szubazdolka

Użytkownicy
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. szubazdolka

    Przyjaźń po...

    Piękny temat. Treść niosąca nadzieję, ale też prawdziwa, jak np. w tych wersach o prawdzie i drogach, które się rozeszły. Dobry rytm i rymy, szczególnie w ostatniej zwrotce. Dlaczego raz piszesz "W końcu" z małej, a drugi raz z dużej? To celowe? Błąd gramatyczny. Zastanawiam się jeszcze nad powtórzeniami, ja staram się unikać, ale wiem, że jest to też metoda. Niech wypowiedzą się mądrzejsi. Ogólnie wiersz przypadł mi do gustu. Oby tak dalej!
  2. Uścisk dłoni serdeczny, Pochylone czoło, Tak, że można poczuć Mocny smak Słowa. Jak Matka wtedy, Nad Przedwiecznym.
  3. szubazdolka

    ***

    O tęsknotę "za" tęsknotą- zjadlem. Dziękuję wam pięknie. Tak juz zostawie. Pozdrawiam
  4. szubazdolka

    ***

    Gdy w październiku stopni dwadzieścia, słońce grzeje po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto tak uparcie wypatruję cienia obok. Bardziej mi chodziło o tęsknotę tęsknotą;) ale pomyśle jeszcze dzięki wielkie
  5. szubazdolka

    ***

    Oczywiście, mniej wiecej tak to pojmuje, nie opis sam dla siebie. Chcislbym by w jakiś sposób wzbudzic u czytelnika to poczucie ciepła, słonecznej pogody, spokoju na zewnątrz, a później przez kontrast ten niepokój, dążenie do zburzenia spokoju, poszukiwanie. Dzięki za opinie i możliwość podzielenia się swoją:)
  6. szubazdolka

    ***

    Dzięki wielkie, twoja opinia jest bardzo pomocna:) tez mi to zgrzytało, poprawie. Moze tak: Gdy w październiku jakoś cieplej nagle z szerszego nieba przyświeca słońce, po jasnej drodze, bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto szukam tęsknoty za cieniem obok. Albo bardziej kombinując: Gdy w październiku jakoś cieplej nagle z szerszego nieba rozlało się złoto po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Liście ogniste odgarniam stopą. Szukam tęsknoty za cieniem obok. Ja z kolei, ale w odniesieniu do prozy słyszałem, że lepiej opisywać, niż stwierdzac
  7. szubazdolka

    ***

    Dzięki wielkie :) Poprawiłem, ale jeszcze pomyślę.
  8. szubazdolka

    ***

    Gdy w październiku stopni dwadzieścia, słońce grzeje po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto tak uparcie wypatruję cienia obok.
  9. szubazdolka

    Oniemiały

    Dziękuję za opinię. Mógłbym napisać to tak: Wśród tego huku W jakim mam mówić Do Ciebie Języku? Obawiam się jednak, czy wymowa nie byłaby zawężona. Ale dzięki temu może bardziej czytelna? Pozdrawiam
  10. W piekącej ciszy Zaszumiał piasek. Cofnęły się w toń Wilgotne rzęsy, Odkryły Perły Czarne. I muszlę uśmiechu. Wód głębokich Znowu wezbrały fale. Wśród tego huku W jakim mam mówić Języku? Gdańsk-Sopot, sierpień 2018
  11. szubazdolka

    Przeprowadzka

    Dziękuję:)
  12. szubazdolka

    Przeprowadzka

    Dziękuję, może juz niebawem :) Pozdrawiam!
  13. Po półkach, komodach Szufladach otwartych Na klucz Telefonach nocnych Walają się wiersze Myśli Nieskończone Przekreślone Rachunki. Jak pozbierać słowa? To tak jakbym chciał Złożyć w jedno Szczątki słońca Zagubione wśród białej mgły O świcie nad polami Które widziałem z okien Dziecinnego domu. Lub zbudować na nowo Świat Po rozbiórce. Niedługo przeprowadzka.
  14. szubazdolka

    Przy kasie 3

    Dziękuję wam bardzo. Również pozdrawiam:)
  15. szubazdolka

    Przy kasie 3

    Albo: Przygotowałem Poważne kwoty Okrągłe sumy Padały Bez słów. Brzęk Złotówki Uśmiechu Za mało.