Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bigbagofcandies

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0
  1. Spirala szaleństwa powoli się rozkręca. Tłum Dziki bije do mojego umysłu pięściami Pokrytymi kłującymi ostami. Hałas strun Szaleńczo szarpanych szału szorstkimi szponami Rozrywa połączenia nerwowe. Pęknięte szkło Ukazuje miliony oczu wpatrzonych w głębię Swych odbić. Małe dziecko płaczem do matki rzekło: "Choć żyję i członki swe czuję, ona ozięble Swymi gałkami nerwowo się we mnie wpatruje. Przez to poczuwam się przez swoje istnienie błędem. Zatem jestem, nie ma mnie? Czego oczekuje? Jaki jest mój cel? Sama zniszczę się tym obłędem!"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności