Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Klaudia Gasztold

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    149
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Klaudia Gasztold

  1. Opowiedz mi proszę o czym teraz śnisz? W środku nocy czytam wiersze poetów umarłych Piszą na mapie że bezsenni w cudzych snach bywają Co więc robię bezsenna w Twoim kamiennym śnie? Klaudia Gasztold
  2. Chciałam wiersz napisać Kredą na tablicy Tak nocą zwyczajnie Przy zapalonej świecy O naszych baśniach Woskiem ozdobionych Klaudia Gasztold
  3. Słyszę stukanie do drzwi Siedzę udając głuchą Rysuję kolaże na mapie Pięknie grasz na drewnianej perkusji Milczałeś na moim występie pełnym łez Szklanych łez Przecież karma wraca Na szczęście i na zdrowie Życiowy bumerang Złoty piasek wiatr przesypał Gdzieś tam były Twoje zdjecia Woda zimna jak Twe serce Opadają liście z drzew Pod grabie starego grabarza Pamiętaj o mnie Gdy będziesz jednym z nich Klaudia Gasztold
  4. Nigdy u siebie nie byłam Daleko płyną rozlane wiersze Strumienie oparte o blask księżyca Nimi dotrę kiedyś do siebie Klaudia Gasztold
  5. Klaudia Gasztold

    Poeta

    Notorycznie próbuję dostrzec smak jutra Na marne zdany mój umysłowy wysiłek Nie potrafię przestać się obwiniać za to co będzie Brzmi jak burza piaskowa w centrum Arktyki Jest to codzienne zmaganie się z rzeczywistością Poetą jest być bardzo ciężko Nawet łatwiej jest zostać świętym O świętym spokoju Nawet nie wspomnę w krzywym wierszu Klaudia Gasztold
  6. Zabierz mnie proszę Zabierz mnie ze sobą Gdy ból minie a mdłości odejdą Weź na swoje silne ręce Moje biedne lekkie ciało Giętkie pozbawione sił Dajesz mi powód do walki o życie Tak kruchy zamek z kart Wystarczy że echo nocy Wspomni o Tobie Natychmjast otwieram ciężkie powieki Dochodząc do zmysłów Próbując się zbliżyć do Ciebie Chociażby wegetatywnie Pomiędzy ziarenkami klepsydry Klaudia Gasztold
  7. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję I wzajemnie
  8. Problemy są i zawsze będą Z każdego z nich jest wyjście Nie ma budynku bez okien lub drzwi Zmiana miejsca zamieszkania lub pracy Izolacja od rodziny i innych trujących ludzi Wybór nowej religii, to wszystko jest wyborem Każda Troska chodzi za rękę ze swoim bratem Założenie pętli na szyję nie jest rozwiązaniem Dalej się tkwi w kole narodzin i śmierci Następne życie też będzie miało swoje małe dzieci Troskę i Wybór, wpatrzone w nas i wiecznie wierne Tylko od nas zależy jakimi będziemy rodzicami Własnego życia Klaudia Gasztold
  9. Poetycka analogia Początkiem wewnętrznej przemiany Współmierne elementy déjà vu W zamkniętym kole Poetycka analogia Mojego ciała obecnego Pobudza do głębszych refleksji Bez popiołu na skrzydłach Klaudia Gasztold
  10. Każdy ma swoją Małą godzinę przy lustrze Każdemu przysługuje Pięć minut przy oknie Ja nadal marzę o jednej minucie Nawet tej najcichszej Minucie przy Tobie Choćby w grobowym milczeniu Klaudia Gasztold
  11. Klaudia Gasztold

    Pożar

    @Dawid Rzeszutek Dziękuję pozdrawiam serdecznie
  12. Trzymał w dłoni pudełko zapałek Mój świat spłonął w bezdechu Razem z nim płonął w oddaniu Klaudia Gasztold
  13. Tonę... We wspomnieniach Kiedy mijam wąskie alejki Lub idąc Słoneczną Polaną Kiedyś było na niej więcej słońca W nas również... Dziś półmrok grabi liście Wśród nich nasze rozmowy Ciche pocałunki Splecione dłonie... Płonę... Widząc na piasku Bledsze ślady Naszych stóp... Na skrzyżowaniu spojrzeń Serce znów mdleje Jednak niebo osłupiałe Bez wrażenia... Pamięć trzyma to co ważne Niekoniecznie przyjemne Klaudia Gasztold
  14. Motyl ugodzony kolcem róży Zorza polarna jest na tyle blisko Aby zgasić księżyc Poczekam jeszcze chwilę Wiosną ubywa barw Przeczekam zimę uczuć Tak szlachetnych jak płatek róży Klaudia Gasztold
  15. Klaudia Gasztold

    Gwiazdy

    @light_2019 witam . Jeśli Panią irytują moje wiersze to proszę ich nie czytać, nikt nie zmusza do literatury danego autora, ja się na temat Pani wierszy nie wypowiadam choć urodą nie grzeszą. Proszę uważać na literówki ,,wyświechtane,, @light_2019 po drugie cytat z wiersza powinien być umieszczony w cudzysłów
  16. Wschodem powiek Rozniecasz pożar Pomiędzy gwiazdami Jesienny chłód Lunatykuje dotykiem ciepła Magicznej obecności tej duszy Twojej energii nadprzyrodzonej Dzień nas zwabi Za swój horyzont Za granicę nocy Ostatkiem granatu Purpuru gęstych chmur Klaudia Gasztold
  17. między gwiazdami moje szklane łzy tracę siły do walki życie mnie przygniata zbyt mocne bicie lat tak szybko płynących próbuję złapać liście samotnie dryfujące na wietrze nie byłaś paranoiczką gdy padał śnieg tracę resztki sił opadając powoli do swoich kryształowych marzeń pomiędzy gwiazdami Klaudia Gasztold
  18. Liczę minione lata Wspominam dobre chwile Staram się wyszukiwać ich jak najwięcej Jak najmniej tych ciemnych oziębłych Jeszcze jest dobrze Tak jak być powinno Trzeba cenić słońce póki jasno Jeszcze żyję choć z obawą Liczę puste ramy w albumie Czytam wciąż te stare listy Te które zbieraliśmy razem w lesie Anonimowe listy bez adresatów Jakby jakiś sygnał z Niebios Aby nie lękać się nocy Klaudia Gasztold
  19. Jakąś tajemnicę miał przede mną Pewien Hipopotam Dusi mnie ciekawość Co chciał powiedzieć tamtego dnia Pewien niezdarny Hipopotam Niedoczynność umysłowa zgubiła rozsądek Przez co utykał na słowa Pewien Hipopotam Ciągnie mnie za rękaw dziecinna ciekawość Co chciał powiedzieć nad stawem Gdy zima przykryła ulice białym kocem A ja jak zawsze siedziałam samotnie Pod starym dębęm czytając Szekspira Klaudia Gasztold
  20. Jednym dotykiem Przełamał blokadę Osunęłam się na łóżko Przy nim bywam lżejsza od śmierci Wie doskonale dlaczego Jest tak a nie inaczej Próbowałam zmienić swój zwyczaj Nie jestem jednak cięższa od życia Klaudia Gasztold
  21. Brakuje dobrej myśli przed snem Nie przychodzisz w nim do mnie Raz pojawił się Twój wątek Bez celu i tożsamości Światło dotknęło mgły Zasłaniając obraz Być może nie istniejesz naprawdę Chyba że w jaskrawej bajce Gdzie czas w miejscu stoi Pomijając istotne fragmenty życia W niej jednak mnie zabraknie Brakuje dobrej myśli przed snem Spekulacje rodzą się w burzy Deszcz nadal pada za oknem Poszukam schronienia w porannej rosie Klaudia Gasztold
  22. cztery cukierki od lat nietknięte leżą na szarej łódce obok nasze wspólne kolorowe zdjęcie w drewnianej oprawie zrobione latem nad Bałtykiem niewolnica czasu posłusznie żyję mimo wyrwanych włosów milczących oddechów na szczęście Ty nie musisz być posłuszna już nie mnie też niedługo przytuli Ganges Klaudia Gasztold
  23. we śnie byliśmy razem bez osób trzecich pomiędzy blisko mnie trzymałeś dłonie czy się oddalą nasze usta gdy życie okaże się snem? Klaudia Gasztold
  24. Udany scenariusz Być może daleko Od moich marzeń Z dala od słońca Od idealnych lini Ale szczerze udany Gdyby było inaczej Być może nie mialabym Tych pięknych dni I Ciebie przy sobie Klaudia Gasztold
  25. moje usta lekko drżą jego usta jeszcze śpią +++ moje serce o nim śni jego serce nadal śpi +++ miłość wzór chemiczny jej skutek biologjczny +++ nastolatków dramaturgia sakramentalna liturgia bez rozgrzeszenia Klaudia Gasztold
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności