Tom Tom

Użytkownicy
  • Zawartość

    103
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Tom Tom

    Nic z przypadku nie powstało

    Oj Marysiu, ten jest wyjątkowy. Wszystkie elementy wynikają jeden z drugiego i poukładany i w odbierze bardzo naturalny, bez wtrąceń po to żeby uzupełnić rytmikę. Duży plus :) a przy okazji temat bardzo trafiony. Pozdrawiam
  2. Ciekawa kompozycja, choć rzeczywiście dość przytłaczająca. Chciałbym pod koniec dowiedzieć się, że peel, idąc w myśl tego że: Odnajduje sposób na uleczenie ran i poukładanie sobie wszystkiego od nowa. Może właśnie po to, żeby im pokazać, że nie zdołali go zniszczyć albo zwyczajnie potrafi wznieść się ponad tych, którzy nieczuli są na jego cierpienie. Gdybyś rorzpalił na koniec tę resztkę żaru i zaplonął jak feniks, nasyciłbyś swój utwór dodatkową wartością dla czytelnika. Pozdrawiam serdecznie
  3. Tom Tom

    Poprowadź mnie..

    Delikatny jak modlitwa
  4. Tom Tom

    Solsbury Hill (Tłumaczenie utworu)

    @evicca bardzo dziękuje za czytanie i za głos :)
  5. Tom Tom

    Solsbury Hill (Tłumaczenie utworu)

    Powyższy utwór jest tłumaczeniem tekstu piosenki Petera Gabriela - Solsbury Hill, który traktuje o jego trudnościach w podjęciu decyzji o odejściu z grupy Genesis i rozpoczęciu własnej kariery - zgodnej z własnym zamysłem artystycznym. Zachęcam do odczytania w trakcie słuchana utworu.
  6. Wspinam się na Solsbury Hill Widzę w dole światła miast Wiatr zatrzymał płynność chwil Orzeł wzleciał z nocnych mas Budził podziw jego kształt Zbliżył się, słyszałem głos Każdy mięsień tak jak stal Kazał wsłuchać mi się los Nie wierzę już sam swej własnej jaźni Oddaje się więc swej wyobraźni Coś w pierś wali – bum bum bum Synu – rzekł – Weź co masz i wróć by ujrzeć dom Uciekłem by zachować twarz Pomyślą że wariata gram Zmieniam wodę w wina dzban Wolność już za kratą bram Mijał zatem dzień za dniem Piłem swej rutyny jad Wciąż myślałem czy już wiem Kogo mam wyrzucić z kart Byłem dla nich pionkiem na planszy musiałem wiać z marnej taśmy Coś w pierś wali bum bum bum Ty mówiłeś - Weź co masz i wróć by ujrzeć dom Gdy iluzja rzuca sieć Jestem tam gdzie nie chcę być Wolność tańcem wzywa mnie Kiedy zmysłów słucham swych Czuję pustych słupów wzrok Widzą wszystko to co złe nierozumny myśli tok nie zna już nowego mnie nie muszę znać cudzych uciech niech wiedzą co znaczył uśmiech coś w pierś wali bum bum bum Hej, posłuchaj Bierz co mam, ja dziś zobaczę dom
  7. Tom Tom

    Dwa zgubione serca

    Witaj Waldku To tez dlatego narrator sprawdza czy ich miłość przetrwa po okerwsie uniesienia w ostatniej zwrotce. wielke dzięki za czytanie i komentarz a w nowym roku - samych wspaniałości :) pzdr.
  8. Tom Tom

    ukamienowana

    Ogromny szacun za ten wiersz. Podoba mi się że użyłaś tyle środków i to bardzo trafnie. Osobiście, rzadko podobają mi się wiersze białe, ale ten jest wyjątkowy!!
  9. Tom Tom

    Dwa zgubione serca

    Cześć Justyna :) O jak się zmienił!.  To właśnie pod jej wpływem, po tym jak zobaczył ją pierwszy raz Właśnie za pomocą tej metafory chciałem pokazać, jak starała się oddzielić wartościowych mężczyzn od tych którzy ją ranią. Jeśli chodzi o utworu to pisałem raczej do muzyki niż tekstu piosenki, choć jak się wsłuchać to można znaleźć jakieś drobne korelacje :) Dziękuje Justynko za to że przeczytałaś i za Twój komentarz ) Pozdrawiam Cię serdecznie
  10. Tom Tom

    Rysunek

    Bardzo mi się podoba. Koniecznie zostaw słowo "zobacz" bo jest bardzo wymowne. pozdrawiam
  11. Tom Tom

    Kołysanka o Mikusiu

    Udało CI się uzyskać kołysankowe ukojenie i przekazać je mnie.
  12. Tom Tom

    w drodze do pracy

    Bardzo trafnie opisałaś poranną pobudkę Czytałem z przyjemnością, choć opisane przeżycie nie zawsze jest takie przyjemne. :)
  13. Tom Tom

    Dwa zgubione serca

    był zlepkiem sprzecznych tchnień wirem stłumionych prawd we dnie snuł się jak cień nocą wabił go blask duch uchodził już zeń gdy pił leżał na wspak zobaczył kiedyś twarz słodycz obfitych warg wydusił kilka zdań i nieudany żart jej zapach spływał w dal jemu skręcał się kark wciąż czuła męski wzrok I jak ostrzyli kły dzieli popiół i groch ale trafia na złych jej serce spowił mrok jak pozwalała im gdy znów spotkała go inny poczuła wiatr miał w sobie czaru dość niespotykany dar gdy lekko objął dłoń płonął w obojgu żar zbudziła męski zew jego hormonów toń w ciele zawrzała krew bo znalazł muzę swą będzie mu nucić pieśń może już oprzeć skroń ich zmysły tańczą snem puls im nadaje dreszcz mnie nie zobaczą też gdy spuszczę na nich deszcz by sprawdzić czy na dnie wciąż mówić będą pieść Pisane do muzyki z utworu Brusa Springsteena - Brilliant Disguise
  14. Tom Tom

    Moje, hej, moje lata młode

    Bardzo ładny wiersz. Podoba mi się to ze nie wyczuwa się w nim nostalgii, ale ciekawość co przyniosą lata obecne. :)