Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Milenaa

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9

Ostatnie wizyty

316 wyświetleń profilu
  1. oczekiwał ciemności od ciała wolności zmęczony dniami długimi nocami pieśni spragniony ciszą upojony wybiła godzina smutna nowina koniec niepewności wybuchów złości ślubów milczenia mojego zrozumienia
  2. Milenaa

    Rytuał

    Dlaczego? Chętnie przyjmę krytykę.
  3. Milenaa

    Rytuał

    obserwuję jak ogień złocisty gaśnie gwiazdy błyszczące rosną na polanie pojawia się on - rządzący po zmroku rozświetla ciemność na każdym kroku padam na kolana i tak czekam do rana aż słońce ruszy po polanie niebieskiej i puści mi oczko z twarzy beztroskiej wtem wstaję i otrzepuję ubranie z brudnych słów i myśli na dnia zakończenie wschodzące słońce - cały świat obudzi zastanawia mnie kiedy mi się to znudzi
  4. Człowiek w życiu doświadcza tak wiele Że u kresu swych dni pamięta niewiele Fotografie - to one przypominają Gdy wspomnienia umykają Na każdym była szeroko uśmiechnięta Co z tego? Skoro nawet nie pamięta Patrzy w około nieobecnym wzrokiem Co raz bliżej śmierci, z każdym krokiem Jej młodość piękna jak rzadki kwiat Dorosłość niczym spełnione marzenie Starość - rozpamiętywanie młodzieńczych lat I wreszcie ona! - Życia skończenie Lecz pomiędzy przekwitaniem, a śmiercią Choroba odnajduje się w kolejce Wchodzi w życie z kolczastą pięścią I próbuje odnaleźć sobie należyte miejsce! Przepycha się, błądzi w milczeniu I nikomu nie mówi o swym istnieniu! Znajduje się gdzieś w labiryncie człowieka Czeka, czeka i czeka, aż człowiek się potyka
  5. Milenaa

    O czasie!

    Chodzi tu o ubranie. Futro jest za drogie dla adresata wiersza, który ma nadzieję je zakupić w przyszłości. Serdecznie pozdrawiam
  6. Milenaa

    O czasie!

    Gdzie Ci tak prędko? Końca nikt nie zobaczyć zdoła Suniesz przez przestrzeń gładko Nikt znany temu nie podoła Płyniesz, płyniesz i płyniesz Zatrzymaj się, choć na chwilę Wszystko i wszystkich wręcz chłoniesz Zostawiając za sobą lekki powiew Powiew nadziei na lepsze jutro Widoku w postaci uśmiechu losu Momentu kiedy założę nowe futro Dnia gdy wreszcie dojdę do głosu
  7. Milenaa

    Jak mogłeś?

    Tak, adresat wiersza dopuścił się niewybaczalnej niegodziwości, ale nie jest sadystą. "Zaszyte usta" odnoszą się do podmiotu lirycznego. Natomiast "zamknięte oczy" do adresata. Tak, jest codziennym dyktatorem nie liczącym się z uczuciami innych. Mój wiersz to żaden zawód miłosny. Wyciągasz pochopne wnioski Bogumile. Adresatem wiersza nie jest mój mąż, kochanek czy osoba o bliskoznacznym określeniu. Wcale go nie szukałam ani on nie szukał mnie. Znaliśmy się od zawsze, bo jesteśmy rodziną, a raczej byliśmy nią.
  8. Zaszyte usta Zwariowane gusta Bolesne wspomnienia Warte zapomnienia Zamknięte oczy Kiedy dumnie kroczy Głuchy na me słowa Gdy powtarzam wciąż od nowa Jesteś potworem Płyniesz własnym torem To ty tworzysz zasady Nie czekając na obrady
  9. Milenaa

    Niezliczone chęci

    Już poprawione :D Pozdrawiam serdecznie Milena
  10. Niebywałe rozczarowanie Krótkie spotkanie Gorzki smak Słodyczy brak Wzgórze pamięci Niezliczonych chęci Wymuszonych uśmiechów Nieprzyjemnych oddechów Kolejny skok Już nie w mrok Daleko od Ciebie Nie obejrzę się za siebie
  11. Powód mego istnienia Skutek dzisiejszego zadowolenia Rycerz w lśniącej zbroi Od nich świat niestety się nie roi Plaster na świeże rany Dobre słowo na me plany Ucieleśnienie najskrytszych marzeń Które w sercu tworzę Idź - głos podpowiada I idę mimo, że pada Dotyk miłości tak działa Sprawia, że wszystko się układa
  12. Tylko róże i tulipany Miłości schron Twe serce Zamknięty świat Na pospolity kwiat Dławiący dym Gdy piszę ten rym Usycham powoli Samotnie wśród traw
  13. Milenaa

    Atak na mą duszę

    Atak na mą duszę Fala tsunami Wraz z wakacjami Niszczy wszystko na swej drodze Ustępując miejsca pożodze Pojawiająca się niespodziewanie Jak niechciane życzenie Niosąca zapach słodkiej goryczy Niewidzialnych biczy Topienie trwało miesiącami Między pobliskimi miastami Wiedzieli, że to nie wróży nic dobrego Ja nie widziałam w tym nic destrukcyjnego Tornado Atakujesz, zagłado Zdmuchujesz bliskie mi osoby Zostawiając puste groby Bez Ciebie jak w niebie Nie rozpoznaję nowej wersji siebie Nie umiem wyrzucić Cię z mej głowy Nie umiem z nikim przeprowadzić tej rozmowy Bumerang - zawsze wracasz Wciąż czuję jaki mocny uścisk masz Nie mogę doczekać się Twojego zapomnienia Jak nie ty, to wspomnienia Dobre gdy nie dostrzegłam zła, a było I wtedy wszystko się waliło Złe gdy przekraczałaś granicę A ja traciłam swą kotwicę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...