Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Dziadek Mickiewicza

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Dziadek Mickiewicza

  • Urodziny 07.11.1986

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Bitwa. Już stojąPo przeciwnych stronach.Rozkaz. Za kraj swójZabijaj i konaj.Grzmot kul brzmi w uszach,W oczach pożoga…Wrzask gardeł... Ruszaj!Ruszaj na wroga!Zdeptaj ich czaszki.Wydrzyj bicie sercu.W piekielne wyślij płomienie.Śmierć dla nich tylko.Bić innowierców.Niech krew ich napoi ziemię.Karabin z bagnetem w rękuMłodzi dzierżą rekruci.Oczy łez pełne.Dłonie drżą z lęku.Strzał.Tamtych już nic nie ocuci.I za co ginąć im przyszłoNie wiedzą. To rzecz nie prosta.O lepszym już świecie myślą,Choć z ziemią nie chcą się rozstać...*Gdyby łzy słone samotnych matekKoiły brzuszki ściśnięte głodem,Miast opłakiwać największą stratę,Skrapiając zawarte powieki młode...Gdyby dziecina, wyjrzawszy z kołyskiMogła w twarz światu pragnienia wykrzyczećI przynieść sobie i swoim bliskimChoć cień nadziei na lepsze życie...Gdyby szczęśliwa dłużyła się chwila...Gdyby ulotne marzenia senneMogły na lata przy nas zatrzymaćTo co najdroższe, to co bezcenne.Gdyby radością dzielić się możnaJak jasnym chlebem, jak słodkim winem,Zanim ta, innym nie dawszy się poznaćWyleci z serca i gdzieś zaginie...Gdyby wysmukłych gwiazd, tych aniołówJasność rozświetlać mogła mrok nocy,By każdy patrząc na niebo z dołu,Ujrzał cel drogi, przez którą kroczy…Gdyby tak litość z oczu bijącaMogła rozmiękczyć stwardniałe serceProsząc rozmowy i trochę słońca...I parę monet tylko... Nic więcej.Gdyby tak miłość nauczać mogłaJak wielbić życie, jak świat naprawić…I znak swój zmieścić na wszystkich godłachI barwy rozlać na wszystkie flagi...Gdyby świat taki... Nie tu, nie teraz.Zorane twarze. Skrwawione dłonie...Śmierć a nie człowiek żniwo dziś zbiera.Lecz może to jeszcze nie koniec.*Aż wreszcie stos trupów zasłał polanęI rubinową barwione posokąPod dębem wielkim znalazły mogiłyCiała. Krwawe jak złoto…Nad wszystkim dąb wielki swe listki kołysał,Spokojnym westchnieniem opiewał ciszę,Lecz głosu nikt jego w tym zgiełku nie słyszał,Lub nie mógł już może usłyszeć.A czarna ziemia ze smutkiem pytałaSplamiona krwią ludzi niskich,Czy nie dość dla nich plonów wydała,Czy nie dość słońca dla wszystkich…Tych, co tej ziemi wszystko oddaliI w których życie zagasło,Tych tylko nic już poróżnić nie mogło,Gdy wiecznym snem przyszło im zasnąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności