Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Brunet wieczorową porą

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. „Świadectwo Pewnego” Wielki szum szczycący na Giewontu mrozie Ogromna władza Bogini, okryta w codziennym chłodzie Rozchodzi się krzyk Pewnego! Jak wieszczów najwspanialszych! Odrobinę inna jest to mowa, kierowana do wytrwalszych Pewien krzyczy! „Bogini Aksamitna! Zrównuję się z Tobą!” Usłyszała! Nie lekceważy! Zstąpiła biel z Anielską swobodą! Od samych gór piękniejsza, tchu aż mu brakło! Nie mógł Pewien nic wydusić! Jej już nie ma! Serce Mu wyblakło! (Dni następnych dwa podajże mija Czarna Anielska muza ku niemu stanąć baczyła) Ciemna, a biała artystycznie na lodzie płynęła Nieopodal pewien zwrócił ku niej, a owa westchnęła Między dwójką rozpoczęła się uwodzicielska gadka! Pewien, jednak się ocknął! Odeszła namiętna chrapka! (W pokoju Pewnego rozmyśleń pełen stos! Refleksja nad bytem? Wyblakłego serca los) Spojrzeć w te góry obolały chciał on nieraz Odwagi do szczęścia brak! Aksamitu marny wyraz Myślami wspina się do Bogini mówiąc „wierność!” Ona czysto patrzy na niego! On dopowiada „uczucia mego pewność” Nie uciekajmy daleko, bo tęsknota przecież boli! Serce Pewnego już wyblakłe, a jeszcze go Twoja aura koi Boleśnie w niepamięć ktoś go zabiera! „Bogini Aksamitu! Twoja Kosa mnie nareszcie wybiera!” Amicule! Nasz kunszt jest niczym w porównaniu do ich piękna i ogłady! Nasze serca nic nie mogą! Wzorkiem umysł nakłania do bólu i do zdrady!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności