Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ewelina Kuczyńska

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

17

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. czy się opłaca zawzięcie bić się by do kolejki po cichu wbić się może następnym razem się uda Pan Jezus przecież wymyślił cuda po znajomości do okulisty może się uda i do dentysty za kilka lat, aby to poszło do tego czasu zęby wyrosną oczy zepsują i mam nadzieje może otworzą sklepy w niedziele?
  2. Rozchodzimy się i nie ma na to recepty. Rozchodzą się kręgi i stawy, gdy się starzejesz, są sztuczne zastawki i rozruszniki serca. W budowie są drogi, centra handlowe, najwyższe - drapacze chmur, nas nie ma w budowie. Nie mamy sprzętów by gasić ich pożary. Może płonący nie chce ratowania, znasz gorejących z rozpaczy czy pożądania, którzy czekają na deszcz? Moze tylko święty spokój może nas ocalić, święty spokój przed niedającymi się ugasić pożarami święty spokój którego do dziś nam brak
  3. jesteśmy skąpcami kilka słów , zwanych białymi wierszami
  4. Co dobrego potrzeba?
  5. napadli na x,y,z ostrzelano wątrobę, nerki, płuca miasta w imię za w obronie scrolluję ona wpada i pyta czy sklep dziś otwarty
  6. porównanie do docenianego pisarza to największy komplement, dziękuje :)
  7. Nie wiem czy istniejesz coś pukało w moje drzwi o świcie, lecz obawiając się wystawienia na słońce zamilkłam - wśród sennych bzów i mgły, więc nie wiem czy istniejesz czy to wiatr mąci mi w mieszkaniu, czy zwyczajne sny. Nie wiem czy istniejesz czy to mnie nie ma jeszcze? Przezroczysta skóra niezbyt widoczna jest pod ubraniem, jak mleko, a jednak wywołuje pożądanie. Ciebie nie ma i mnie nie ma jeszcze jeśli zechcesz przyjść, jeśli ja zechcę drzwi mogą być od dawna zamknięte a ja ślepa wśród smaków a ty nieczuły na dotyk więc może przyjdź już tego wiersza mam dosyć
  8. jedliśmy łapczywie bez soli, chleba i smaku żaden kęs nie uleczy głodu zrodzonego przedwcześnie wśród kolorowych napisów za mało nas było, na zdjęciach a może to ta miłość tak - ta miłość
  9. I stałem nad przeręblą, niewygodnie oczyma przewracając, nad utopią zmiętą, z własnym sercem się zmagając, patrzyłem w toń głęboką, ciemną od przewróconych firan i pościeli, gdzie z dala wiły się szeregi. Baczyński dawał znak rozklejającą się podeszwą czterdzieści cztery w rozhuśtanym uśmiechu my zero zero - straceni Nam nie wkładano bagnetów, nam litery zmęczone, NAM DROGA WARSZAWO przypominasz w bezdechu czterdzieści cztery w rozhuśtanym uśmiechu my zero zero - straceni
  10. rumień chorobowy, zbyt czerwony nie nie nie nie zapytam weź ty idź zapytaj ty masz gadane ramiona piegowate, od słońca, Darwin na łożu śmierci odwołał teorię jeśli znowu mi coś nie wyjdzie po prostu mnie uderz w gębę jest niewygodna to tylko drobna zmiana przecież sprzedaż nieletnim zakazana
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności