Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Niewygodna

Użytkownicy
  • Zawartość

    278
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Niewygodna

  1. Dzisiaj rano otworzyłam oczy, jak zwykle obudzona promieniami słońca wpadającymi przez okno na poddaszu. Jednak nie wszystko było takie samo. Czułam się dziwnie, nie za bardzo wiedziałam o co chodzi. Zsunęłam się na kraj łóżka i zrzuciłam nogi na ziemię. Były jakieś mniejsze i chudsze. Jeszcze bardziej się zaniepokoiłam. Poszłam do łazienki i w lustrze zobaczyłam siebie. Siebie sprzed co najmniej 14 lat. Zeszłam na dół, nie było śladu po tych wszystkich remontach, które rodzice wymyślali przez ostatnie 5 lat. Nie wierzyłam w to co się stało, myślałam że może jeszcze śpię, ale nie. Wszystko było zbyt realne. Może to dziwne, ale nie zmartwiłam się. Byłam strasznie szczęśliwa. Pierwsza myśl: biegnę do dziadków. Ubrałam się, zjadłam szybkie śniadanie. Przechodząc przez kuchnię zauważyłam wiszący kalendarz, już byłam pewna. Znów mam 7 lat. Moje beztroskie dzieciństwo wróciło, albo to ja wróciłam do niego. Przyszłam do dziadków, nie miałam dużo do przejścia. Dzielą nas tylko dwa domy. Weszłam nie pukając, drzwi do tego domu zawsze były otwarte. Stanęłam w progu, od wejścia poczułam znajomy zapach. Dziadkowi przywieźli znów jakiegoś biednego zwierzaka, który zginął pod kołami samochodu. Dawał im drugie życie. Sowy, łasice po wyjściu od niego zostawały nieruchomymi figurkami ozdabiającymi domy. Widząc mnie, babcia od razu zaczęła parzyć dodatkową herbatę. Wypiłam napar przy dziadkach i poszłam zbierać moich kompanów. Po paru minutach byliśmy w pełnym składzie pięciu chłopaków i trzy dziewczyny. Różnica między najstarszym z nas Radziem, a najmłodszym Olinkiem wynosiła sześć lat. Wszyscy razem pobiegliśmy na pole, aby się bawić. Podczas biegów, ukrywania się w trawie i kopania piłki zauważyłam żabę. Decyzja była jednogłośna, trzeba się dowiedzieć czym się żywi i jakie są jej cechy charakterystyczne. Złapaliśmy ją, jak zawsze delikatnie. Od małego wpajana nam była miłość i szacunek do zwierząt. Wiedzieliśmy, że tak jak ludzie, mogą odczuwać ból. Przenieśliśmy nasz nowy obiekt badań do najmądrzejszego profesora jakiego znaliśmy. Dziadek był cenionym biologiem, miłośnikiem gadów i płazów, miał także swoje małe zoo w ogródku, ale o tym może innym razem. Pokazaliśmy zdobycz dziadkowi, a on zaczął opowiadać: czym się żywi, jak się zachowuje, gdy się boi i o tym, jak powstają te małe płazy. Po tym ciekawym wykładzie wypuściliśmy żabę bezpiecznie do swojego środowiska i poszliśmy bawić się dalej. Tak dowiadywaliśmy się o życiu wielu zwierząt, od owadów przez płazy, gady, ptaki i ssaki. Czasami przynosiliśmy potrącone przez samochody, ale jeszcze żyjące zwierzęta. Opiekowaliśmy się nimi razem z dziadkiem, a potem wypuszczaliśmy na wolność. Pamiętam opowieść taty: kiedyś dziadek znalazł orła, który miał złamane skrzydło. Wziął go do siebie. Leczył i karmił, a gdy orzeł już wyzdrowiał - siedział mu na ramieniu, gdy ten przechadzał się po swoim ogrodzie. Orły mają dziką naturę i ten także chciał być wolny, więc po nabraniu odpowiedniej ilości sił, uniósł się w powietrze i odleciał. Pewnego dnia wrócił, znów usiadł dziadkowi na ramieniu, ten go pogłaskał, nakarmił i przeszedł wokół domu. Pod koniec dnia orzeł wzniósł się do góry i nigdy już nie pojawił się ponownie. Przyleciał się pożegnać, by na zawsze stać się wolnym. Właśnie kładę się spać. To był wspaniały dzień. Mam nadzieję, że jutro też obudzę się jako siedmiolatka i będę mogła przeżyć kolejny dzień tu, w tym samym czasie co jest teraz, w czasie laboratorium dzieciństwa.
  2. Niewygodna

    Postać

    Z bezkształtnej plamy osoby nieznajomej dostrzegłam zarys tego co o sobie powiedziałeś zadziałała ciekawość impuls przelał szalę drapałam więc i wierciłam odsłaniając skazy, troski najgłębsze zakamarki a twoje błyszczące oczy podążały za mną z rozbawieniem nie zorientowałam się że skrobiąc tak bez opamiętania sama gubię kolejne warstwy aż stanęliśmy przed sobą zupełnie nadzy
  3. Niewygodna

    Postać

    @Czarek Płatak ślicznie dziękuję, odsyłam uśmiech z serduszkiem ♥ :)
  4. Niewygodna

    Postać

    Bardzo mi miło. Dziękuję, ślę ciepłe pozdrowienia. ;)
  5. Niewygodna

    Postać

    @Silver Ślicznie dziękuję. Przesyłam uśmiech :)
  6. Niewygodna

    Postać

    @iwonaroma @Waldemar_Talar_Talar Ślicznie dziękuję. Przesyłam cieplutkie pozdrowienia. :)
  7. Niewygodna

    Postać

    Haha :)) Dziękuję, bardzo mi miło. Chociaż przez nagość teraz poczułam się lekko zawstydzona i już czuję rumieńca na twarzy ;)
  8. Niewygodna

    Postać

    Wydawać by się mogło, a jednak czas czasami tak szybko leci, że to się okazuje chwila, moment, a od nieznajomego do bardzo bliskiej osoby nie tak daleko. Dziękuję, przesyłam uśmiechnięte pozdrowienia. :)
  9. Niewygodna

    Postać

    Końcówka miała wciągnąć, trochę zaintrygować czytelnika. Zadziałało ;) Ślicznie dziękuję za ♥ i obecność. Ślę uśmiech :)
  10. Niewygodna

    Alkoholik

    Piwo bo zasłużyłeś wódka bo ci się należy tymczasem trzeźwi rządzą światem nie zobaczysz alei chwały boś mały bo zasłużyłeś bo ci się należy A może tak? Zrezygnować z interpunkcji, trochę podzielić i bardzo fajnie. Tak myślę :)
  11. Niewygodna

    dwoje drzwi

    Świetne :)) przez drzwi z domu na podwórko wchodzę czy wychodzę? - oto jest pytanie ze świata jednego do drugiego co dzień się przenoszę
  12. Niewygodna

    dwoje drzwi

    Milony drzwi jeszcze więcej okien a można wybrać tylko jedno wyjście :D
  13. Niewygodna

    Parasole

    Dziękuję :) "Parasole" chronią to sprawa oczywista szczególnie gdy wieje i pada różne mają rodzaje wielkości i kolory moja forteca jest duża i czerwona bezpieczna zawsze mam ją przy sobie kiedy wiem że będzie ulewa Ogólnie bardzo podoba mi się pomysł. Jakby to był mój wiersz, na końcu napisałabym: "dziś zapomniałam zabrać ją ze sobą - będzie ulewa" :D Serdeczności :))
  14. Niewygodna

    Parasole

    Nie powinno być: "oczywistą sprawą jest, że" "moja jest czerwona, duża, bezpieczeństwo mi daje." "kiedy wiem, że będzie ulewa."? Chciałabym się nim troszeczkę pobawić, jeżeli pozwolisz oczywiście :)) Pozdrawiam
  15. Niewygodna

    Zabiegani

    Życie po brzegi wypełnione mamy głupotami brak nam tchu gdy spóźnieni próbujemy się spotkać przecieka jak piasek przez palce troska znika z oczu przywiązanie bezinteresowność sama odwraca się plecami jednak wciąż uparcie powtarzamy że na wszystko mamy czas
  16. Niewygodna

    Zabiegani

    Czasami lubię niedomówienia i przenośnie, a czasami wolę kawę na ławę. Ślicznie dziękuję za wizytę. Pozdrawiam serdecznie :)
  17. Niewygodna

    Zabiegani

    Miło mi. Serdeczności :)
  18. Niewygodna

    Zabiegani

    Bardzo się cieszę z tak pozytywnego odbioru. Dziękuję :))
  19. Niewygodna

    Zabiegani

    Bardzo mi miło i ślicznie dziękuję za wszystkie serduszka ♥ :)) Pozdrowienia
  20. Niewygodna

    Zabiegani

    Tli się nadzieja co matką głupich powiadają jednak bez nich nic by nam już nie zostało bo znika też jako ostatnia :)))
  21. Niewygodna

    Zabiegani

    Dziękuję! :))
  22. Niewygodna

    Ulubiony kubek

    Na półce, za szybą czuję bezpieczeństwo lecz wolę gdy ciepłe ręce suną delikatnie po ciele napełniasz mnie po brzegi słodkim kakaowcem goryczką z kawy w powietrzu czujemy aromat jesiennej, złocistej herbaty i nie boję się już że złośliwością losu stłuc się mogę przecież mnie podniesiesz i uważnie posklejasz
  23. Niewygodna

    Ulubiony kubek

    Miło mi, dziękuję też za skalpel. Pozdrawiam :)
  24. Niewygodna

    Ulubiony kubek

    Dziękuję bardzo. Serdecznie pozdrawiam :))
  25. Niewygodna

    Ulubiony kubek

    I teraz będzie powtarzać się "mnie", co osobiście mnie bardziej drażni :D Także dziękuję za propozycję, jeszcze pomyślę nad jaką zmianą, ale na razie zostanę przy swoim. Serdeczności :))
×