Tomasz Kucina

Użytkownicy
  • Zawartość

    327
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Tomasz Kucina

    Mokosza

    "Okrutnie" fajne :) Dodola, Niedola i Odola. Pierwsze z tych jej wcieleń oznacza Dobrą Dolę, drugie Złą Dolę a trzecie Odmianę czyli Dolę Zmienną. Dodola rządzi losem-dolą czyli żywotem człowieka na Ziemi. Z tym językiem to same kwestie sporne ;) Słownik dyferencyjny gwary Dragonowej. Dyferencyjny czyli dotyczący sporu, będący przedmiotem sporu, sporny. Dragonowa to wieś w pojewództwie podkarpackim, mająca bogate tradycje sięgające XIV wieku. Do XV trwało średniowiecze. mierchać się || mroczyć się |m’iyrxać śy || mročyć śy| cz. ndk. ~ pomierchać się || zamroczyć się |půmyrxać śy || zamročyć śy| dk. ‘ściemniać się’ "las pomierchany z paproci i trawy" - pomierchany w sensie zaciemniony, pomroka leśna, ciemo od gęstwiny, w gąszczu. gęstwina, gęstwa 1. «gęsty las, gęste zarośla» 2. «stłoczenie ludzi lub przedmiotów» paproci i trawy w tym wypadku. Thx Czarek. Fajnie że odwiedziłeś. Pozdrawiam.
  2. Tomasz Kucina

    Mokosza

    fot licencja CC0 [noc świętojańska z 23 na 24 czerwca - dziś] po Bańskich Łąkach spaceruje Mokosza wilgotna jak ziemia na piersi niesie pająka a pająk plecie sieci na posag bo chce pójść za mąż - za pana Makosza Makosz bóg Zrębu Wiergu i Bytu u prząśniczki siedzi jak anioł wśród wrzecion Dzięgle - Działowie gusła dobrobytu rody słowiańskie z bogów - z parazwierząt na niwie Źrzebu - zrębu czyli losu przejdzie Mokosza po polu konopnym skrzydlate wilki dostarczają posług jeże i sowy i zioła napotne gaje wiązowe może białodrzewie budują nastrój tańczą Odmienice Dólki czy Dole - ja sam wcale nie wiem? przez złote sito mokoszowe życie w Wierg czyli w los pająk wplata Baję to świat materii Bańskich Łąk to przędza która złe moce goni i przepędza na brzegu Nawi u stóp Gór Stołpowych plecie kądziołek dywan zielonkawy Święto Mokridy bogów plan celowy las pomierchany z paproci i trawy idzie bogini między kątynami w ręku hak wędy motek wełny logo i czesze Nieci mołta niteczkami mokrokrzewiąca pokropiona wodą rześki wiatr niesie mżystą pasmanterie wieszczbiarzy modły przepowiednią zdarzeń Nieci to sznurki wplatane w materie teoria strun? - w słowiańskim wymiarze?
  3. Tomasz Kucina

    Autorytecie nieosiągalny

    Thx za komentarz. Serdecznie pozdrawiam.
  4. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Wiktorze Mazurkiewiczu vel. egzegeto, miałem nie poszerzać tła tej zbyt obszernej dyskusji, lecz muszę jeszcze podkreślić, że zacytowany przez pana fragment wypowiedzi dr hab. (bo należałoby wymienić tytuł naukowy - czego nie uczyniono) Katarzyny Kłosińskiej z Uniwersytetu Warszawskiego - nie ma nic wspólnego z moim tekstem. Bo co niektórzy mniej szczegółowo śledzący komentarze pod tym wierszem mogą błędnie odnieść takie właśnie wrażenie. Pragnę zauważyć: podpieranie się czyimś cytatem i autorytetem pod inną niepowiązaną dyskusją - jest jednak moim skromnym zdaniem delikatnym nadużyciem. Zachciej zauważyć, że ten cytat pani dr odnosi się (jak zrozumiałem z tego fragmentu wyrwanego z jakiegoś szerszego kontekstu) ogólnie do zastosowań w tekstach form mianownikowych (me, twe, swe, ma, twa, swa) i form przypadków zależnych (mego, memu, mym, twego, twemu, twym, swego, swemu, swym, mej, mą, twej, twą, swej, swą), pani doktor wykazuje, że ich nadużywanie jest zbędne i trudno się z tym nie zgodzić? Zauważ jednak - nasza dyskusja z Sylwestrem nie dotyczy tej kwestii? My dyskutujemy nad uzasadnioną, bądź nieuzasadnioną alternatywą zamiany zaimka dzierżawczego [mą] innym (częściej używanym i mniej potocznym) zaimkiem [moją], co prawda Sylwester zaproponował zrezygnowanie z niego, lecz wykazałem - że zależy mi na jego użyciu w tekście, łatwo chyba zauważyć że podmiot liryczny - narrator w wierszu to ja? Chciałem wyraźnie podkreślić mój stosunek do Mony Lisy - powtarzam [mój] czyli do - alegorycznej poezji, weny - możesz ją nazwać jak chcesz -(nigdy nie narzucam rygorystycznych norm rozumienia moich tekstów). Wiersz ma jak wykazałem wyżej w jakimś zakresie patetyczny charakter - to jest wyraźnie wyczuwalne zatem cytat dr Kłosińskiej notabene wyrwany z kontekstu nijak się ma to tej dyskusji? Zrozum, że zaimki istnieją w języku polskim i można ich używać. No musisz mieć możliwość w konkretny sposób określenia że coś, ktoś - jest (moje, twoje, mój, twój) etc. - dlatego ich używasz? Miałem potrzebę zastosowania zaimka dzierżawczego w tekście - więc to uczyniłem - co w tym nienaturalnego? Nawet zdania przytaczane przez dr Kłosińską cytuję: |Poszedł ze swą córką, Kupiłam to twemu mężowi, Me dzieci wyjechały na wakacje|, w jakimś szerszym kontekście mogą mieć uzasadnienie. Np. gdy są dajmy na to dwie córki - córka przybrana - pasierbica i własna córka - gdy mężczyzna nie idzie gdzieś z pasierbicą a z własną córką - napiszemy naturalnie że: idzie ze [swą] córką. Jeżeli kobieta tłumaczy, że kupiła prezent mężowi koleżanki a nie swojemu - to naturalnie powie: kupiłam to [twemu] mężowi. Jeżeli tylko czyjeś dzieci wyjechały na wakacje a załóżmy dzieci sąsiada nie, podkreśli: [me] dzieci wyjechały na wakacje? Tak, że wszystko zależy od szerszego kontekstu zdania - i nie można odnosić się tylko zero-jedynkowo. Cytat z pani doktor kierunkuje do - jeszcze raz podkreślam - ogólnych wniosków, i nijak się ma do tej dyskusji. Lecz skoro Ty już na samym początku komentarza piszesz: to po co w ogóle tak obszerna polemika? Temat zatem uważam za wyczerpany. Pozdrawiam.
  5. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Wszystko się zgadza, tylko ja nie wiem czemu to do mnie? Bo ja nie napisałem, że wiersz nie ma podniosłego charakteru? A skoro ma, to zastosowanie zaimka dzierżawczego [mą], ma absolutne uzasadnienie? Więc w czym problem? Napisałem: Wytłumaczyłem więc że zaimek jest "zbliżeniowy", to oznacza - dokładnie tyle, że ma przybliżyć Monę Lizę z tego wiersza do podmiotu lirycznego - narratora, żadne zbliżenie nie wyklucza patetyczności? Bo i po co? Napisałem jak wyżej, że zaimek ten - oddala z patetycznej funkcji znanego dzieła - CZYTAJ ZNANEGO OBRAZU - i zbliża do samej kobiety - w rozumieniu - iż nie istotą jest przedmiotowość dzieła - a PODMIOTOWOŚĆ KOBIETY - ONA W WIERSZU SYMBOLIZUJE POEZJĘ. Wszak wiersz to dialog podmiotu lirycznego z imperatywem poezji. Czytajcie uważnie, i nie komentujcie - życzeniowo? W dalszej części komentarza do Sylwestra podałem tylko przykłady potocznego użycia zaimka. Ja z zacytowaną przez ciebie panią Katarzyną Kłosińską z UW się zgadzam, nie widzę więc powodu, by wchodzić z tobą w dalszą polemikę, jest nieuzasadniona. Nie mogę bez przerwy opowiadać o użytym zgodnie z kanonem języka polskiego zaimku, którego użyłem w wierszu, bo jest to absurdalne? Zrozumcie. Ten temat, chyba wystarczająco przeze mnie został naświetlony. Co tu więcej tłumaczyć? LOL ;]
  6. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Posłuchaj, przecież te kilka zdań z zaimkiem [mą], to są potoczne formy językowe. (kolokwializmy). No chyba nie chcesz mi wmówić że te zacytowane przeze mnie zdania są typowym żargonem? Gdybym zacytował ci tu górala, kaszuba, nawet ślązaka pewnie połowy słów byś nie zrozumiał. Napisałem slang, bo… cytuję definicję: slang w językoznawstwie: język jakiejś grupy społecznej (środowiskowej, zawodowej, ale nie terytorialnej), różniący się od języka ogólnego (narodowego) zasobem słów, wyrażeń i wymową; żargon, argot, gwara, wiech, język specjalistyczny (środowiskowy, zawodowy) Zacytuję ci teraz jeszcze raz te zdania (wcześniej przeze mnie użyte jako przykład), które można uznać za kolokwialne: Wskaż mi tu, w tych zdaniach język jakiejś grupy społecznej czy środowiskowej , albo - zawodowej? Nie jest to też język grupy terytorialnej , nie jest to język specjalistyczny, środowiskowy, zawodowy , ba zdania nie różnią się od języka ogólnego (narodowego) zasobem słów, wyrażeń i wymową? Wyrazy: chata, stara, dupa, walizka, są słowami używanymi przez wszystkich Polaków, nie są żargonem, argotem, gwarą, wiechem . Bowiem terminem żargon określa się mowę niektórych grup społecznych oraz wspomniane gwary zawodowe. Są to słowa (zdania) potoczne - KOLOKWIALIZMY ( bo nie wypada ich używać w oficjalnych sytuacjach), chciej zauważyć - sam zaimek dzierżawczy (a przecież tylko o niego nam chodzi - o jedne maleńkie [mą]? - nie ma w sobie nic obco brzmiącego, zaszyfrowanego?) Pisząc: że to formy slangu, miałem raczej na myśli jedynie ich potoczność, użyłem słowa slang, bo było mi najbliższe. Może nieprecyzyjnie się wyraziłem, przecież to tylko komentarz pod wierszem- a nie referat uniwersytecki - używamy skrótów myślowych. Jeżeli ty próbujesz mi udowodnić, że cytuję ciebie jeszcze raz: No to po prostu jest to kuriozum? Nie znasz słów: chata, walizka, dupa? połączyłem je z potocznym zaimkiem dzierżawczym [mą] - potocznym - kolokwializmem, bo poprawniej językowo mogłoby być [moją]. Przecież sam to proponowałeś? Od tego faktu rozpoczęła się ta dyskusja? Tłumaczę ci po raz ostatni, że zaimek [mą], jest obowiązujący w języku polskim, i na taką formę zdecydowałem się, więc w czym problem? Co chcesz do cholery udowodnić? Że trzeba wykreślić ze sjp ten zaimek, - bo ci się nie podoba? No to zgłoś problem do językoznawców. Ja nie mam na to wpływu.
  7. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    To nie powiedzenia, tylko formy slangu. Takich powiedzeń nie uświadczysz w "encyklopediach polszczyzny", czyli rzeczone kolokwializmy, nad którymi się perfidnie rozwodzimy. Zmykam na mecz. Bo nie skończymy :)
  8. Tomasz Kucina

    Autorytecie nieosiągalny

    Ano(,) wkroczyła w system przestankowania bardziej recytacyjnego i pewnie dlatego zakłóca ustalony porządek. Musisz się przyzwyczaić :) Przeważnie, gdy prześledzisz tu moje utwory - nie doświadczysz interpunkcji. W tym wierszu postanowiłem z tym zerwać, nawet kosztem absmaku czytelnika :) Dobra, uciekam na mecz. Argentyna zaraz gra na MŚ. Gdybyś skomentował dalej, odpiszę później, po meczu.
  9. Tomasz Kucina

    Autorytecie nieosiągalny

    Dokładnie mam identyczne zdanie ;) Pozdrawiam ślicznie.
  10. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Dzięki, i Tobie zdrowia :) Moje znajome raczej używają [mą], to co - u ciebie - mówią: weź [moją] rękę? To tak jakby była urwana i leżała pod stołem, można ją sobie wziąć i np. kopnąć na mundialu :) hehs. Nie brnijmy :) Salony poprawnej polszczyzny dotyczyły tylko poprawności słowotwórczej :) W saloonach to czasem bywam, wychylić kielicha :)) Przykłady zastosowania zaimka dzierżawczego [mą], podsunąłem ci przed chwilą. Chyba nie masz wątpliwości, że to wyrażenia stricte potoczne? Sugerujesz, proponujesz, więc odpowiadam, nie ma we mnie złej woli. Po prostu tłumaczę jak to wygląda, i odpowiadam grzecznie na twoje komentarze. Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
  11. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Dlaczego [niby] pojechałem, "Kolego" ;) To ewidentny kolokwializm w sensie że potocyzm. Bo formą częściej używaną jest zaimek [moją] - co sam zasugerowałeś? Pomyśl, skoro [mą] nawet tobie jakoś tutaj (w tekście) nie pasuje, to czemu? - Odpowiadam: bo jest wyrażeniem potocznym, oficjalnie, i "na salonach poprawnej polszczyzny" rzadziej stosowanym. Zatem to kolokwializm. To też nie zaakcentowany patos (jak sugerujesz) - ( zresztą moja percepcja jest moją percepcją- chyba nie chcesz polemizować z faktem co autor miał na myśli? Twoje odczucia są tylko twoimi odczuciami - ja ich nie podważam i nie ingeruję w nie). Dalej, sugerujesz (cytuję): akcent patosu w zaimku [mą]? - no nie wiem? :) Gdy dziewczyna, kobieta - mi mówi: proszę [mą] rękę - to jest mi po ludzku bliższa, niż gdyby powiedziała: proszę [moją] rękę, - to tak jakbym miał wziąć jej rękę i schować do kieszeni, albo włożyć do lodówki? Więc gdzie jej kobieca podmiotowość i sugerowany przez ciebie patos? Uprzedmiotowienie raczej. Gdzie bliskość relacji? Szorstkość o której napisałem w pierwszej odpowiedzi na twój komentarz dotyczy bardziej wulgarnych zastosowań tego zaimka. Mają liczne zastosowanie właśnie w mowie potocznej. Przykłady: |Chodź na [mą] chatę|, |weź [mą] starą bo mam jej dosyć|, |ruszysz [mą] dupę z miejsca?|, |stary, bierz [mą] giwerę|, |ktoś [mą] walizkę zapierniczył|. etc. Skoro zaimek [mą] ci nie przeszkadza, niech tekst pozostanie w wersji oryginalnej. Nie będziemy się przepychać o jedno słowo - notabene - które jest poprawne słownikowo. Thx za komentarz :) Czołem.
  12. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    Bardzo się cieszę. [mą] - to zaimek dzierżawczy będący odpowiednikiem zaimka osobowego [ja]. Występuje w słowniku języka polskiego. Możesz sprawdzić. Zgoda, masz rację, zaimek [moją] jest częściej używany, może nawet mniej archaiczny. Użyłem [mą], bo w moim odczuciu jest jakby bardziej "zbliżeniowy", oddala z patetycznej funkcji znanego dzieła, a zbliża do samej kobiety, która jest alegorią poezji. Bo w istocie tekst to dialog z poezją. Uosobienie wchodzi w interakcje tylko z człowiekiem, w tym wypadku z kobietą-poezją. To taki środek poetycki - w zastosowaniu. Zaimek [mą] jest bardziej kolokwialny, czyli wulgarny, szorstki oddziałuje więc w bliższej relacji. Napisz jeszcze - czy bardzo ci to przeszkadza?, jeżeli tak zmienię, jeżeli nie - pozostawię.
  13. Tomasz Kucina

    Big Ben poezja

    fot. licencja CC0 nucisz nieznana mi antymaterio kwitniesz ciszą kontemplacji jak Bodhidharma co dziewięć lat czekał pod murem Shaolin na jedyną audiencję a został zen mentorem jak liczba pi nieskończona władza miliarda cyfr po przecinku z trzydziestu paru obliczysz obwód znanego nam wszechświata z dokładnością pojedynczego atomu wodoru śpiewasz światłem gwiazdy północy wyemitowanym z przeszłości nie stoję na moście Golden Gate przestrzegam samobójców iluzoryczna poezjo jesteś mą Moną Lizą ukradzioną z Luwru jak inni ludzie przychodzę tutaj wpatrując się w puste miejsce i szukam celu to cała ludzkość podświadoma miara odstępu co wciska przycisk spacji sześć milionów razy na sekundę a straszy szeptem nieustannej ciągłości i cofasz mnie w przeszłość o kolejne pięć minut jestem londyński Big Ben co cofnął się w czasie pod naporem szpaka na minucie wskazówki --
  14. Tomasz Kucina

    Markotna egzystencja Sorena Kierkegaard'a

    Dla ciebie może nie, dla mnie tak. Skoro ku takim obserwacjom podążyły me myśli i słowa. Oscylowały na pewno w jakimś tam natchnieniu. Ja już kiedyś tu pisałem. Są różne imiona w liryce. Są wiersze w klasycznym nurcie - powiedzmy, ukwiecone rymem, rytmem, jest poezja bardziej intelektualna, a nawet typowo lingwistyczna. Czytałaś Mirona Białoszewskiego, co powiesz na tego poetę, jest od dawna w kanonie polskiej poezji? Dziennikarze zazwyczaj nie mają czasu i często zmysłu by bawić się w metamorfozy liryczne. Uwierz, coś o tym wiem. Napisałem setki klasycznych wierszy, więc proszę pozwól mi poddać się bardziej wyrafinowanym doświadczeniom. W tej chwili taką poczułem potrzebę, jutro może być inaczej. Gust jest sprawą indywidualną, masz prawo do własnych eksperiencji. Pozdrawiam również.
  15. Tomasz Kucina

    Markotna egzystencja Sorena Kierkegaard'a

    Dzięki. Krótko, na temat. Taką lubię :) Pozdrawiam.