WarszawiAnka

Użytkownicy
  • Zawartość

    1502
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. WarszawiAnka

    Draka

    Dzięki. :)
  2. WarszawiAnka

    * * *

    :)
  3. WarszawiAnka

    Draka

    Najpierw wstrząsasz, a później życzysz dobrej nocy? O przewrotny... :)
  4. WarszawiAnka

    Draka

    Pobudzony do walki może walczyć wszędzie...
  5. WarszawiAnka

    Draka

    Ja nie krytykuję, tylko tak się czuję... Wstać do pracy muszę, a lęk szarpie duszę!
  6. WarszawiAnka

    Draka

    Spoczywam w pokoju (na kanapie), ale już się nie czuję pacyfistką...
  7. WarszawiAnka

    Draka

    Rozchwiałeś mnie emocjonalnie na wieczór. I co teraz?
  8. WarszawiAnka

    Kto echo sprowokował

    Natychmiastowe skojarzenie: Pozdrawiam
  9. WarszawiAnka

    Do poety

    Wiersz ten lustrem dla przechodniów: w nim czytelnik się odbija wraz z poezją, która w jego snach już nigdy nie przemija... :)
  10. WarszawiAnka

    * * *

    Dziękuję. :)
  11. WarszawiAnka

    * * *

    Jestem wrażliwa na gramatykę... :))) Pozdrawiam
  12. WarszawiAnka

    * * *

    Ładnie i refleksyjnie, ale nie pasuje mi fraza: "uświadamia mi o ziemskości". Powinno być albo "uświadamia mi ziemskość", albo "przypomina mi o ziemskości". Pozdrawiam
  13. Przejrzałam sobie tę dyskusję i przyznaję, że trudno mi zająć jednoznaczne stanowisko. Przyszło mi jednak do głowy kilka myśli. 1. Jestem tu od niedawna i dla mnie czyjaś ingerencja w mój utwór jest czymś nowym i nieraz zaskakującym. Do sugestii podchodzę różnie, zależnie od ich rodzaju: jedne ignoruję, z innymi - eksperymentuję, na jeszcze innych się uczę. Jest to jednak zawsze moja decyzja. Niektórym Użytkownikom nie odpowiadały zbyt krótkie wersy w moich wierszach wolnych, poeksperymentowałam więc z formą. Wciąż jednak do mnie należy ostateczna decyzja o kształcie utworu. 2. Inną kwestią jest "przepisywanie" czyjegoś wiersza "po swojemu". Bo tak szczerze mówiąc - czyj on wówczas jest? Nie należy już do autora, bo został przekształcony i nie należy do komentatora, bo to nie jego pomysł był. Jest niczyj, zawieszony w próżni. Jest jak suknia ślubna z welonem obcięta do kolan i ufarbowana na czarno. Ani to suknia ślubna, ani mała czarna. Nie wiadomo, jak ją nosić. Mimo to, @Deonix_ , uważam, że nie ma co się zanadto oburzać. Wszyscy tu jesteśmy na takich samych prawach - chyba... :) Takie jest moje zdanie na dziś. Pozdrawiam
  14. WarszawiAnka

    ***

    Krótki, a treściwy. Pozdrawiam
  15. WarszawiAnka

    Do poety

    @Don_Kebabbo : Dziękuję.