Patryk Robacha

Użytkownicy
  • Zawartość

    69
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Patryk Robacha

    Powrót donikąd

    dziękuję, dodałem drugą strofę.
  2. Patryk Robacha

    Powrót donikąd

    a sama reguła jambu nie nadaje mu rytmu? :-)
  3. Patryk Robacha

    Powrót donikąd

    Widmowy zawisł sierp srebrzysty, samotnych istot sputnik niemy. I słyszę kół jedynie stuk i smutny czuję szyby chłód. Migocze mrok cienistych plam pejzażu, który biegnie w dal. I w okno patrzę zgasłym wzrokiem jedynym pamięć lżąc wspomnieniem. (jamb czterostopowy z hiperkataleksą)
  4. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    Wszystkim serdecznie dziekuje. Dopracuje wiersz i powrócę z rytmem. Milego wszystkiego!
  5. Patryk Robacha

    Polska

    zbieżne, opowiadanie należy z niego zrobić.
  6. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    przekonałaś mnie, myślę, że przerobię go na amfibrach.
  7. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    rytm rytmem, ale czy to jest bezwzględnie konieczne, żeby wiersz był dobry?
  8. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    Staffa znam, mówiłem o swoim wierszu, że wstawiłem jedynie 3 strofy. Dziękuję za komentarz i cenne uwagi. Co do rytmu - możliwe, że gdzieś ten rytm się gubi, ale to może przez 3 strofę - ja ten rytm czuję w 1 i 2 bezwzględnie.
  9. Patryk Robacha

    Polska

    wiersz miałem na myśli - wybacz.
  10. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    Staff znany i lubiany. Bo tam są kolejne strofy. Ten wiersz się nawarstwia w brzmieniu.
  11. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    moim zdaniem chlup-chlap rozładowuje napięcie. Czy spacerując po mieście nie ma tej ostrości i chropowatości? To onomatopeiczny wiersz, który właśnie ma ten zgiełk oddawać. Nie do końca rozumiem, ale cieszę się, że skomentowałaś :) Dziękuję.
  12. Patryk Robacha

    Polska

    mi tu trochę zapachniało ONR
  13. Patryk Robacha

    Spacer w deszczu

    Wrzucam pierwsze trzy strofy. Będę wdzięczny za głosy, opinie i komentarze. Spacer w deszczu Prochowiec szelestem szepcze, żeby uchem strzyc miejski szmer. Obcasów po bruku raz po raz stukot klekot tupot w tanga takt. Dżdżu parasolkowy głuchy plusk basowy bulgot - studzienny chlust. Smużką po czole ścieka stróżka siąpi gładko i płynnie: chlup-chlap. Po szynach konstal rzężąc szura opasłe pcha cielsko kolubryna. Bębni dudni gruchot opieszale, podrygując domy wprawia w drganie. (...)
  14. Patryk Robacha

    Pacierz i zboża kwiat

    cudnie, zastąpiłbym pierwszy wers w pierwszej strofie czymś innym, bo to jest zbyt oczywiste, a otwiera utwór.
  15. Patryk Robacha

    Niepotrzebne pytania

    szkoda, że nikt nie skomentował :( Liczyłem na Wasze opinie, moi mili :(