Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

290

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. tetu

    Zombie

    O! I fajnie. Lubię twórczość Beksińskiego, bo lubię pomroczności i tematykę grozy. Jeśli masz jakieś ciekawe ekfrazy do tych obrazów chętnie będę zaglądać.
  2. Można wejść w polemikę z Twoją miniaturką Sylwek. Są tu prawdy i nieprawdy. Prawdą jest, że nie da się wszystkiego sprostować. Co się stało to się nie odstanie. Czasu nie cofniesz. Mi kiedyś US nie pozwolił sprostować pewnego oświadczenia:D Nieprawdą jest, że wybaczyć można wszystko. Niestety nie da się wszystkiego wybaczyć. To, jak słusznie napisała Justynka zależy od kalibru przewinienia. Wyobrażasz sobie rodziców zamordowanej 10 letniej Kristyny!? Myślisz, że oni kiedykolwiek wybaczą? albo rodziców mordercy? ten dramat rozgrywa się po obu stronach. Zastanawiam się, czy sam morderca będzie w stanie wybaczyć sobie. Wiem, że to okrutny przykład, ale takich są tysiące. Gwałty, pedofilia itd, dlatego nie odważyłabym się powiedzieć że wybaczyć można wszystko. Jeśli zaś chodzi o zakręty, faktem jest to co napisał Marek, że można wylądować np na marginesie życia, ale to jedna z tych okropnych możliwości. Pozytywne są takie, że pokonując przeciwności losu, mierząc się z nimi, możemy dojść znacznie dalej niż nam się czasami wydaje. Trzeba odwagi, by te zakręty pokonywać, wtedy świat stoi przed nami otworem. Czasem odbywa się to kosztem nas samych, bo chodzi o tempo życia, wyścig szczurów, o prędkość i umiejętność w podejmowaniu decyzji i tak biegniemy przez to życie bez opamiętania, a ono przecieka nam przez palce. No ale jak to niektórzy mówią, coś za coś. Najważniejsze, by umieć samemu się w tym odnaleźć i mieć dystans do pewnych spraw. Skłoniłeś do refleksji Sylwku. Rażą mnie tylko dwa zaimki zwrotne, jeden pod drugim, pozdrawiam.
  3. Sama prawda i tylko prawda. Niestety, sztuczne uprzejmości w zamian za wizytę u siebie, tak to działa. O tyle to przykre, że fałszywe, nieszczere i podstępne, a wartościowe wiersze, często gęsto pomijane, bo autor nieproduktywny, bądź nieprzychylnym okiem spojrzał na sąsiada. Ech... źle się dzieje. Dobrze, że o tym wspominasz. Są jednak ludzie, którzy widzą i rozumieją i za to im chwała. Pozdrawiam.
  4. tetu

    como una basura

    Justyno, tylko z materiałów dostępnych w sieci. Czytałam na ten temat. Raczej nie odważyłabym się zapuścić w takie miejsce. Wstrząsnęło mną. Moja koleżanka była w Meksyku, opowiadała że bezpiecznie jest tylko w kurortach.
  5. tetu

    z wiekiem nabywam uczulenia

    :D no ja nie wiem gdzieżeś Ty była. Kasik się błąkasz, bo Cię rzadko widzę:) A tak poważnie, dziękuję Deo za słówko w temacie, serdeczności.
  6. tetu

    Ugotowany

    Tytuł pasuje do pierwszego dystychu i do obecnej aury za oknem:D Wszystkiemu winna jest pogoda:) Może jesteś za bardzo naładowany i pomysły się mieszają jak masy powietrza i powstaje burza mózgu:) zejdź ze słońca!;) A tak poważnie dobrze zrobić sobie czasami przerwę, oczyścić umysł. Wszystko wróci do normy. O wierszyku mówić nie będę, bo skoro nie ma weny... a ja to rozumiem:) Pozdrawiam.
  7. tetu

    como una basura

    Janie122, Tobie także dziękuję za obecność. Poezja dotyka wszystkiego, nie tylko rzeczy pięknych, dobrych i przyjemnych. Mi zdecydowanie lepiej poruszać się po jej "ciemnych" stronach. By nie być monotematyczną piękno też dostrzegam, żeby nie było;) Mnie chwalić nie ma za co, dlatego dziękuję, że tego nie zrobiłeś:D Natomiast cieszę się, że byłeś i wyraziłeś swoją opinię. I nie tłumacz się, tłumaczą się winni;) Serdeczności.
  8. tetu

    como una basura

    Pi, serdecznie Ci dziękuję, za wgląd pod wiersz i że tak to rozumiesz. Pozdrawiam.
  9. tetu

    como una basura

    Dziękuję Krzysztofie za sugestię i wpis. Co do pierwszego wersu dlatego napisałam "jak krzyże" ponieważ miałam na myśli wszystkie kobiety, także te, którym jeszcze nic złego się nie przytrafiło. Tam kobieta jest jak krzyż już za życia, ale Twoja sugestia nie zmienia znacznie mojego zamysłu, może nawet go wzmacnia, przemyślę. Co do nawiasu, zależało mi na tym by zrozumieć to dwojako. Są krzyże, które mają imiona, jak te z obrazka Justyny, ale jest też gro kobiet pochowanych anonimowo stąd zapis z którego można wyłuskać imienną i bezimienną formę i o to mi tutaj chodziło. Dziękuję Ci za obecność i słowo. Pozdrawiam.
  10. tetu

    como una basura

    Tak, to jest to miejsce Justyś, pozdrawiam.
  11. tetu

    como una basura

    w Juarez kobiety są jak krzyże wyrastają w kokonach bawełny na pustynny kwiat o zapachu kurzu wiemy że jest (bez)imienną formą prochem w smudze światła śmierć przechodzi przez powiekę ściera przestrzeń a one wciąż kwitną piękniejsze i młodsze przy drodze inna kobieta przysypuje ziemię nie krzyczała gdy ją obdzierano do żywego* miejsca na Campo Algodonero mają płeć i kolor różowy staje się głosem znakiem wytrychem otwieramy oczy niech patrzą *Rafał Wojaczek - Hoduję ten ból
  12. Ależ skąd, czasami trzeba zwolnić;) Pozdrawiam Justyno.
  13. tetu

    odpływam

    Sylewk, Beta, dziękuję za serducha.
  14. tetu

    odpływam

    Dziękuję Beciu za komentarz. Od razu chcę Ci powiedzieć, że zgadzam się z Tobą w 100%. Kiedy go opublikowałam pomyślałam dokładnie o tym samym, bo zauważyłam, że przy takim zapisie tytuł zbyt odstaje w sensie, że nie przywiera:) ale pomyślałam, że pomyślę nad nim innym razem, niech powisi:) Dobra bo brnę w pleonazm;) w końcu stwierdziłam że tekścik marniutki i nie ma sobie czym zawracać gitary, ale wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Zatem zmieniłam. Dziękuję Ci że byłaś, ściskam.
  15. tetu

    Z(a)my(ś)lenia

    Jestem Ci niezmiernie wdzięczna:) Prawda jest taka, że ciągle się czegoś uczę i jeszcze głupia umrę;) Serdeczności Fan.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności