Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Konrad Koper

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    121
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

20

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Zniewolone „potwory” pokazują kły… Za sznury ciągnie królewicz miły.
  2. Zefir, Tornado, Halny, Bora… otwierają księgę na różnych stronach.
  3. Za górami, za lasami niedaleko krańca świata mieszka syn słońca. Swego królestwa strzeże, karierowiczów do siebie nie bierze. ( Często ich karze.) Nie można stamtąd wrócić. (Władca może każdego w kamień obrócić.) Złoty ptak niesie dobrą wieść, radzi własny ogień rozniecić, pokornym oddaje cześć.
  4. Konrad Koper

    apartament

    Stosunku do mnie: dobry warsztat, licha treść . 4
  5. Co z tego wynika ? 3+
  6. Spis treści : 1) Ziemia – przepowiednia- kufer… 2) Planeta martwych- najpiękniejsza róża… 3) Planeta smutnych- konik na biegunach… 4) Planeta niemiłosiernych – zaklęty różaniec… 5) Planeta dziwaków- film z Ziemi… 6) Planeta Masochistów- film z podróży… 7) Ziemia- pomór- zostaję władcą… Nazywam się Konrad Koper. Moje życie na planecie „ ziemian” biegło spokojnie i pomyślnie. Dopóki pewna wróżka nie obwieściła: „ Rodzina króla umrze, a on odda koronę Konradowi”. ( Piastowałem wtedy urząd doradcy.) Król licząc na moją śmierć, wysłał mnie w podróż na pięć planet: „ Martwą, Smutną, Niemiłosiernych, Dziwaków i Masochistów. Miałem na każdej przeżyć przynajmniej trzy tygodnie. Inna wróżka poradziła mi bym wziął ze sobą kufer z: najpiękniejszym kwiatem (Królewską różą), śmieszną zabawką (konikiem na biegunach), zaklętym różańcem ( mnicha) oraz odtwarzacz z dwoma płytami : pierwszą zawierającą nagranie Ziemian i drugą pustą. Z tym ekwipunkiem udałem się w podróż – przy pomocy magicznej teleportacji. Nagrywałem film z podróży na pustej płycie. Najpierw zwiedziłem planetę „martwych”. Na niej ludzi zastępowały roboty. Rośliny były z tworzywa sztucznego a owoce z klejnotów. Gdy mieszkańcy mnie zauważyli zdziwili i zaniepokoili się. Widzieli we mnie zagrożenie, ponieważ zwalczają wszelkie życie. Byłem zależny od łaski władcy „Wielkiego Cyborga. Pokazałem królowi piękną różę, którą zabrałem ze sobą. Władca zachwycił się kwiatem i ułaskawił mnie. Pół roku gościłem na planecie, poczym wyruszyłem dalej. Druga planeta należy do „Smutnych”. Gdy ją zwiedzałem, nie widziałem nikogo uśmiechniętego – wszyscy byli w żałobie. Mieszkańcy byli oburzeni, bo ich rozpraszałem. Doradcy chcieli mnie stracić , byłem skazany na łaskę króla. Pokazałem władcy „ konika na biegunach”. Król pierwszy raz się uśmiechną i ułaskawił mnie. Na planecie gościłem trzy miesiące. Trzecia planeta należy do „niemiłosiernych”. Mieszkańcy wzbraniali się przed miłowaniem, czynili sobie szkody. Szybko w mojej dobroci, dostrzegli zagrożenie. Zostałem skazany na łaskę króla, który początkowo chciał mnie zabić. Pokazałem mu zaklęty różaniec- odmienił on częściowo jego serce. Władca mnie ułaskawił i gościł przez trzy tygodnie. Nie chciałem zostać dłużej. Kolejna planeta należy do „dziwaków”. Nic na niej nie jest proste i jasne. Wszyscy ćwiczą się w abstrakcji. Mieszkańcom nie spodobała się moja prostota i postanowili mnie uwięzić. Wyprosiłem o prawo spotkania z królem. Pokazałem mu płytę z nagraniem ziemian. Władca stwierdził, że jesteśmy „prawdziwymi dziwakami” i mnie uwolnił. Na planecie gościłem aż dwa lata, ponieważ znalazłem z mieszkańcami „wspólny język”. Ostatnią planetą jaką zwiedzałem, była planeta „Masochistów”. Mieszkańcy pragną cierpieć, wygoda jest napiętnowana. Szybko nie spodobałem się nim. Spojrzeli oni przewrotnie i nie chcieli mnie puścić dalej. Postanowiłem pokazać im film z podróży i powiedzieć o swoim zadaniu. „Masochiści” byli zachwyceni, podziwiali mądrość jaką zdobyłem i stwierdzili, że podczas drogi dużo wycierpiałem. Puścili mnie po czterech tygodniach. Powracając, zaskoczyłem władcę. Rodzina króla pomarła a w królestwie panowała zaraza. Król choć schorowany, podziwiał mądrość jaką zyskałem i oddał mi władzę. Tak sprawdziła się przepowiednia.
  7. Rozdwoiła się nić. Ukułem się igłą. Zgubiłem naparstek. Przestałem szyć… dla przyjaciół.
  8. Dobry jest „zwierz” wolny fizycznie i w duchu, a zły jest „pies” na łańcuchu.
  9. Najpierw nasłuchują i się rozglądają. Później nieprzytomnych „udają” : kolorowe okulary i słuchawki zakładają…
  10. Zgoda, ale gdzie mam je umieścić. Aforyzm oceniaj jako aforyzm !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...