Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafał Pigoń-Bbard

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    69
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

46

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

513 wyświetleń profilu
  1. Wszędzie jest ciemno. Chłodno... Wszystko przeszywają milczące Spojrzenia gwiazd. Jest ich tak pełno. Tyle wpatrujących się oczu. ... Puste przestrzenie, A na dole, widziałem, Stał krzyż. Wielki, drewniany... Jakiś znak, ale już nie pamiętam... Ktoś przyszedł, wykopał. Koniec. Puste przestrzenie... ... Ja to wszystko widziałem, Może to nawet ja zostawiłem szpadel. ... Było chłodno... A teraz... teraz pali się tu Wielkie ognisko. Ktoś musi się mną zająć, Prawda, boże? ... Ktoś musi, Miał, ale już nie pamiętam... Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  2. Naraz drobne stukania. Ciche. Nagłe. Koniec. ... Ktoś rozmawiał z maszyną. Niespiesznie wyszedł. Widziałem, udał się W ręce wody. ... Na ekranie drobny napis. Prosty. Jednostajny. "Koniec". ... To nie jakaś tam magia. To wszystko jest przeliczone. Życie... Na ścianach były liczby. Było pełno liczb. Widziałem... Zapaliłem latarkę, A potem... Zacząłem rozmowę. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  3. Naraz krótki, ćmiący błysk. To tylko przepalała się żarówka. ... Mała spocona główka Przyglądała się Jej stalowemu odpowiednikowi. Mała stalowa główka. Ciemno... ... Żarówka się przepaliła. Naraz leciutko zaczęły Cmić diody I z wnętrza stalowej głowy dobył się Przeciągły śmiech. ... Ciemny pokój, A w nim zabawka człowieka. Nakręcana, stalowa głowa, Która ma się śmiać, Ale nikt nie wie z czego. ... To niczemu nie służy. Żarówka... Trzeba wymienić żarówkę. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  4. Krakanie, Zwiastun zachodzącego Słońca, opuszczonych skrzydeł. Później będzie coraz ciemniej. Chłodniej... Lecz teraz... ... W dali majaczą rzędy ludzi. Czarne, długie sznury Wiją się, jak wielki, długi Wąż do w dali majaczącego cielska. Wielki, stalowy twór. Dzieło ludzkich rąk, Pochylonych głów. Dzieło tak prostej potrzeby... Kierunku. Wskazywała im wschód i zachód, Jak wielki kompas. ... Niektórzy się na nią rzucili, Ale bezskutecznie. I tak, zrezygnowani, poszli w swoją stronę. Zachodziło słońce I każdy już wiedział, gdzie iść. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  5. Cisza... Naraz pulsowania drobnych Świateł rozświetlily mrok. Jakaś mucha wyleciała Przez uchylone okno. Koniec. ... To tylko stara, rozregulowana Maszyna. Już nikt nie pamięta, do czego Służyła. Cisza... Nikogo nie ma. Ciemność... ... Diody znów rozproszyły mrok, Ale już zupełnie niepotrzebnie. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  6. Trzask. Jedna drobna kasetka Włożona w głowę Pospawanych nitów, przełączników. W głowę stalową. On wszystko miał ze stali. ... On poszedł. On poszedł na małą górkę, By w tę świetlistą noc obserwować gwiazdy. ... I tylko drobny ruch kasetki Wydobywał się z tej ciszy Pośród nocy... ... Pośród tylu gwiazd. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  7. Na pagórku Nocą był wielki, ogromny Teleskop, jak wielka butelka Na trzech nogach. ... Tak długi, że już sam prawie Sięgał gwiazd. A gdy się przezeń spojrzało... Tam było tak pięknie. Tak spokojnie, że można by było Pomyśleć, że wszyscy tam kiedyś trafimy. ... Że wszyscy będziemy wśród gwiazd. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  8. Cisza... Naraz nagły skrzyp. Stukot. Dysze... Ciche przełączniki miarowo Tykały w całej tej ciemni. W ciemni, gdzie ktoś postawił Wielką, stalową maszynę. ... Najpierw nos. Nie, to nosek raczej, Ale jakby nazbyt precyzyjny. Drobne oczka, ale wykresliła je Z polotem. Blade twarze patrzą, A tu już bródka rosła, również Odpowiednio przeliczona, Żeby nie burzyła harmonijnej całości. ... Jeszcze jeden, wręcz skowyt. Przekrwione oczy. Pot... Cisza... To tylko stanęły... Stanęły przełączniki, Dysze... To wielka, stalowa maszyna Budowała sobie twarz. ... Ktoś z nas nie wytrzymał. Ktoś wyłączył prąd. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  9. Wszędzie jest tak ciemno. Szeregi latarni o cichych, Zażółconych światłach Patrzą... Cisza... ... Pamiętam, że wzięliśmy się Za ręce, a potem poszłaś. Udałaś się w swoją stronę, A drogę oświetlały ci latarnie. Ciche, o spokojnych, zażółconych Światłach. ... Jeszcze daleko cię widziałem. Odeszłaś... Byłaś coraz mniejsza. ... A potem powoli zgasły... Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  10. Siadłszy na krześle..., Wokół jest pełno ludzi I duża, bardzo ciemna scena. ... Widzę, wszyscy się patrzą. Wszystkie reflektory Zwrócone na moją piękną twarz. Jakieś poruszenie. Szmery... Trzeba coś powiedzieć. Trzeba choć odchrząknąć, Żeby wszystko było we właściwym Porządku. Aktor ma grać. Publiczność słuchać i się zachwycać. ... Odchrząknąłem. Wszystko na powrót ucichło. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  11. Widzę latawce. Dryfują po ciemno-niebieskim niebie. Mijają czarne gałęzie. Latawce... Tu są latawce... ... Sa też cienie. Cienie dużych ludzi. Cienie tych, co zapomnieli, Jak się je puszcza. Widzę, uczą ich mali... Jest noc. Nie trzeba się wstydzić. Nie trzeba się bać. ... Nie widziałem twarzy. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  12. Gdzie jest tamta Latarnia, Płonąca pośród długich nocy, Kiedy jest cisza I nie słychać nic, prócz Kołyszących się tu i tam oddechów. ... Tu już nie ma latarni, Bo i nie ma niczego ludzkiego. I może to nawet lepiej Móc pochodzić nocą po ciemnym, Dużym lesie. Czasami zabłądzić, Może spytać o drogę... Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  13. Nagle w pokoju było Pełno wszelkich ludzi, A wszyscy powiązani Jakby wielkimi sznurami, A nad nimi... ... Nad nimi był wielki, stary Magnetofon. Zmuszeni go słuchać, Rozmawiali. Chcieli zagłuszyć. Za wszelką cenę. Krzyczeli! ... Nikt nie chciał być zniewolony. Ja też nie chcę. Choć byłem związany całkiem mocno, Gadałem o waniliowych lodach. Wszyscy gadali o czymś innym. I nikt siebie nie słyszał. Ale nie było też słychać magnetofonu. A ja to w ogóle byłem związany Mocniej od innych. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  14. Wszędzie są głowy. Tak, tak, doskonale je widzę. Toną przerażone w budynkach. W wielkich szklanych gmachach. W stercie papierzysk I w spinaczach biurowych. ... Ja wykorzystałem wszystkie Zszywki. Wyrzucili mnie z pracy. Pozostało siedzieć na ławeczce Obok brodatego pana. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
  15. Głucha maszyna Wystawiona na pagórek Przelicza gwiazdy. Głucha... Wiec cóż mamy mówić. Zlicza ich gromady, sznury... ... My też je liczymy, Bo cóż mamy robić... My nadejemy im imiona. Więcej moich utworów na: https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
×
×
  • Dodaj nową pozycję...