Dawid Rzeszutek

Użytkownicy
  • Zawartość

    115
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Zgadzam się, ale to też pewnego rodzaju metafizyka, która zawiera się w sferze sacrum i jest człowiekowi potrzebna. Dodam, że nie wierzę w kościół, a Pismo Święte, w zasadzie Nowy Testament, jest wg mnie dziełem "człowieka". Jestem racjonalistą i szukam Boga umysłem. Sam tez nie wierzę w koniec, jakoby miał się wydarzyć, prędzej człowiek sam się wykończy... Choć sądząc po lewackich tendencjach na świecie, pewnie do tego bezpośrednio nie dojdzie. Nie podważa to jednak możliwości opisywania końca świata w poetycki sposób. A gdy cierpienie dotyka człowieka, ten pragnie śmierci; końca świata. - ostatnie zdanie tłumaczy mój stosunek do końca świata. Pozdrawiam.
  2. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Nie, nie jestem, ale lubię kwestię religijne, koniec świata to dla mnie obraz piękny, jestem katastrofistą nieco. Dziękuję za pochylenie się nad tekstem, Pozdrawiam.
  3. Dawid Rzeszutek

    dla wytrwałych myslicieli "gra słów "

    Słońce pustyni - może, a nawet na pewno jest zabójcze, Myślę również o kołach karawany, które mogły roztrzaskać mu głowę, Ostatecznie śpiew wielbłądów mógł być "straszny" i mógł doprowadzić do tegoż śmierci, ( happy tree friends), - To tak na podstawie tekstu, ale czuję, że i tak nie trafiłem... Pozdrawiam
  4. Dawid Rzeszutek

    Do widzenia ( na chwilę )

    Ususzyć chciałbym czas - ten pejzaż zza okna codzienności i w kronice złożyć go mej świadomości ... To nie jest sentyment mas. Jak te róże, w wazonie, w domu nicości, w którym drzemać będę wieczność, czekać będzie znów na okoliczność, by świat żywy raz kolejny go ugościł. Suchy, drugi raz nie zwiędnie lecz czarem kiedyś go reanimujesz... Życie w nim szybko odmalujesz a ta farba w duszy nie zblednie. Już pora na słowa Do widzenia... Niebawem wystrzał rakiety w wymiar gdzie odżyje weny twórczej czar. A nie posiadam wielu win do oclenia ! Baj...
  5. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Zgadzam się , że moje metafory nie są łatwe, może powinienem zejść na ziemię, a może wytyczać nadal swój szlak? Często się waham w tej kwestii. Jednak to zasługa mojej wrażliwości, a gdy widzę wypowiedzi typu MAKSMARA, to raz dostaję doła, a raz ( jak ostatnio) budzi się gniew. Sądzę, że w tym wypadku była to reakcja obronna psychiki. Inaczej rozumiem Ciebie a inaczej MAKSMARA. Różne są odczucia. W stosunku do niej odczuwam pewnego rodzaju przeświadczenie o jej nieomylności i górowaniu ponad innymi. Niestety nigdy nie możemy być niczego pewni w Internecie, bo nie widzimy mimiki ciała, postawy, tonu głosu, usposobienia danej osoby, nie znamy jej, jednak powstają pewne poza zmysłowe odczucia, które często zaślepiają, choć zdarza się również, że są odkrywcze, czy to intuicja podpowiada? Tego nie wiem. Życzę każdemu na swojej drodze jak najlepiej i często boli mnie, to co dostaje w zamian. Nie lubię się żalić i raczej tego nie robię, ale dostałem dobrze po tyłku od życia i czasem to, co wydawałoby się błahostką, staje się bardzo bolesne. Jeśli chodzi o krytykę - to ja jej nie uprawiam, jestem w tej kwestii nieco wycofany. Sam nie jestem pewny swojego warsztatu, to po co mam truć ludziom. Uważam, że forma i treść jest we władzy autora, nawet jak nie jest klasyczna, czy po prostu banalna, to nie znaczy, że jest gorsza. Rozszyfrujemy przez wiele dekad hieroglify, Polacy złamali kod ENIGMY, to myślę, że moje wiersze też da się rozszyfrować. I na to będę czekał. Mimo wszystko przepraszam, jeśli kogoś uraziłem i zapraszam do dalszej literackiej współpracy. Pozdrawiam.
  6. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Czasem mam wrażenie, że próbujesz pojąć moje teksty w sposób jaki Cię nauczono w szkole, i tu zaczynają się twoje schody. Uważam, że niezawieranie się w schematach oklepanych przez wieki, jest dla mnie czymś charakterystycznym i oryginalnym. A jeśli brakuje tła i wyobrażeń mi bliskich w twojej głowie, to nie znaczy, że inni nie potrafią ich odczytać w sposób ze mną zbieżny. Klasyczne i oklepane frazesy są nudne i nadają się do kosza, trzeba tworzyć nowe kierunki i nowe( mimo że trudne) formy przekazu. A kto wie, może za 100 lat to, co dla ciebie jest niezrozumiałe, stanie się czymś klasycznym. Bez urazy, ale po twoich tekstach można odczuć, że jesteś zarozumiała i uważasz się za guru w kwestii poezji. Mam nadzieję, że się mi tylko tak wydaje. Pozdrawiam.
  7. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Myślę, że fragmenty tekstu należy traktować jako wycinki z gazet, zakres treści można rozszerzać o własną wyobraźnię i za tym jestem. Gdy się obudzi wyobraźnię i otworzy umysł, mogą powstać ciekawe scenariusze, i mnie osobiście intryguje, co czytelnik może odkryć innego niż sam miałem w zamyśle. Wierzących i praktykujących umieściłbym w kolejnym wierszu, mam już pewien zarys. Odpowiedzią więc na twoje pytanie będzie kolejny tekst. :) Miło, że zajrzałaś Luule i cieszę się, że tak poważnie podeszłaś do mojego wiersza. Serdecznie pozdrawiam.
  8. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Dziękuję wszystkim za obecność i poświęcony czas. Serdecznie pozdrawiam.
  9. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Zgadzam się. Zmęczenie pewnie też wpłynęło na treść tłumaczenia. Następnym razem pozwolę czytelnikowi płynąć z swoją interpretacją :) Dzięki że jesteś i czytasz. Pozdrawiam.
  10. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Chciałem rozbić na atomy tekst, by stworzyć obraz z mojej głowy. Kiedyś pisano mi, że mam potężną wyobraźnię, ale nie potrafię przekłuć jej w słowa, więc postanowiłem właśnie zobrazować, co siedzi w mojej głowie, a czy tak jest czy nie, to już sami oceńcie....
  11. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    To może przedstawię moją wizję wiersza, by dać do zrozumienia w czym rzecz. Koniec czasu - Tytuł mówi o końcu świata, Zardzewiały dzwon - to po prostu zardzewiały dzwon, wybija rytm umierania, który sygnalizuje czas umierania ludzkości . wichry losu są coraz silniejsze ... - Czas staje się coraz trudniejszy dla człowieka. Dębowe trumny czekają... - podkreśla, że koniec jest coraz bliższy . - Świece życia nadal płoną, - świece życia to dusze. mimo zdziczałej pogody, -które trwają w chaosie życia. a kosmos przyjmie płomienie -kosmos to jakby niebo dla niewierzących. choćby miał się sparzyć. - sparzyć - czyli przyjąć złe dusze W wizji ślepca – już czas! -ślepiec prorok oznajmia koniec, ujawnia wszem znaczenie bicia dzwonu Na pochówek nadziei, - grzebać można nadzieję... - nie ma szans na ratunek... na zażycie tabletki pokory... - jak się nie nauczyło pokory za życia, można próbować przyjąć ją jako Ślepiec zgrzeszył słowem. tabletkę. /- Ślepiec zgrzeszył, bo zdradził prawdę, ukrytą przed człowiekiem. Odejdziemy z szacunkiem - strofa mówi o dodatkowej sytuacji, przedstawia pewnych bogatych ludzi, i oby bóg był miłosierny, którzy myślą, że odejdą z szacunkiem świata, mając nadzieję swoje bo bagaże cudów ciężkie skarby, cuda przenieść na druga stronę, liczą na wielkie miłosierdzie trzeba przewlec przez... Boskie.. to trochę herezja, bo to jest niemożliwe... Ucho igielne. Czyli to - Koniec świata, lekko w wizji apokalipsy, z zarysem lirycznym. Tylko symbolikę trzeba rozszyfrować, co może być trudne, bo nie siedzicie w mojej głowie, ale z drugiej strony koniec świata, dzwon, trumny, świece życia, ucho igielne... w kontekście całości staje się wizja dość łatwa do odczytania. Głębszej wizji tutaj nie ma, chociaż może być przestrogą dla żywych, że koniec nadejdzie i dotknie każdego , tego się nie da ominąć. Mam nadzieję, że wyjaśniłem swój zamysł wystarczająco jasno... Dziękuję za poświęcony czas, serdecznie pozdrawiam :)
  12. Dawid Rzeszutek

    Koniec czasu

    Koniec czasu Zardzewiały dzwon wybija rytm umierania, wichry losu są coraz silniejsze ... Dębowe trumny czekają... Świece życia nadal płoną, mimo zdziczałej pogody, a kosmos przyjmie płomienie choćby miał się sparzyć. W wizji ślepca – już czas! Na pochówek nadziei, na zażycie tabletki pokory... Ślepiec zgrzeszył słowem. Odejdziemy z szacunkiem i oby bóg był miłosierny, bo bagaże cudów ciężkie trzeba przewlec przez... Ucho igielne.
  13. Dawid Rzeszutek

    Wysłany w zaświat

    Wysłany w zaświat Wysłany jak list w zaświat. Przez morderczy świt. Przez opuszczone noce. By narodzić się ponownie. Łkał kroplami zapomnienia. W końcu jawa uderzyła siłą i ciężarem. By wyrósł jak kaktus. Zielony i ostry jak pustynne słońce . Ze spojrzeniem tnącym wymiary pozbawione ceny. Stał się nieśmiertelny. Wyrastał co roku, tuż obok. Zapisał ścieżkę puenty słowami proroczymi... Symbolem jak z krzyża zdjętym Autor: Dawid Rzeszutek
  14. Dawid Rzeszutek

    Spotkanie z poezją

    Kościstymi dłońmi niby zza grobu ściska mnie Poezja, drenuje soki z porzeczek podświadomości i tworzy atrament niesympatyczny. Zwłoki poezji chciałbym znaleźć i w barze dance makabr zatańczyć. Spijać soki dojrzałej poezji z jej literackich ust bym chciał. Poranek zawitał razem z kacem. Ja i poezja leżeliśmy chwilę, lecz bez emocji... Czekałem na objawienie...
  15. Dawid Rzeszutek

    Płonące ciernie róży 

    Witaj Iwonaroma, Też myślę, że temat jest wyeksploatowany, jednak symbolika róży mocno wpadła mi w świadomości i pewnie podświadomość i stąd moje o niej wiersze. Jest to dla mnie święta symbolika i od czasu do czasu napisze o niej.. Dziękuję za czas poświęcony mojemu tworowi wyobraźni, serdecznie pozdrawiam.