Skocz do zawartości

Daniel Kordel

Użytkownicy
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutral

Ostatnio na profilu byli

111 wyświetleń profilu
  1. Daniel Kordel

    Łazienka i łan cieplnych fal

    Kołysząc się przed lustrem czuję taki ciepły sweter matki. Ubrodzony w mleku i we krwi. Jak morderczyni dla idei. Widok ten miłością nazwałam chociaż już dawno owsianki od niej nie dostałam. Nie czyściła dawno mojej twarzy. Upadłam już za późno na ziemię. Dawno powinnam już stąpać, a ja klękam. Przed fallusem, przed miłością, przed ulicą. Bezwiednie. Wkrótce stanę wśród wód. Stanę... Dzięki matce. Dzięki jej dłoniom. Każde ucho miało być czyste. Każde oko. Każdy włos. Abym niezliczenie kochała prawie każdego puklowo. Pieska. Kotka. Złego mężczyznę. I Ciebie... Mamo. Oszukana jestem, bo się kołyszę. Uspokajając moje kiły, rzeżączki, opryszczki i pibloktoqi z zimna moich trzewi. Mamo. Zostałam kobietą bez przydechów Twoich. Przepraszam. Już wsadzono mi inny puls innych ciał. tekst napisany ku pamięci Jadzi
  2. Daniel Kordel

    Dula

    Zapamięta zupa każdą łyżkę na talerzu Po kolei chełpiąc strużkę płynu Ziemniaki Włoszczyzna I Ty Pedał - Na resorach Bez resortów
  3. Daniel Kordel

    Refleksja I

    Nie lubię bezkreśnie pływać w swoich myślach. Trochę to męczy, gdy się myśli o stałości w ciągły sposób. Nie lubię kiedy ktoś uważa, że słońce /zawsze/ pomoże. Wpadamy w osłupienie podczas pokazu naturalnych laserów. Tak mocno jestem przy /zawsze/.
  4. Daniel Kordel

    ***

    Co do pierwszej części komentarza, to dokładnie tak :) Druga część - zacząłem się zastanawiać gdzie moje tantiemy za prezentację mojego tekstu/tłumaczenia?. Zacznę na ten temat myśleć intensywniej :) Mam nadzieję, że będę mógł kiedyś skorzystać z Twoich porad jako korektorki :)
  5. Daniel Kordel

    ***

    Kochanek rzekł, że mnie pocałuje o północy. I w połowie drogi do rozkoszy. Dotknie mnie chełpliwie, nieznośnie. Z zazdrością od ułomności ciała swego. Pogładzi mnie po twarzy obrazując swą ciekawość. Jak z muzeum. Eksponat w końcu zmolestowany. Zgadzam się. Na każdy trik i mig. Obiecał mi. Otuli mnie o północy. Bez świadków, bez światła. Jak przestępstwo.
  6. Daniel Kordel

    Po

    Za śniegiem Ze śniegiem Z śniegiem potoczył się Hiatu - brat hiatusu z Dalekiego Wschodu ;)
  7. Daniel Kordel

    Po

    Chciałbym Wam bardzo podziękować za pochlebne słowa dotyczące mojego tekstu. Serce trochę urosło. Co do błędów. No taki raptus straszny ze mnie ;) Tak, tak - powinno być ZE śniegiem :D Chylę lekko czółko. ;) Natomiast kolejna uwaga. Zasadna w świecie dużej poprawności. Zgadzam się. Jednak (lubię to)... Bardzo wierzę w rytm i kompozycji w muzyce i w poezji. Starałem się zachować jakąś melodię. Dlatego nie pojawiło się słówko "się" ;) - zaburzyłoby to melodię. Dla mnie bardzo ważny jest sens i kompozycja. Powiem Wam, że warto czasem delikatnie nagiąć reguły. Bo wtedy po prostu powstaje historia. Liczy się czucie i zrozumienie (przynajmniej dla mnie :) ) Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele dobra :D
  8. Daniel Kordel

    Po

    Spojrzałem za siebie na moment Przy szafie Chowam tam Buty ze śniegiem Kurtkę na utrzymanie jednego dżula - kiedyś iskierki Czapkę z wilgotnym wierzchem I ... pomponik na małą radość Stanę potem przed lustrem Poprzymierzam Powygłupiam Powstanę Chciałbym zyskać wypełnione po Przy mierzeniu Przy głupstwie Przy staniu By potem przeć Na armie świata Zmęczone matki Raz, dwa, trzy - przyj Raz, dwa, trzy - przyj Na zgliszcza Na ręczniki wilgotne Zimne Po wybuchach żądz
  9. Daniel Kordel

    Dziwprokur

    Wkładam w : mięso (bo niosło) Wykładam na : filety (uczucia podobno) Wkładam po: pragnienie Wykładam, bo: zmęczenie Wkładam: nie patrząc na Boga Wykładam, bo: żałuję Wkładam rutynowo Wykładam przepraszając Wybaczam. Wybaczcie.
  10. Daniel Kordel

    Cieplne

    "Ostatnią wodę w moim ciele". Owszem, masz rację a propos policzalności. Błędy w odmianie też się zdarzają, które poprawię. Zresztą zafrapowało mnie określenie chłodna szuflada. Chłodne emocje, myśli - lecz nie skarbnica zapisków. Tam musi się gotować. Jak wywar z dzieciństwa. Babcia i inni znamienite osobistości kulinarne w naszych żywotach. Woda jest w tym tekście jednym. Rzeką. Oceanem. Akwenem. Buziaki ;)
  11. Daniel Kordel

    Cieplne

    Wysuszysz mi ostatnią wodę w moim ciele. Bez pardonu ta woda krąży we mnie. Potrzebuję ciągłego parowania. Przy słońcu. Przy saunie. Przy człowieku. Dramatycznie zdarza się, że przy grzejniku. Gmeram palcami każde szczeliny przy żebrach - szukam rzekomo tylko satysfakcji. Okazuje się, że szukam rodowodu od Adama. Przecież to tam napisano, że oddycham. Wspomniano o ogólnym życiu. Adamie, czy mogę się obijać o Twoje ciepłe kości żeber? Tak bez łez?
  12. Daniel Kordel

    Baśń

    Jak możesz to pokaż mi te tajemne zakamarki dla Ciebie :)
  13. Daniel Kordel

    Kołysanka dla syna

    Jaki piękny i plastyczny obraz. Niewinnej żądzy. Od spiżarni babcinej do snu po wdechach i wydechach inicjacyjnych. Śliczne - po prostu :)
  14. Słonecznego dnia prażyło niepewną siebie beczkę. Czas posiadła, solidność wytrąciła, istnienie przypadłe. Usiadła tak sobie dziewczyna okrężna. Jej głowa tak bardzo skręcała się. Próba rdzenia? Próba poznania? Beczka i ona z niebieskim kwieciskiem w słoju. Z pragnieniem smutku - włóżmy go do formaliny. Zalejmy alkoholem. Obsypany wyrazem natężenia. Smaku czy istoty? Pokruszmy drożdze. Może będą przynajmniej bąbelki. Na zabawę? Wypijmy łyk na ucieczkę. Taką po łące z orzeźwieniem na stopach. Jednocześnie sapiąc. Rozkosz - tchu! - rozkosz- tchu! Nie wiadomo, co wybrać. Tchnienie przy tworzeniu? Nęcące gestem palce? Vabank! Dziewczę. Nie opiekuj się już zmarłymi psami. One też wtulają się w chaber. Tak pokochały śmierć przy miedzy. Prawie, że słynne pod płotem... Bez zdechnąć. Nie kładź na oczu dwóch kwiatów polnych. Zbawiciele lubią wodę. Piach jest tylko potrzebny. Pij to wino. Idź na drogę uroczyska. Kochaj lub zdychaj.
  15. Daniel Kordel

    Baśń

    @Luule Moja Droga - i tu trafiłaś:) Co do zwracania uwagi na przebudzenie - jest to mocno możliwe. Żona mężowi. Matka dziecku. Przyjaciel przyjacielowi Pochwała życia :)
×