szubazdolka

Użytkownicy
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. szubazdolka

    ***

    O tęsknotę "za" tęsknotą- zjadlem. Dziękuję wam pięknie. Tak juz zostawie. Pozdrawiam
  2. szubazdolka

    ***

    Gdy w październiku stopni dwadzieścia, słońce grzeje po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto tak uparcie wypatruję cienia obok. Bardziej mi chodziło o tęsknotę tęsknotą;) ale pomyśle jeszcze dzięki wielkie
  3. szubazdolka

    ***

    Oczywiście, mniej wiecej tak to pojmuje, nie opis sam dla siebie. Chcislbym by w jakiś sposób wzbudzic u czytelnika to poczucie ciepła, słonecznej pogody, spokoju na zewnątrz, a później przez kontrast ten niepokój, dążenie do zburzenia spokoju, poszukiwanie. Dzięki za opinie i możliwość podzielenia się swoją:)
  4. szubazdolka

    ***

    Dzięki wielkie, twoja opinia jest bardzo pomocna:) tez mi to zgrzytało, poprawie. Moze tak: Gdy w październiku jakoś cieplej nagle z szerszego nieba przyświeca słońce, po jasnej drodze, bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto szukam tęsknoty za cieniem obok. Albo bardziej kombinując: Gdy w październiku jakoś cieplej nagle z szerszego nieba rozlało się złoto po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Liście ogniste odgarniam stopą. Szukam tęsknoty za cieniem obok. Ja z kolei, ale w odniesieniu do prozy słyszałem, że lepiej opisywać, niż stwierdzac
  5. szubazdolka

    ***

    Dzięki wielkie :) Poprawiłem, ale jeszcze pomyślę.
  6. szubazdolka

    ***

    Gdy w październiku stopni dwadzieścia, słońce grzeje po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść. Wśród liści ognistych jak rozlane złoto tak uparcie wypatruję cienia obok.
  7. szubazdolka

    Oniemiały

    Dziękuję za opinię. Mógłbym napisać to tak: Wśród tego huku W jakim mam mówić Do Ciebie Języku? Obawiam się jednak, czy wymowa nie byłaby zawężona. Ale dzięki temu może bardziej czytelna? Pozdrawiam
  8. W piekącej ciszy Zaszumiał piasek. Cofnęły się w toń Wilgotne rzęsy, Odkryły Perły Czarne. I muszlę uśmiechu. Wód głębokich Znowu wezbrały fale. Wśród tego huku W jakim mam mówić Języku? Gdańsk-Sopot, sierpień 2018
  9. szubazdolka

    Przeprowadzka

    Dziękuję:)
  10. szubazdolka

    Przeprowadzka

    Dziękuję, może juz niebawem :) Pozdrawiam!
  11. Po półkach, komodach Szufladach otwartych Na klucz Telefonach nocnych Walają się wiersze Myśli Nieskończone Przekreślone Rachunki. Jak pozbierać słowa? To tak jakbym chciał Złożyć w jedno Szczątki słońca Zagubione wśród białej mgły O świcie nad polami Które widziałem z okien Dziecinnego domu. Lub zbudować na nowo Świat Po rozbiórce. Niedługo przeprowadzka.
  12. szubazdolka

    Przy kasie 3

    Dziękuję wam bardzo. Również pozdrawiam:)
  13. szubazdolka

    Przy kasie 3

    Albo: Przygotowałem Poważne kwoty Okrągłe sumy Padały Bez słów. Brzęk Złotówki Uśmiechu Za mało.
  14. Padały Poważne kwoty Dostojne banknoty Patrzały w dal Bez słów. Brzęk Złotówki Uśmiechu Za mało.
  15. Dzisiaj miałaś mało drobnych, błyszczących, same grube. Po pięć złotych spojrzeń bezcennych.