kleksowy123

Użytkownicy
  • Zawartość

    63
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    ludzie takie rzeczy to na priv. szkoda tych pięknych stron.
  2. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    ;) mi się wydaję, że musisz umówić Jędrkę z Jędrkiem na pogawędkę ;) tylko nie wiem co na to Jędrek. :)
  3. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Nie spotkałem Jędrka, wokół wieje,mokro, wracałem już, gdy wychylił łeb przez okno. Rzekł: Nie wychodze już z chałupy, pogoda dziś do... pokuty.
  4. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Jędrek przyjął piwka od żonki, łyknął szybko jak poziomki. Myśli- do wesela się zagoji? Do bimbru butli rzekł bez mrzonki: zostaje mężem twoim.
  5. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Spotkałem Jędrka, niósł słoik z jagodami. Zapytałem-jak dziś w lesie z kleszczami? Odparł, można śmiało na golasa latać, Wszystkie kleszcze śpią po krzakach. Jędrek,a ile chcesz za jagód słój? -Tyś jest swój, od ciebie dycha. Kleszcze znów mi nazbierają za kielicha.
  6. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Odtąd kleszcze nie krew, lecz procenty wypijają. Chcesz wytrzeźwieć? Do lasu idź przed pracą.
  7. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Spotkałem Jędrka, uciekał z chałupy, oknem, prędko tak, aż zostawił buty. Nie zatrzymał się, gdy go zapytałem. Odpowiedział tylko: Mam w domu kleszczy zgraje. Czkają, tańczą, śpiewają... i wtem uciekł...hm..dziwne Patrzę biegną za nim! Krzyczą: Jędrek dawaj bimber!
  8. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Jędrek z lasem za pan brat, za potrzebą wszedł za krzak. Gwałciciel wtem chwycił go za gacie! Jędrek oburzony: masz może papier? Nawet w lesie nie ma spokoju chwilki, Jędrek zagwizdał, napuścił na niego wilki.
  9. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Trzy miesiące trwa już Jędrka melanż. Każdy z nas spotyka go nieraz. Dziwiąc się jak Jędrek rządzi- bez portfela. On na to: To samo wychodzi- jak nasza wena.
  10. kleksowy123

    Raz

    Dzięki, ale pszy leszczyłem ;) Przejrzałem na oczy, nogą pozamiatam. ;)
  11. kleksowy123

    Raz

    Raz-dziękówczyk dwa-pozdrowczyk trzy-uśmiech ,Justyna ;)
  12. kleksowy123

    Raz

    ok.zapoznam się bliżej z zasadami portalu. Różne- no to myślałem, że różne wiersze- więc wrzuciłem. Niczym się nie wyróżnia.Czytałem wiele tu wierszy i są różne. Więc wrzuciłem, kiedyś mi przepadły setki wierszy. Długo miałem uraz do pisania. Pisanie jest fajne. Nigdy nic nie publikowałem bo nie lubie. Chciałem spróbować, więc napisałem ;) ps, i tak głupio coś wrzucać. Większość waszych wierszy naprawdę są na wysokim poziomie. miło mi i pozdrawiam ;) i życzę weny i wyobraźni
  13. Idę sobię ku Słońcu na wyprawę. Mam pod stopami raz piasek, Raz trawę. Idę sobię raz z wiatrem, Raz pod wiatr. Cień raz przede mną, Raz za mną. Krążymy jak głowa w obłokach. Nieraz sobię usiądę, ale wilgoć ciągnie. Zrywam się, nie wiem dokąd, Oddaję się swoim nogom i oczom. Gdzieś mnie poniosą, Gdzie przyjemnie, ciekawie, Spokojnie jak na polanie. Idę, później jeszcze popiszę, Mieszam się z rozlaną ciszą, Rozpływam jak mleko w kawie. Tupie twarda gleba, Szeleści miękki mech, Nic nie mówię, nic nie myślę, Jak mój cień, spokojny człowiek.
  14. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Hej Jędrek,dokąd znowu z tym węglem? -Na komendę, czyste konto miał będę . Wiozę go na komisariat , za picie piwa spłacę mandat.
  15. kleksowy123

    MAKS(i)MUS - czyli spotkania z puentą

    Hej Jędrek.A teraz dokąd? -Do gospodarza. Dwie pełne węgla taczki , zamienię za ziemniaczki. I tak zapasy na zimę swe pomnażam.