Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Koziorowska

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Koziorowska

  1. @duszka Bardzo Ci dziękuję. :) Pozdrawiam, życzę spokojnego popołudnia. :)
  2. Słona rzeka strachu Przecieka mi przez palce krew tych, którzy zbyt mocno uwierzyli. Pławię się we łzach, które wylali ci, co nie mają już sił, aby umrzeć. Bez strachu myślę o tym, co spotka mnie po drugiej stronie; nie wiem, czy będzie to miłość, czy współczucie. Panie, nie w to wierzyłam przez całe życie. Ufałam Twoim obietnicom; okazało się, że niepotrzebnie. Zbawco, dlaczego nic nie robisz, gdy płyniemy wraz z słoną rzeką naszego strachu? Chciałabym czasem wydostać się z tej matni, rozbić głową mur… Pozostał mi po Tobie koszmarny sen; sen, z którego obudzi mnie nieutulony ból. Stoję na krawędzi, pode mną tłoczą się miriady ludzi; widzę, jak topią się we własnej krwi, jak zabijają i niszczą nawzajem, jak brat gardzi bratem… Przyglądam się, jak płoną miasta, jak wszystko zamienia się w gruzy… Niestety, mogę być tylko tego świadkiem.
  3. Koziorowska

    Mój tomik :)

    Mój drugi tomik już jest w sprzedaży. Pod tym linkiem znajdziecie listę księgarń, w których można go nabyć: http://lubimyczytac.pl//ksiazka/4887550/ani-jednej-lzy. P.S. Zainteresowanych moją najnowszą twórczością zapraszam tu: ostatni-sen.blogspot.com.
  4. Poeci wyklęci ach poeci wyklęci jak dobrze jesteście choć już dawno przegraliście zmagania ze śmiercią przed którą rozpaczliwie chcieliście uciec kocham was bo bez obaw wstydu brnęliście pod prąd na opak wbrew wszystkiemu wszystkim przedwczoraj skończyłam przelotny romans z Baudelaire'em wczoraj poszłam do łóżka z Verlaine'em dziś zamierzam pogrzeszyć z Rimbaudem och tak nie zapominam o mojej miłości Wojaczku przykre że los nas nie złączył może wtedy byłoby inaczej może wspólnie oswoilibyśmy śmierć nasze wiersze stałyby się wreszcie dobre niestety mój Mistrzu odszedłeś zdecydowanie za wcześnie choć umarłeś na swoje zawołanie to do końca o ironio kochałeś życie do ostatniej chwili się z nim przekomarzałeś
  5. Ironicznie nie chcę nieśmiertelnej miłości nie chcę współczucia litości ale słowa co pomoże schwytać niebo ty możesz zaoferować tylko przelotne spojrzenie pobłażliwy uśmiech który da niewiele ciepła boję się dalszego ciągu masz serce zamknięte na szczęście gdybyś zechciał dałabym kojący słoneczny promień kryształ bezchmurnego nieba letni ciepły wietrzyk co osusza złe łzy ty tego nie potrzebujesz wolisz podążać za swoją niespokojną dziką duszą która nie umie żyć bez wolności tak pragniesz swobody nie dasz się schwytać uciekniesz niespodziewanie cóż mam z tobą począć moje serce ma własne zdanie lecz rozum szepce jak zwykle ironicznie
  6. P.S. Wyczuwam tu inspirację Wojaczkiem (moim Mistrzem) i resztą... ;)
  7. Mniam! Świetny tekst. Bardzo w moim guście. Czekam na więcej. Pozdrawiam!
  8. @Justyna Adamczewska Piękny wiersz... Bardzo mi się podoba. Lubię smutne utwory, dające do myślenia, skłaniające do refleksji i zadumy... Ten jest naprawdę dobry. Pozdrawiam ciepło!
  9. Jest człowiek nie ma człowieka żyje sobie człowiek przeciętny jakich wiele wierzący w Boga człowiek który na przemian cieszy się i smuci wstaje by pracować chętnie lub mniej który wraca do domu wita z rodziną zasiada do obiadu troszkę zimnego człowiek szczęśliwy i cierpiący uśmiechający się bądź szlochający kochający i przeważnie kochany mający rodzinę bliskich przyjaciół posiadający pragnienia marzenia plany na resztę życia nagle znienacka ku zaskoczeniu nie ma człowieka nie ma uśmiechu nie ma marzeń nie ma planów Boże co masz na myśli tak nas traktując skąd pomysł gasić ludzkie życie przed czasem gdy nikt nie jest gotowy dlaczego wszystko co człowiek kochał co dla niego ważne jest mu bestialsko odebrane Boże pomóż zrozumieć
  10. Pigułka szczęścia wystarczy malutka niepozorna pigułka by świat stał się lepszy życie przyjazne gdy przyjmiesz zaczynasz rozumieć nie ma złych ludzi wszyscy są braćmi kochają się szanują potrafią rozmawiać wydaje się świat urodziwszy niż wcześniej barwne kwiaty upajają ptak w koronie ślicznie śpiewa słońce wita ochoczo wieje dobry wiatr trwa wieczna wiosna po tej tajemniczej pigułce zyskujesz nagle przyjaciół rodzinę nie tymczasowych na zawsze nie będą źli gdy o północy zadzwonisz z prośbą przyjaciół na co dzień nie od święta takich co przyjdą obronić cię przed samotnością nagle staniesz się bogaty będziesz mógł rozdawać pieniądze potrzebującym na cele charytatywne tak mój drogi czytelniku cudowna jest taka pigułka wolałabym jednak nie mieć potrzeby aby przyjmować
  11. Koziorowska

    Ten Poeta

    Przypadł do gustu. Lubię turpizm, poetów przeklętych i te sprawy. Niecierpliwie czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam, powodzenia!
  12. Lubię być smutna lubię być smutna wprawia mnie to w dobry nastrój pielęgnuję samotność kocham wylegiwać się w jej ramionach nie chcę nie potrzebuję miłości moja dusza stworzona do wolności do swobody przestrzeni jest samowystarczalna nie chce porad współczucia rozmowy człowiek zwierzę stadne cierpi gdy samotny u mnie na wspak kiedy spotykam zakochanych nie zazdroszczę lecz współczuję po powrocie do przyjemnie pustego domu powierzam się melancholii oddaję z przyjemnością bólowi nie czuję się źle nie mając z kim porozmawiać dobrze wiem jak żyć zasiadam przed kominkiem ach jak ciepło jak rozkosznie delektuję się książką popijam gorącą herbatą tylko nocą gdy mroźna czerń zalewa mój pokój moją duszę śnię mam męża dzieci przyjaciół nie czuję się z tym źle w poduszkę wsiąka łza
  13. Koziorowska

    Mój tomik :)

    "Ani jednej łzy" będzie dostępny w sprzedaży około 20 maja.
  14. Z miłości do samotności kiedy byłam mała nie wiedziałam czym jest śmierć byłam smutną dziewczynką zdaniem nauczycieli ostrożną w kontaktach z rówieśnikami nie chciałam koleżanek przyjaciółek trzymałam się na uboczu samotność najlepszą kompanką pamiętam było to powodem niewybrednych żartów śmiano się szydzono nawet bito nie chciałam chodzić do szkoły nie znaczy że źle się uczyłam gdy się nie spodziewałam spodobał mi się chłopiec wulkan energii i marzenie nastolatek nigdy się nie dowiedział zaczęło się dorastanie moja dusza pozostała taka sama nie chciałam męża dzieci mieszkałam osobno pracowałam nie była to praca marzeń czasem odwiedzałam mało uczęszczaną kawiarenkę zawsze latte zdarzało się mężczyźni łowili mój wzrok ale nie byłam zainteresowana najlepiej było mi w mojej kawalerce mijały lata kilkanaście lat wszystkie miesiące takie same teraz na półmetku życia wciąż pławię się w samotności wychodzę do biblioteki do lekarza bądź gdy skończy się chleb zwierzam się samotności i Bogu samotność jest moim sukcesem moim spełnionym marzeniem być może nigdy nie poznam miłości nie czuję takiej potrzeby
  15. Koziorowska

    Ze snu

    @jan_komułzykant Bardzo się cieszę, że się podoba. Faktycznie, literówka. Już poprawiam. Pozdrawiam!
  16. Pragnę człowieka poczułam pragnienie człowieka o zielonych oczach z odbłyskiem prawdy nie chcę substytutu plastikowej podróbki beznamiętnej twarzy emocjonalnego kaleki nieznającego podstawowych uczuć nie nie szukam kogoś kto zna i rozumie prawdziwy ból nieurojone cierpienie towarzyszące mu zawsze komu nieobce łzy często zagląda do swojego serca i cudzych pragnę człowieka bojącego się chodzić samotnie choć ucieka przed ludźmi bojąc się zranienia nie wstydzi się potykać i zbaczać z drogi marzę o smutnej duszy poprzecinanej bliznami ranami co się nie goją w takich ludziach jest najwięcej prawdy nie stanowią zagrożenia pragnę siostry brata który potrafi rozmawiać nie tylko mówić
  17. Koziorowska

    Spotkanie

    @Waldemar_Talar_TalarWitam! Bardzo się cieszę, że się podoba. :) Pozdrawiam i życzę przyjemnej majówki.
  18. Spotkanie nie wiem skąd wzięła się ta miłość dlaczego wyszła zza rogu uśmiechnęła się brakowało jej jedynki nie mogłam uwierzyć w moje domniemane szczęście przyjrzałam się bliżej stwierdziłam że wygląda przeciętnie nie wiedziałabym że miłość gdyby nie ten niekompletny uśmiech stałyśmy wymieniając spojrzenia zaczęłam cześć miłości co tutaj robisz? szukałam ciebie odparła głos miała miły zachęcający mnie? tak bo wiem że na mnie czekałaś nie czekałam czekałaś czekałaś nie oszukuj się i wtedy spojrzałam miłości w oczy głęboko wbrew sobie zrozumiałam tęskniłam za ich zielenią wiatr przyniósł zapach brakowało sama widzisz triumfowała miłość zaproś mnie pozbądź się samotności dotknęłam dłoni miłości ciepłej i miękkiej poczułam się bezpieczna potrzebna było to uczucie obce ale czekałam całe życie
  19. Koziorowska

    Ze snu

    Ze snu urodziłeś się we śnie do twarzy ci z życiem błądziłeś ale nie chciałeś trafić pod właściwy adres bałeś się miłość cię przewyższała modliłam się o poczciwy sen pijany włóczył się nocą po mieście nie przyszedłeś pewnie zapomniałeś adresu pomyliły się dzień i godzina stałam w oknie serce z nosem przy szybie szukało cię i znalazło samotnego zmarzniętego proszącego o jeszcze zasługiwałeś na litość ale to zbyt wiele skulony z kolanami pod brodą wspominałeś pomyłki mniej lub bardziej przypadkowe błędy nie jest mi przykro spóźniłeś się o kilkaset lat moje serce już zamknięte jesteś martwy mimo to tyle w tobie życia bronię się przed tobą lecz gwałcisz moje sny
  20. Herbatka ze śmiercią byłam umówiona ze śmiercią niecierpliwie czekałam na dzwonek rozległo się pukanie śmierć wkroczyła kosę oparła o ścianę zaparzyłam herbatę usiadłyśmy śmierci co słychać? opowiadaj śmierć kręciła młynka kciukami unikała spojrzenia a nic ciekawego odparła w pracy wszystko po staremu mam ręce pełne roboty rok temu odebrałaś mi rodziców zginęli w wypadku ach tak tak gdybym miała sumienie bym cię przeprosiła taką rolę dał mi Bóg nie moja wina że trudną śmierci dobrze wiesz nikt cię nie lubi tak tak to też wiem zdziwiłabym się gdybym umiała współczuć spójrz inaczej gdyby nie ja nie byłoby życia gdyby nie życie nie byłoby mnie jestem potrzebna choć ciężko zrozumieć rozmawiałyśmy do trzeciej śmierć z poszumem szaty opuściła mój dom pożegnałyśmy się nie chcę cię więcej widzieć
  21. Koziorowska

    Ostatni sen

    @Deonix_ Dziękuję Ci za tak wartościowy komentarz. Co do prozy... Owszem, próbowałam wielokrotnie pisać opowiadania, raz wyszła mi z tego powieść... Zrezygnowałam jednak z powieściopisarstwa, bo zwyczajnie nie miałam do niego cierpliwości i prędko się nudziłam. Jeśli chodzi o wiersze, nigdy nie miałam słomianego zapału. Pisanie prozy po prostu nie daje mi przyjemności, a wręcz przeciwnie. Mój przyjaciel powiedział mi, że "w moich wierszach czuć moją duszę". Zapamiętałam jego słowa. Nie oczekuję, że wszystkim będzie się podobała moja twórczość. To by było dziwne i nienaturalne. Normalne jest, że jednemu przypada do gustu, drugiemu - nie. Wracając jeszcze do tematu prozy. Wrzuciłam do sieci parę fragmentów tej mojej pisaniny, ale nikomu się nie spodobała. Dlatego wybieram klecenie wierszydeł. Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru. :)
  22. Nasze błędy poznaję cię po odciskach palców na mojej duszy poznaję po szumie skrzydeł anioła stróża rano zauważam się w lustrze nie wiem kiedy zmienił mi się kolor oczu włosów kiedy wydłużył się nos wymieszały barwy myśli stało się to dzisiejszej nocy wspólnej zanim wyjdę upewniam się czy w masce nie zrobiła się dziura przez którą byłoby widać światłoczułe serce do twarzy mi z samotnością ktoś mądry stwierdził że człowiek zwierzę stadne zatrzaskuję powieki upewniam się że na cztery spusty razi mnie w oczy krew świata gdy muszę iść pod prąd pewnego razu zaryzykowałam zostawiłam przebranie w domu nie zapomnę tych spojrzeń ciekawskich i ironicznych zapamiętam wymierzone we mnie palce złośliwe docinki niewybredne komentarze uczę się na błędach moich i innych następnym razem wezmę maskę
  23. Ostatni sen krew żyzna krew samolubna w moich żyłach posłusznie bieży dlaczego sen ten pielęgnuję jakby z miłości do strachu? pojutrze pogrzeb mojego wiersza narodził się martwy śliną kwaśną śliną białą wypełniam zmarszczki duszy znak że wciąż jeszcze żyję śmierć je mi z ręki boję się cienia zostaję sam na sam z pragnieniem którego nie chcę pamiętać nowy dzień przeciska się przez szparę między firankami udaję niczego nie zauważyłam mylisz się nie płaczę wyczerpał mi się zapas łez śniłeś ukrzyżowano mnie szukasz w sennikach znaczenia przygotowuję się do snu mam nadzieję że będzie to sen ostatni
  24. @Bogdan Brzozka Cieszę się, że się podoba. ;) Pozdrawiam! :)
  25. Wróć do mojego snu w obawie przed przeszłością przyjmuję pozycję embrionalną tak będzie szybciej dla równowagi spoglądam w serce modlę się lecz już nie wiem do kogo pragnę zasnąć pierwszy raz od lat noc nie chce nadejść żywimy się krwią poety dźwigającego krzyż pióra przestań marzyć odzywa się niebo patrz pod nogi bo się potkniesz wróć do mojego snu tak dawno cię nie widziałam goniąc śmierć boimy się nie zdążymy dałam się schwytać w sidła zastawione przeze mnie na marzenia nadzieja nie mogę przełknąć tego słowa piecze w język pali w gardło pożyczysz krztynę ciepłego dotyku? tak zimno z tęsknoty za życiem wychodzę prędko stwierdzam nie warto wracam wymijam stojącą pod latarnią samotność och biedna nie wie kim jest z bezsiły i zapomnienia ukrywam się na strychu czuję się bezpiecznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...