Tom Tom

Użytkownicy
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Tom Tom

    Tak bym chciała

    Piękne :)
  2. Tom Tom

    Przebudzenie

    Dziękuje Justyna, dobrze sobie zapamiętam ten cytat. Jest niezwykle Ciekawy. Również Cię pozdrawiam :) Witaj Waldku! Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam :)
  3. Tom Tom

    Przebudzenie

    Tak znam tę książkę i też ją bardzo lubię. Często do niej zaglądam. „Modlitwa żaby” dla mnie trochę za mało dosłowna, ale może kiedyś się do niej przekonam. :) Dzięki że Jesteś Justyno pozdrawiam
  4. Tom Tom

    Przebudzenie

    Witaj Luule Dokładnie. :) "Obserwuj, przyglądaj się i badaj, a problem sam zniknie" . Siwe włosy pewnie nie, ale może przestaną przeszkadzać? :) Wspaniała książka ale nie łatwo ją zastosować. Dzięki za opinię i za to że czytałeś Pozdrawiam
  5. Tom Tom

    Moja wina, moja bardzo wielka wina

    Przekorna Jesteś w tym wierszu ;) podoba mi się.
  6. Tom Tom

    Droga

    Piękny wiersz - powiem tylko tyle. :) Czytałem pod taki podkład muzyczny. Ładnie współgra z Twoim utworem. :)
  7. Tom Tom

    Za czym po co dlaczego

    Waldku, bardzo zgrabnie ujęte. Podoba mi się, tylko zaplątały się dwie literówki - czwarty i dziesiąty wiersz. Pozdrawiam serdecznie :)
  8. Tom Tom

    Przebudzenie

    Cześć MaksMara Dzięki za przeczytanie.:) Wiatr należy rozumieć w kontekście całej zwrotki. Chodzi o to , że kiedy uświadamiamy sobie rzeczywistość, wcześniej zakrytą przez sieć naszych przekonań i utartych poglądów, to ani słowa, ani nienawistne spojrzenia, ani nawet czyny fizycznie nie ranią nas tak bardzo jak wcześniej tylko są jak powiew wiatru - obecne ale nieszkodliwe. Pozdrwiam
  9. Tom Tom

    Przebudzenie

    Dziękuję Ci serdecznie. Miło spotkać Czytelnika Anthonego. :) Pozdrawiam
  10. Tom Tom

    Przebudzenie

    Przebudzenie Gdyby tylko się zatrzymać Poznać nieco własną głębię Ciszę i siebie wytrzymać Przyjąć swych emocji pełnię Obserwować i poznawać Nie wzbraniając się przed niczym Akceptować i uznawać Nie szacować nawet przyczyn Najpierw byłoby nam pusto Trwając w tym osamotnieniu Trzeba by się okryć chustą Smutków, trosk w radości cieniu Potem byłoby nam dziwnie Jedną ręką wciąż trzymając Sieć przekonań, która niknie Coś wstydliwie odsłaniając I wynurza się z nicości Obraz niewypowiedziany Postać Twa Rzeczywistości Nie odziana w żadne ramy Oczy szeroko otwarte Twarz rzeźbiona w zadziwieniu Wszystkie węzły z serca zdarte Lekkość w duchu i w sumieniu Etykietek szukać próżno Tych co można było mnożyć Każdy jest istotą ludzką Każdy jest stworzeniem bożym Nikt już nie zagraża słowem Ni obmową czy spojrzeniem Nawet gest wiatru powiewem Przebaczenie zrozumieniem
  11. Tom Tom

    Spowiedź dziewczęcia w wieku

    Dużo świadomości jest w tym wierszu. :) podoba mi się Pozdrawiam
  12. Tom Tom

    Zaczarowane miejsce spotkań

    Jak te obrazy pięknie się przeplatają. Stworzyłaś tu piękną opowieść, która bardzo przemawia do wyobraźni. Łał! Czytając, widziałem małą dziewczynkę siedzącą pod tym drzewem. Być może dla tego, że jest w nim tyle delikatności. Dzięki że i mnie zaprosiłaś do swojego magicznego miejsca. :)
  13. Tom Tom

    Czysta Kartka

    Wielkie dzięki Janko, postaram się go jeszcze dopracować Witaj Marcin. Bardzo Ci dziękuję. Miło jest tu być, bo można odnaleźć inspirację i poczytać mądrzejszych od siebie :) Pozdrawiam serdecznie
  14. Tom Tom

    Czysta Kartka

    Justynko, to marszczenie papieru i posiwiały tusz miały sugerować, że papier owszem przyjmie, ale ostatecznie sobie nie poradzi i to człowiek powinien uporać się ze swoimi sprawami. Jednak w dużej mierze znów mnie trafnie czytasz - początkowo wiersz miał nazywać się wytchnienie. :) Dziękuje że przeczytałaś Witaj Waldku! Bardzo cieszę się, że wiersz Ci się podoba. Dziękuję za zainteresowanie!
  15. Tom Tom

    Czysta Kartka

    Zapełnić tuszem czystą kartkę Wejrzeć w co umyka oczom Siąść w fotelu, przywitać matkę Westchnąć głęboko i odpocząć Zostawić wszystko na papierze Niech on się teraz zastanawia Niech ciska się albo trudzi w wierze Niech się łajdaczy lub poprawia I w wirze wszelkich niedomówień Które go z zewnątrz otaczają Odpędzać będzie roje zdumień I błędy co się powtarzają A może jemu to się uda? Da odpowiedzi na pytania Jak ma żyć? Czym miłość? Co nuda? I czym są dobre przekonania? A ja wpatrując się w czerń powiek Wolny od tego dociekania odpocznę leniwie jak człowiek we śnie, gdzie nikt mnie nie pogania Lecz kartka już się cała marszczy Tusz się wykrzywia i siwieje Jeden róg wydaje się starszy Biel z wolna żółknie i czernieje