Daniel Kordel

Użytkownicy
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Daniel Kordel

    Pielęgnacja

    Gdy grzmi zawsze grozisz Zegarem dudniącym na 3 minuty Na Poprawne przełykanie i /dotknięcie dna/ Pochylając głowę Wystawiają grdykę On*tamten*o*ten <tętent> Za Chwilę ...podniecenia... Druga minuta mija niczym splunąć Na ucho Twarz Kolano By zalepić kanały dotarcia I dorbinki pokory Ten*o*tamten*on <gwar> Za Chwilę ...ciszy... Trzecia minuta najmilszą bywa Czar i urok Trzy razy plujesz Kłaniasz się pierwszy starszym Dla pozoru Bez praw dla żrącego brata zasady Zapraszam na przerwę Od żywych dźwięków Zwijaj się na przerwanie Przetrwania przegrywania Jednak nie smuć się Dostaniesz równo uszyty dywan za całą przygodę Nie wzlecisz Wykańczano go przy wielkiej burzy Było zalanie i spięcie A Ty nadal kosiłeś Z siłą, bezlitośnie Jesteś bohaterem Zawsze fruwasz Bez magii Z samego tytułu Ot! Tak! Tik! Tak!
  2. Daniel Kordel

    Stos

    Grałam w karty Kopałam w ziemi Rzucałam strzałkami Sztosostos Stososztos Zaklęcia! Fortunoitrach Zupa błotna a'la i ale kisiel Niemoc mała Spojrzałam Za przebraniem w kamieniach raniąc się przy każdych momentach z melodią Gitarowe opuszki zakrwawionymi kostkami się stały Chciałam kuchni w zabawie Mikoswać i miłować Przecierać ocierania - o ostrza - o parę przyległą I eks i pery i ment Od wdechów i wydechów Zostały mi stosy dawnych rąk lepkich Zaciosanych Zaoranych Łyżek I Szczypt Chcę chłonąć pamięć z oddali Proszę Cię Chcę jeszcze latać do tego Szok
  3. Daniel Kordel

    Czujniki

    Ch... H... Ci Ch... H... Tobie Ch... H... Jej Ch... H... Jemu Celnie Cichutko Bezczelnie Leciutko Mnie Ją Jego Tego kwiatu jest pół światu Strzały na pamięć Cel rozpyl! Tylko tyle
  4. Daniel Kordel

    Refleksja II

    Jestem drzewem. Pole. Miedza. Polana. W wielu miejscach bywam. Zakwitam- próbuję. Przez określenie. Pionki szachowe są ze mnie. Nadal próbuję. Mimo grozy na szach - mat.
  5. Daniel Kordel

    Łazienka

    Serdeczne podziękowania za wprowadzenie mnie w epoki z dinozaurami. Oby tylko nie być zbyt drapieżnym - dzięki za również za przedstawienie miłej psychodeli:)
  6. Daniel Kordel

    Łazienka

    Bardzo dziękuję za próby zrozumienia tekstu - to silna historia ?
  7. Daniel Kordel

    Łazienka

    Kołysząc się przed lustrem czuję taki ciepły sweter matki. Ubrodzony w mleku i we krwi. Jak morderczyni dla idei. Widok ten miłością nazwałam chociaż już dawno owsianki od niej nie dostałam. Nie czyściła dawno mojej twarzy. Upadłam już za późno na ziemię. Dawno powinnam już stąpać, a ja klękam. Przed fallusem, przed miłością, przed ulicą. Bezwiednie. Wkrótce stanę wśród wód. Stanę... Dzięki matce. Dzięki jej dłoniom. Każde ucho miało być czyste. Każde oko. Każdy włos. Abym niezliczenie kochała prawie każdego puklowo. Pieska. Kotka. Złego mężczyznę. I Ciebie... Mamo. Oszukana jestem, bo się kołyszę. Uspokajając moje kiły, rzeżączki, opryszczki i pibloktoqi z zimna moich trzewi. Mamo. Zostałam kobietą bez przydechów Twoich. Przepraszam. Już wsadzono mi inny puls innych ciał. tekst napisany ku pamięci Jadzi
  8. Daniel Kordel

    Dula

    Zapamięta zupa każdą łyżkę na talerzu Po kolei chełpiąc strużkę płynu Ziemniaki Włoszczyzna I Ty Pedał - Na resorach Bez resortów
  9. Daniel Kordel

    Refleksja I

    Nie lubię bezkreśnie pływać w swoich myślach. Trochę to męczy, gdy się myśli o stałości w ciągły sposób. Nie lubię kiedy ktoś uważa, że słońce /zawsze/ pomoże. Wpadamy w osłupienie podczas pokazu naturalnych laserów. Tak mocno jestem przy /zawsze/.
  10. Daniel Kordel

    ***

    Co do pierwszej części komentarza, to dokładnie tak :) Druga część - zacząłem się zastanawiać gdzie moje tantiemy za prezentację mojego tekstu/tłumaczenia?. Zacznę na ten temat myśleć intensywniej :) Mam nadzieję, że będę mógł kiedyś skorzystać z Twoich porad jako korektorki :)
  11. Daniel Kordel

    ***

    Kochanek rzekł, że mnie pocałuje o północy. I w połowie drogi do rozkoszy. Dotknie mnie chełpliwie, nieznośnie. Z zazdrością od ułomności ciała swego. Pogładzi mnie po twarzy obrazując swą ciekawość. Jak z muzeum. Eksponat w końcu zmolestowany. Zgadzam się. Na każdy trik i mig. Obiecał mi. Otuli mnie o północy. Bez świadków, bez światła. Jak przestępstwo.
  12. Daniel Kordel

    Po

    Za śniegiem Ze śniegiem Z śniegiem potoczył się Hiatu - brat hiatusu z Dalekiego Wschodu ;)
  13. Daniel Kordel

    Po

    Chciałbym Wam bardzo podziękować za pochlebne słowa dotyczące mojego tekstu. Serce trochę urosło. Co do błędów. No taki raptus straszny ze mnie ;) Tak, tak - powinno być ZE śniegiem :D Chylę lekko czółko. ;) Natomiast kolejna uwaga. Zasadna w świecie dużej poprawności. Zgadzam się. Jednak (lubię to)... Bardzo wierzę w rytm i kompozycji w muzyce i w poezji. Starałem się zachować jakąś melodię. Dlatego nie pojawiło się słówko "się" ;) - zaburzyłoby to melodię. Dla mnie bardzo ważny jest sens i kompozycja. Powiem Wam, że warto czasem delikatnie nagiąć reguły. Bo wtedy po prostu powstaje historia. Liczy się czucie i zrozumienie (przynajmniej dla mnie :) ) Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele dobra :D
  14. Daniel Kordel

    Po

    Spojrzałem za siebie na moment Przy szafie Chowam tam Buty ze śniegiem Kurtkę na utrzymanie jednego dżula - kiedyś iskierki Czapkę z wilgotnym wierzchem I ... pomponik na małą radość Stanę potem przed lustrem Poprzymierzam Powygłupiam Powstanę Chciałbym zyskać wypełnione po Przy mierzeniu Przy głupstwie Przy staniu By potem przeć Na armie świata Zmęczone matki Raz, dwa, trzy - przyj Raz, dwa, trzy - przyj Na zgliszcza Na ręczniki wilgotne Zimne Po wybuchach żądz
  15. Daniel Kordel

    Dziwprokur

    Wkładam w : mięso (bo niosło) Wykładam na : filety (uczucia podobno) Wkładam po: pragnienie Wykładam, bo: zmęczenie Wkładam: nie patrząc na Boga Wykładam, bo: żałuję Wkładam rutynowo Wykładam przepraszając Wybaczam. Wybaczcie.