Dawid Rzeszutek

Użytkownicy
  • Zawartość

    70
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Dawid Rzeszutek

    Zabity słowem

    A tutaj wklejam coś, co mi się osobiście bardzo ostatnio spodobało. Tak w kwestii interpretacji szkolnej... Uczą wg mnie debilnego podejścia do poezji, ale to tylko moje zdanie...
  2. Dawid Rzeszutek

    Pod czarną banderą

    Pod czarną banderą pod czarną banderą mądrość gaśnie ledwo się tli ten orzech marny królowej mrówek chaos buduje wieżę babel w mrowisku haniebnym mrówki czczą teraz źdźbło trawy ginie nadzieja na przetrwanie zimy mrozy nadeszły znienacka spichlerz generałów jest pełen tylko żołnierze z głodu wymrą a królowa w depresji łka bandera niegdyś była biało-czerwona
  3. Dawid Rzeszutek

    Zabity słowem

    Zgadzam się z Tobą, słowo serce nie jest w tym tekście na miejscu, ale ostatecznie jedno słowo nie może przekreślać całości. Nie wyczerpałem się pisząc ten tekst, a szczerze mówiąc, chciałem prościej napisać, bo komentarze do moich tekstów sa niejednokrotnie pod tym względem krytyczne. Ostatecznie dodam, że muszę znaleźć złoty środek pomiędzy skomplikowaniem a banałem i do tego będę dążył. Serdecznie dziękuję za komentarz i tak też pozdrawiam.
  4. Dawid Rzeszutek

    Romantyczne marzenie

    Tak w kwestii magii dodam, że sporo lat tamu na lekcji historii mój nauczyciel powiedział, że jestem magikiem. Sytuacja wyglądała tak, że nawiązała się rozmowa, w której uczniowie mieli pretensje do nauczyciela, że ich pyta bo uciekli z jego lekcji, oni mówią "...a Dawid?...", a on powiedział - Dawid jest magikiem, odparłem - "tak, jestem jak Houdini, pojawiam się i znikam...", była to zabawna sytuacja, którą tłumaczy fakt, że ja również wtedy uciekłem. Też myślę, że jest coś magicznego w mojej poezji, ale nie wynosiłbym się zbyt wysoko, nie jestem helowym balonikiem. Kłaniam się raz jeszcze.
  5. Dawid Rzeszutek

    Zabity słowem

    Zabity słowem słowem wbijanym z siłą tytana ranisz moje serce książki przeczytane nigdy tak głęboko się nie wbiły wystarczyły trzy słowa by serce zamilkło dławiąc się potokami krwistych obelg teraz już wiem, że to był marny błąd lecz tych klika banałów zabiło mnie jak śmiech kata dni stają się krótsze a noce chłodne proszą się o ciepły koc już cię tu nie ma i nie będzie nie ogrzejesz mnie chłód mojego serca mrozi kości jak kostnica - miejsce nieprzyjazne nawet dla mnie trupa
  6. Dawid Rzeszutek

    Katedra ducha

    Katedra ducha w katedrze żywego ducha sakramentem staje się sen trwa mimo otwartych oczu budzi marzenie na rozstaju dróg donikąd witraż promienieje wschodami słońca jest przesycony wspomnieniami z odległych rozmarzonych wysp tylko rysa, rysa samotności łzawi przejęta wokół budowli ducha unosi się mgła tu na cmentarzu każdy się zadomowił cierpienie przestało bić po sercu szaleństwo objęło ramionami kogoś innego tylko witraże przypominają o życiu tylko witraże przypominają że nie żyję
  7. Dawid Rzeszutek

    Romantyczne marzenie

    Dziękuję za ukłon w kierunku mojej poezji, za czas i energię jej poświęconą. Szanuję każdego człowieka, a w szczególności tego, który pochyli się nad tym, co tworzę, bo (zazwyczaj) nie piszę łatwej poezji. Nie jestem orłem językowym, ale lubię pisać, nawet jeśli wymyka się to normom ogólnie pojętym. Zawsze byłem przekonany, że droga z tłumem jest zła i przez to często w życiu bywam na bezdrożach, gdzie również tworzę. Cały czas się jednak warsztatu uczę i myślę, że z czasem zdobywam nowe poziomy, nie stoję w miejscu. Jak już niejednokrotnie pisałem, cieszą mnie rady w kwestii warsztatu; wskazówki stylistyczne, zwrócenie uwagi na błędy logiczne, wytykanie truizmów, tych rzeczy, których nie dostrzegłem podczas pisania. Justyno, uważam, że przez to, że piszę niełatwo, każdy, kto odnajduje wartość w mojej poezji, jest na wagę złota. Moja poezja dużo mówi, nawet pojedyncze słowo ma dla mnie wielkie znaczenie, a ich kompilacja tworzy obraz, który często jest chaotyczną wizją, jak wariacki majak, ale czuję, że najciemniej jest pod latarnią i nawet w nim jest głębia, której wydobycie ogranicza tylko nasza wyobraźnia. Życzę zatem potężnej wyobraźni i anielskiej opieki, nie tylko podczas czytania moich tworów. Kłaniam się nisko.
  8. Dawid Rzeszutek

    A gdy już się spotkamy

    A gdy już się spotkamy Złowię twoje lekkie oddechy nieprzemakalnym sercem i wyhoduje z nich nasz czas. On nie będzie się prostytuował. Twoje spojrzenia obudzą Wezuwiusza - półmartwe żądze, wychudzone i anemiczne, lecz będą jeszcze egzaltować wschody twojej urody... Będę kradł czereśnie na polach twoich ust i zajadał się nimi, jak gdyby to była "ostatnia golonka". A ryzyko tylko spotęguje ich smak. I księżyc mi świadkiem, że gdy miłość ulepimy z łez i trudów - ta będzie jedyna. A gdy już się spotkamy, to zapachy nagości naszych dusz spłodzi nam wieczność.
  9. Dawid Rzeszutek

    Świątynia Życia - źdźbła

    Nie uważam, że jest najlepszym moim tekstem , ale czuję jego wartość a nie wstyd, więc nie będę przeżywał pańskiej opinii.
  10. Dawid Rzeszutek

    Romantyczne marzenie

    Zabieg z niedokończeniem jest zamierzony, jest jak lawina, która zbiera wszystkie zwrotki ku finałowi wiersza. To jest eksperymentalne pisanie i uważam, że gdybym rozszyfrował zagadkę tego wiersza, to inaczej by pan patrzył i inną miał na ten temat opinię. Każda zwrotka zaczyn się od czasownika, które są jak wyznaczniki ciągłości i spójności zwrotek. Żeglując... , Tworząc, Stojąc, a później jest ostatnia zwrotka - w oczekiwaniu... która dopełnia wszystkie wcześniejsze, tylko trzeba połączyć elementy układanki. Zwrotki są jak puzzle. Każda zwrotka tworzy obraz - obraz do obrazu i powstaje ogólna wizja. Technicznie jest przemyślany, tylko nie jest to klasyka - tu chyba zachodzi największy problem. Jeśli będzie pan świadom, że moje teksty są jak kostki Rubika, to może zacznie się pan bawić nią i stworzy wizję - którą w układance zawarłem. Tego niezmiernie życzę. Dodam - to że coś jest niezrozumiałe dla kogoś, to nie znaczy, że nie ma sensu. Anarchia też stworzyła sztukę, chaos twórczy też jest wartościowy - myślę, że pańskie "klasyczne" filtry nie przepuszczają niekonwencjonalności, co już nie jest moją winą. Pozdrawiam.
  11. Dawid Rzeszutek

    Niezwykłość

    Niezwykłość Kuszony przez kruki do tańca z rusałkami, uciekałem przez pustynię. Byłem spragniony miłości, lecz pożarłem "jedyną" różę. Utknęła w żyłach i światłem wiary utkała pajęczynę - mój dom. Różo - czy to czarów czas ? Jedyny moment na słowo... ? Jedyny na pocałunek ? Czy to nasz czas ? W spowiedzi gwiazdom promieniałem kłamstwem. To był zwykły czas i my tacy byliśmy. Niezwykłe było tylko... Nasze uczucie.
  12. Dawid Rzeszutek

    Romantyczne marzenie

    Romantyczne marzenie Żeglując po twoim ciele ręką bogatą w czułości, jak rybak porwany przez sztorm, gdy szatańskie pioruny rozświetlają jedyną drogę. Tworząc mapę pocałunków marnym sonarem oddechu, jak biały delfin komunikując jedyne co warte we mnie, a czego nie widać. Stojąc na skraju egzystencji. Nie wiedząc czy się modlić, czy bać... To błękit twych oczu jest opoką i rubin ust jedyną odpowiedzią. Nie oddałem ich, długo milczałem... W oczekiwaniu na spalenie duszy i skruszenie kuli mojej jaźni... w torturach odmętów niewiary, wykrzyknę to, co pozwalało mi żyć: - "Tyś moją przystanią, a miłość jest twym zapachem"
  13. Dawid Rzeszutek

    Świątynia Życia - źdźbła

    Świątynia Życia - źdźbła Świat jest pełen źdźbeł, które bujają się na wietrze. Rolnik bytu dba o nawodnienie, a źdźbła promienieją w polu. Słoneczne dłonie dobroci głaszczą źdźbła po główkach, a one rozpływają się w miłości i emanują człowieczeństwem. Nocą oddychają powoli i rosną, czerpią z skarbnicy rzeczywistości, jak z potężnej starej księgi. Kiedyś, gdy dorosną - otworzą oczy. Pole staje się świątynią życia, gdzie dusze kształtują charakter. Jak te źdźbła karmione ziemią tak i one realnością są upojone...
  14. Dawid Rzeszutek

    Jednooki pirat

    Miło mi z tego powodu, że się Tobie podoba.. Bałem się, że straciłem twoje oko, umysł i serce ; ciebie jako odbiorcę. Bardzo ceniłem twoje spostrzeżenia i rady i przykro mi było, gdy się nieco skłóciliśmy. Piszę różnie i warto czasem sprawdzić czy nowy wiersz jest "jadalny", czy nie. Dziękuję za poświęcony czas mojemu tekstowi. Jak zwykle kłaniam się nisko.
  15. Dawid Rzeszutek

    Jednooki pirat

    Jednooki pirat Na niebie nocnym kryje się pirat o ślepym oku , który zdrowym okiem podgląda, a tym drugim marzy. Pirat jak perła horyzontu pływa po nocnym morzu, gdzie gwiazdy jak kry zagrażają spokojowi. Pali fajkę z zielem kosmicznym i obserwuje zakazane sceny w akcie naszego przeznaczenia. Role jak sufler zna na pamięć. Gdyby Bóg istniał, to Eden byłby portem marzeń i ukojenia, gdzie pirat po nocy, w spokoju, by odpoczywał, ale nie istnieje i ostatnią przystanią... - jest ciemność, strach i ból