madamegloriose

Użytkownicy
  • Zawartość

    74
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. madamegloriose

    sztuka codzienna

    @Kobra Dziękuję za serduszko.
  2. madamegloriose

    sztuka codzienna

    Milutko mi. Dziękuję. :))
  3. madamegloriose

    sztuka codzienna

    Nawet myślałam o Tobie, pisząc to, bo pamiętam, że nie lubisz utworów o procesach twórczych. Ale jakoś tu pasowało, myślę. Mimo wszystko cieszę się, że reszta Ci się podoba:))) Pozdrawiam.
  4. madamegloriose

    sztuka codzienna

    Ledwo co oczy dziś otworzyłam i właśnie mnie taki hiobowy koń nawiedził. (tylko w umyśle, rzecz jasna:)) dziękuję.
  5. madamegloriose

    sztuka codzienna

    pióro pędzlem. niebo paletą malarzem wiatr nieobliczalny słowami chmury. dzień poetą piszącym szeptem gwiazdy czarne na brudnych betonowych płytach hiobowy koń cwałując wściekle zostawia ślady po kopytach markotne sino-krwawe wiersze
  6. madamegloriose

    Dobrze, że Cię tu nie ma

    Dobre! Trzecia zwrotka świetna:D Pozdrawiam i powodzenia!
  7. madamegloriose

    Dla Marysi

    Ładniutki i zgrabny. Zazdroszczę córce mamy poetki. :D
  8. madamegloriose

    Przyjaciele

    Bardziej mi to przypomina wpis z pamiętnika, rozważania PLa nad przyjaźnią, aniżeli wiersz, ale jak kto woli. Co razi w oczy, to powtórzenia - słowa "przyjaciel, przyjaciele" pada aż osiem razy. Ogólnie, to rozważany problem i rady w tym wierszu są prawdą powszechną i tematem popularnym, co znaczy, że utwór mógłby zaskoczyć jedynie wtedy, gdy byłby napisany w sposób oryginalny, zgrabny i niecodzienny, czego tu (w mojej opinii) brakuje. Pierwsze siedem zwrotek do mnie przemawia, potem się zaczynam gubić. Pozdrawiam.
  9. madamegloriose

    do mamy

    Podobał się, owszem. :) Dziękuję Ci. Wyrównam na pewno, to było pisane na szybko, bo urodziny się zbliżały. Tak, to moje zdjęcie. Kiedyś szukałam w internecie "Uciekających pejzaży" (swoją drogą, zamierzam kupić :)) i właśnie natrafiłam na Twoje zdjęcie i faktycznie - widzę podobieństwo. Miło mi zresztą. Pozdrawiam.
  10. madamegloriose

    do mamy

    Dziękuję Ci.
  11. madamegloriose

    do mamy

    Taki był zamysł. Po pierwsze - cały wiersz pisany jest z małych liter, po drugie nie chcę żadnej hierarchii wprowadzać, a zresztą każdy uznaje inne wartości. :)
  12. madamegloriose

    do mamy

    przyjaciółko moja. złota stwórczyni co płyniesz we mnie jak rzeka wieczna wieczna a młoda. o, piękna! - bogini szczera. jedyna. zawsze waleczna jeszcze mi lazurowe oczy świecą pierwsze gwiazdy na życia nieboskłonie jak ptaki z ust kształtnych kołysanki lecą i czuję aksamit anielski - twe dłonie ty burzę niejedną rozwiać potrafisz lekkim podmuchem nie z płuc a serca i sercem tym drzewo miłości rodzisz a owoc wszelakie troski uśmierca bo jesteś związana ze mną do śmierci choć więź ta czasem mruczy i szlocha jak chrystus dźwigasz mój krzyż morderczy i tylko bóg pojmie jak bardzo cię kocham
  13. madamegloriose

    autodestrukcja

    Dziękuję. Nie miał być mroczny w zamiarze, aczkolwiek już sama tematyka jest mroczna i smutna, więc racja. Pozdrawiam.
  14. madamegloriose

    autodestrukcja

    @poczwarkadziękuję :)
  15. madamegloriose

    autodestrukcja

    (do śp. M) gdzieś pod zegarem w szklistych obłokach między łatami z tysięcy piór kryjesz intencje czarne jak smoła matki rzek krwawych i sinych pól i cienie sunące w łzawym bezkresie czasami twoje. a czasem ci obce i serce. dawno zakopane w lesie co nie chce a ciągle łomocze i ty tu jesteś. związany z myślami łańcuchem rdzawym ciężkim solidnym znów z wiatrem lecisz. wolny a skazany na zawsze się żegnasz ze świtem