ula i jej uda? 😏
  14. Franek K

    Igła jeża

    Przekonałaś mnie :). Dzięki. FK.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...