Zawierucha7

Użytkownicy
  • Zawartość

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Zawierucha7

    Podniebny poker

    zajączek orbituje w transie na łące baranki się pasą dziadek Mróz pali fajkę właśnie Czerwony Młyn wiruje z czarną masą Telegraf. Telefon. Telesfor. Jak makaron cudowność przez słuchawkę wyskubała Magda była taka urocza i z gracją czule całowała uszy długie w pyszczku marchew ach! seledynowe chmury kosodrzewu czyżbym przegrał te partię ? Kontra. Pass. Wznoszę ku niebu błagalny wzrok.Hej ! Obłoki! Dwa króle. Dwie damy . Pik. archanioł Gabryel ma ZŁOTE LOKI Wodór.Hel .I złotawy Lit. raz dwa trzy Baba Jaga patrzy tak brzmiało to zaklęcie a radio Erewań nadaje.... Uważajcie na wysokie napięcie!
  2. Zawierucha7

    Los tytanów

    Kolos z Rodos też jak każdy uległ erozji choć był ważny różowe łuny zorzy polarnej zwiastują nadejście gigantów i herosów palę mnóstwo papierosów i czytam bajki dla dorosłych Wena. Mitomania. I Herezja. od dekady męczy mnie amnezja i sercowe choroby Szczury. Nutrie. Piżmaki. I mikroby. Phanta Rei. Wszystko sie starzeje i kruszy czas w najdalszą podróż wyruszyć! I zrobić pierwszy krok!
  3. Zawierucha7

    Żona Hilarego

    miał Hilary okulary a różowe były Baśka.Lilka. Hania. Ania. I 40- tki wyły! do Afryki więc pojechał i Czarnego Luda spotkał I od Piasta aż do Lecha znał co cnotka co niecnotka ! Romans. Flirt. Spotkanie tajne. Podwieczorek i dwie randki. Wiec Hilary w wielkie dale pakuje manatki! Okulary Hilarego leżą dziś w szufladzie. Róże zbladły. Panny znikły. Pije setkę raz po razie... whisky smaczna - moja żono- jednak tyś najlepszą z dam! Driada leśna ocalona... tak więc żonę jednak mam!
  4. Zawierucha7

    Trele-morele

    w księżycowym świetle wszystko jest srebrzyste jak skafander Hermaszewskiego lub rój orderów na piersi Stalina Phobos i Dejmos ujadają wściekle Io wiruje i tapla się w erupcjach Ja też mam order ! Order Uśmiechu Makiawelizm. Nihilizm. Korupcja. Ewa jak kusiła Adama też na Księżyc w nocy spozierała Onomatopeja.I gzyms!
  5. Zawierucha7

    Przystanek autobusowy

    lubię wiosnę i szmaragdowe kobierce jodeł i sosen tulących się do gór lubię wakacyjne dziewczyny piesze wyprawy po skalistych graniach Pocałunki.Afiliacja. Firmament. lubię medytować u stóp potoku górskiego być razem z łyskliwym pstrągiem pnącym się wzdłuż srebra lubię krokusy i szepczące cicho rododendrony które eksplodują purpurą w ciepłe wieczory ale....IDZIE NOWE! Roboty. Mózgi elektronowe. Kevlarowe osobowości. ja.....wysiadam na pierwszej stacji TERAZ TY!
  6. Zawierucha7

    Zakazane wiersze

    nie czytaj moich cynobrowych wierszy dam ci wiersze zielone jak murawa w maju żółte jak kaczeńce lub błękitne jak oko Zeusa w lipcu nie lub mnie lecz kochaj w Sylwestra poczytaj mój srebrzysty wiersz jak fajerwerk wystrzelony w Rynku o północy ale....proszę.... nie czytaj moich cynobrowych wierszy to niebezpieczne i nie potrzebne Akwarele.Akwarium. Ametyst. wiersze cynobrowe schowaj na dnie kufra w piwinicy....
  7. Zawierucha7

    Rajska jabłoń

    przemija ma młodość i lata wieku męskiego dojrzałe już jesień i jabłka spadają w ogrodzie i duże i małe w szpitalu złym przemienienia bandażem twą nagość okryję co po mnie zostanie na świecie? jak wilk do Księżyca wciąż wyję! kompanów na obce morza pijana galera uniesie czarne jak bazalt róże twarze obsypią nam prochem śmiało! czerepem o ścianę blat stolika mur krzesło trumnę! hurysy! hordy spoconych hurys! hurysy! dopóki nie umrę!
  8. Zawierucha7

    Trujący Artur

    W leśnej gęstwinie wśród jodeł na planecie Ardanis rośnie muchomor malutki co wszystko ma za nic! Jam jest muchomor Artur! I wszystko mam w tyle! Jad sączę.....jak brat bratu! Kain. Abel. Winyle! Mchy zielone się pławią pod mą kurzą nóżką! Gdzie Śnieżka ? Gdzie krasnoludki? pod otrutą wróżką welon różowy się wije.... a muchomor Artur kije samobjie prezentuje czartu! Wśród kwiatów powodzi wśród sosen i malw na zielonej łące Artur krzyczy: Ach ! Młodzi! serca wasze gorące! a planeta się kręci wiruje, zatacza Sosny. jodły. Modrzewie. mur Artura otacza!
  9. Zawierucha7

    Leonidy

    Na nasze miasto , o święci pańscy , spadły srebrzyste meteory! Walnęły w Ratusz i dom publiczny ! Burmistrz i biskup prawią przeory! Zniszczyły nawet szalet publiczny. Huk.Rwetes.Trwoga ach! W całym mieście. Apokalipsa.Koniec mityczny. Piony mezony w jądrowym cieście! I nawet stara Kwarciakowa krzyczała basem 'WOJNA DOMOWA!" Bo wam powiadam tak znienacka zdarza się z losem taka schadzka i nie pomogą ni teleskopy ani fizyków kwantowe ploty o kataklizmach nauka wciąż milczy a mnie apetyt rośnie wilczy na te poezje co drzemie w duszy co serca ludzkie wkrótce poruszy!
  10. Zawierucha7

    1939

    In Unsere Stadt ist so viel Sehenwurdigkeiten! Żaba.Żmija.Ropucha. Na statku nie byłem bosmanem lecz majtkiem. Grawilot i hiszpańska mucha! Kto wiatr sieje ten burzę zbiera! Makowe pole ciszą stoi wielce.... Energia kwantu me serce rozpiera! A Żabie udka nabieram widelcem. Auf Wiedersehen!
  11. Zawierucha7

    Leśne amory

    Ach! Mchy arrasów splątały nogi i kasztanowy sfrunął sztorm , wilgotną ścieżką smak morelowy wiódł mnie na szafot leśnych mąk ! dziwnym się stało to wniebowzięcie gdy gilotyną na mój kark spadła twa dłoń by puszyć namiętnie nieistniejące pióra palm! czy to jest miłość? pytam bezdennie i czarę z winem pije co tchu w leśnej ustroni jakże namiętnie dwa serca biją ludzików dwóch!
  12. Jak się zwał tak się zwał byle dobrze zamiatał ! Tyle w miotle jest szorstkości ile w karpiu w święta ości Alleluja! Alleluja! Bożyk gwiazdom nuci nutki ma cylinder i dwa butki.... Jak ominąć mroczny kanał? Bazie. wiosna. I dwa kotki szepczą w ucho cichy banał jak się zwał tak się zwał byle dobrze zamiatał... Stop. Selbstverstandlig!
  13. Zawierucha7

    Maj u Paździocha

    The weather is awful! Tanie piwko Full dla Boczków i Paździochów nektarem Zeusa! Za mną już 7 rzek i 7 mórz A młot parowy wyjąłem z lamusa! The weather is awful! Is awful and stop! Totalna zawieja i zamieć... Na Marsie jest zimno Na Wenus ukrop Cyborgi sczyściły mi pamięć! Mein Herz is voller Sohnenschien! Jak śpiewał Kiepura Parabole.Sinusoidy.Kwadryki. Nad nami mrugawica gwiazd dajże my w nią nura! Maj. Maj. Maj. Słowiki. Czeremcha . Hurra!
  14. Zawierucha7

    Olimp i święty

    Nad głową jarzeniówka niebieski neon świeci! kto Boga w sercu skrywa ten pomazaniec święty! Bóg żyje w Nowym Yorku na skalistym Olimpie i często stoi w korku w żółtej taxi...i w nimbie charyzmy pali najlepsze cygara! Wiara przenosi góry... wiara jak grom Zeusa potęgę miłości wyzwala... Wall street.Bronx. I ChinaTOWN. Aureola.I Czara z nektarem.... Smaczna ambrozja. Zaiste! Niebo w gębie! Ruszyła lokomotywa- -konduktor zadął w gwizdek. We are the champions my friends? Czyż nie?
  15. Zawierucha7

    Friedenschaft

    Żuczek niewielka istota to przyjaciel biedronki.... Miniaturka robota.Marnota. Piramidy.Egipt. i...koronki! Toczy kulę lecz...święty! Powstrzymuje armię. Palę czasami skręty.... Cyrulik.Gładysz. Balwierz. Jest w tym całym maleństwie ekstrat z galaktyki. Wunderbar! Ausgezeichnet. W szaleństwie wielkości zapominamy często o codziennych sprawach.... Biały kołnierzyk i mankiet nie pomogą gdy waga na szalach ślepej Temidy skręca mocno w lewo... Ach! Te Marcowe Idy! Żuczku! Bądż mym kolegą!