Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nieznajomy Niewidzialny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    194
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

104

4 obserwujących

O Nieznajomy Niewidzialny

  • Urodziny 17.01.2000

Ostatnie wizyty

769 wyświetleń profilu
  1. do ostatnich chwil bo wracają wciąż... Mieliśmy tam łąkę parę drzew i niebo hebanowe jak dotyk ciężki, rzęsisty, pragnę biec po trawie zabierając krople rosy i wczorajszych łez. Trącił nas też wiatr ale nie byliśmy gotowi na taniec przy innych kwiatach wtedy wszystko było dla ciebie, zbyt otwarte. Samotni, to może i być zapach ciała czy twarz, ważne że coś... słońce, tak mnie rozpala nie wierzę, że nikt nie widział jak płakałaś. taki los mylić nie może częściej żegnać zakątki obiecałaś już na drodze że za rękę razem... przecież były początki teraz jest koniec. A oni mówią, że nie kochałem że już więcej nie potrafię móc wtedy ciepło zwało się rajem teraz patrzę, trochę zimno tu.... aaa mówili mi wiele razy że pisanie nie bierze do krain że więcej nie da się ocalić... ja tracić wiary nie chcę bo za wszystkie skarby tylko ciebie dałem w wiersze!
  2. Bardzo dziękuję @Marlett , @Marcin Krzysica
  3. słyszałem że łotrem ulicznik i kamień bo dwa słowa nie ruszą ale trzy już prawie bo jak mi nie wstyd odpalać papierosa od kartki z ,,wierszem" o Notre Dame mogą powiedzieć wszystko nawet gdy palcem w bucie bawię te puste lalki że chcę spalić sztukę... mogę być łotrem dam
  4. I tutaj właśnie jest myk, pani Anno ;) Przelałem całkowicie swoje myśli, to co miałem w głowie, jest tutaj. Fragment jest bardziej dla zobaczenia, jak ludzie oceniają ten chaos w moim wydaniu. Także za ciekawie i chaotycznie bardzo dziękuję ;)
  5. [...] Kolka mnie łapie, gdy mówię. Tyle dla mnie znaczysz. Aż w końcu milczę. Tyle mnie słuchasz. Nudziło mi się z bezsenności. W łóżku jakieś oddechy z przepony i kroki po ścianie. Przed snem piję kawę i zaraz jesteś, żywa. Bo tyle zwierzyny na tym placu, że ciężko nie zobaczyć ciebie. Nie mogę uwierzyć, że ty tam z nimi i tańce, gry, rozmowy. Wtedy często budzę się. Jesteś ze mną i poisz mnie jeszcze jednym łykiem. A później budzę się znowu… Bezkres… U progu oka. Powiew rzęs i tafle chłodnego wiatru. Przecinasz spojrzeniem i widzę! Ja i ty. Na stopniach, zupełnie sam. Patrzymy wspólnie. My razem widzimy, gdzie to zmierza. A ty, pusta! Nie pomożesz mi zamknąć powiek. Boję się wpaść i nie wyjść z tego cało. Gdyby urwało mi język? Albo gorzej, pół języka? Ko..Cię! , kocię? -Ulewny tydzień!- to hasło niesie się po uliczkach miast. - A bo serce też płacze. Nie tylko ryj… - Tyle kałuży, aż wdepnąć można! - A bo nie ma kto sprzątać. Taka to znieczulica. - Kotek? Kotek biegnie, cały mokry! - A bo ile razy ja tak nie biegłem? A tu dobrze, bo sucho. [...]
  6. Dziękuję, trochę odpuściłem rwania się na udostępnianie i takie tam. Myślę, że dobrze mi to robi ;)
  7. chciałbym zabrać ciebie na ławkę w parku po spacerze na szosie igieł... zwykłym słowem zaczynać każdą rozmowę bo wiersze w cieniu zakwitły mogę wszystkie zapomnieć! dla ciebie odkopałem najdelikatniejsze i zrobiłaś im piękny pogrzeb aż zawirował mi w głowie mój cały świat me serce już gotowe zabierz czas... wpadłem do dołka po co te kwiaty? daj mi kołdrę z ziemi mój uśmiech przed laty
  8. Bardzo dziękuję @Justyna Adamczewska, ostatnio zmieniłem trochę sposób uzewnętrzniania siebie i mniej mnie będzie na portalach ;) Może wyjdzie mi na lepsze? Teraz trochę przez to szaleję, żadne słowo nie jest warte zawarcia w krótkim wierszu. Chyba dłuższe formy.... oj będę męczyć :DD Pozdrawiam ;)
  9. Dziękuję ;) Zawsze miałem problem z podchodzeniem do życia racjonalnie. Dopiero ostatnio coś... Pozdrawiam ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...